Oooo ciągnie Cię jeszcze blizna?? tyle samo czasu mamy od cesarki co do dnia

ale mnie już długo ani nie boli, ani nie ciągnie. Jest ok... hmm
Mnie ciągnie i czasami jak mam ciaśniejsze spodnie biodrówki to kłuje. Ostatnio aż się zgięłam w nocy jak spałam na brzuchu i się przekręcałam na bok bo otarłam blizną po prześcieradle.
A moje właśnie baraszkuje na brzuszku na macie

Wiecie co, wygląd mi na to, że to moje dziecko będzie leworęczne...
Wiesz co, też zaczęłam jakiś czas temu tak myśleć odnośnie swojej Gabrysi. Częściej pcha lewą rączkę do buzi, chwyta chętniej lewą zabawki, jak się przekręca z brzucha na plecy to przez lewe ramię. Albo to jakaś asymetria czy coś...
Jeśli chodzi o pchanie łapek do buzi to normalny etap, dziecko się uczy swojego ciała, zaczyna od rączek. A jak pcha ciągle coś do buzi to i śliny więcej. Nie znaczy to, że od razu każde dziecko śliniące się i z rączkami w buzi ząbkuje. Ale moja mama i teściowa tego nie rozumieją i nic tylko ząbki idą wg nich
Czy Wasze dzieci reagują jakoś inaczej na obcych ludzi? Moja Mała od kilku dni jakby się bała nieznajomych. Wczoraj była u mnie koleżanka i zaczęła się uśmiechać do Gabrysi, podeszła bliżej i coś zagadała a Mała w ryk chociaż była u mnie na rękach. Dzisiaj była inna koleżanka i to samo. Dopiero po jakimś czasie jak poobserwuje z daleka to przestaje się bać i nawet się uśmiecha do tej osoby. Myślałam, że później się to zaczyna. Bo z psychologii rozwoju takich maluchów to ja już mało pamiętam i zgłupiałam.
Trzymajcie kciuki jutro, bo jadę z Gabrysią na cały dzień do teściów. Mąż pracuje cały dzień i zaproponowali, że mi teściowa pomoże. Muszę być twarda i protestować przeciwko noszeniu Małej cały dzień na rękach. Zgodziłam się, bo myślę, że M na tym zależy i nie chciałam mu przykrości robić. No i zjem obiad spokojnie
madziarkas, szałwię pij dwa razy dziennie i powinno się uspokoić. Ja tak miałam jak mi się zrobił nawał po 1,5 miesiąca karmienia. Kilka dni szałwi, stłuczona kapusta po karmieniu/ściąganiu i przeszło
