zaraz mnie k...wica strzeli, TRZECI raz probuje napisac tego posta!!!! WRRRRRRRRRRR!!!!
wiec trudno, skrotem! pieluszki tez uzywamy, mitaginko, dragonfly :-) to najlepsza przyjaciolka Felka i bez niej nie zasnie. przykrywam w dzien mu buzie jedna warstwa, jak spi w lozeczku czy bujaku, no i na spacerach w wozku. ale tylko wtedy, jak mam go ciagle na oku. na noc nie, bo boje sie, ze moglby sie caly zakryc. staram sie zakryc tak pol twarzy, bez nosa i ust, ale nieraz sam sie wtuli. dopoki ma jedna warstwe to nie ruszam nawet wtedy.
oczywiscie a propos pieluszki - setki bab mamroczacych, ze dziecko ma buzke przykryta i zeby sie przypadkiem nie udusil. np wczoraj w auchanie, przy kasie, babka mi tak cisnienie podniosla, ze gdyby mi nie zalezalo na tych zakupach - zostawilabym je u niej wpizdu, i poszla sobie. zaczela gderac, ze jak to buzia przykryta, ze jej znajomych dziecko sie pielucha udusilo, ze niewazne ile mam dzieci, to nie czyni ze mnie Bog wie jak doswiadczonej, ze mam mu zdjac z glowy, ze jestem lekkomyslna. no szok po prostu.
za to w H&M megasne przeceny! ktoras juz pisala,
lilou chyba? thx, obkupilam chlopakow (wszystkich 4)! polecam glownie dla naszych maluchow, kupilam mu 3szt body bez rekawkow (3szt za 20zl), idealne na lato, i 3 szt z dlugim rekawem w rozm 68 na pozniej, bo takiego rozmiaru nie mam. fajne kolorki - zolty, zielony, brazowy i za 10zl/szt! bosko. i sliczne bluzeczki, a dla starszakow bluzy, spodnie.. nie, no naprawde warto :-) leccie teraz, poki jest jeszcze duzy wybor :-)
i musze sie jeszcze dwiema rzeczami pochwalic - po pierwsze, wczoraj zaliczylismy pierwszy spacer w chuscie - cos cudownego..!!! po prostu od wczoraj jestem MEGA fanka tego urzadzenia :-) matko jedyna, no po prostu... nie da sie tego wyrazic slowami, bylo mi lzej, niz jakbym go sama niosla na rekach, idealnie sie zawiazalismy i w ogole nie czulam tego ciezaru slodkiego :-) i maly najpierw podziwial swiat, a potem zasnal, mi na piersiach.. cudnie, taka bliskosc.. az zal mi bylo z tego parku wychodzic, no ale chlopcy juz byli glodni i zmeczeni po rowerach... dzisiaj znowu ubiore chuste jak pojde po nich do przedszkola :-)
aha, a chusta od szwagierki, az musze sie jej spytac, czy moge jej uzywac, czy nie przeszkadza jej to. jak cos wyczuje, ze nie tak, to kupuje swoja, a niech tam. warta kazdych pieniedzy.
a ta druga rzecz - wczoraj wieczorem cos czulam znowu,ze mam oba cycki pelne mleka i postanowilam sciagnac. i 140ml poszlo

no nie wierze, z jednego cyca!!! (drugi zawsze zostawiam pelny, w razie, jakby sie mlody obudzil). 140ml!! to ile ja tam tego mam, przeciez na pewno laktator w 4 min nie sciaga wszystkiego! az sie boje. flaki bede miala jak nic zamiast cycow.
no dobra, to teraz ide was poczytac ;-)
edit, co do sprzatania,
nati, koot - brrr, mnie tez to czeka, panowie od elewacji zapieprzyli mi caly balkon i okna, nie wiem, mam nadzieje, ze chociaz troche sprzatna, bo jak nie to tydzien z zycia wyjety, zeby to doczyscic

zabije ich normalnie!!!