reklama

Kwiecień 2011

baby,moja też, pierwszy raz jest odwrotnie, raz,że ma do mnie daleko bardzo a bez auta, a dwa,że chce z mała czasu trochę spedzić a pogoda niewyraźna,więc chce w razie czego do domu ją zabrać, bo jakby siedziała z nią u mnie to bym nie wyprała dywanu itp;)wiec się raz zgodziłam na taki układ, lece do roboty;)
 
reklama
dranissimo- obrzydlistwo a ja właśnie jadłam sniadanie jak to czytałam :-(

Sorki, sama tez bylam zniesmaczona i tez jadlam :-)

Dzis rano tradycyjnie juz cwiczylam ze swoja Maluda podnoszenie glowki na brzuszku, chcialam Jej zrobic zdjecie, ale co sie przylozylam Mala obkrecala sie na plecki :-) Alez bylam zdziwiona :-)
 
OOO baby to ja tez musze wystawic cos do sprzedania:) gratki.

co do porodu, to to jest jakas masakra ale ja tego bólu źle nei wspominam:-D

naprawdę troje dzieci to w sam raz, ale czworo to już dużo, morgaine opamiętaj sie!!!:-D

piekne jest macierzynstwo:)

ode mnie kumpele teraz wyszly. dzieciaki fajnie sie bawily a ja nie mam obiadu i sie nie przejmuje:-D Niko zjadł jajecznice i poszedl spac:) Nika spi:) Starszak u babci. nie no co za cisza!! idę pomyslec nad obiadem:-D

no i ciesze sei ze za 4mce do pracy. bo tak w domu to na dluzsza mete chyba niefajnie... :( byla wlasnei kumpela ktora siedzi od 5 lat w domu. juz wam o niej pisalam, tylko o dzieciach gada i zyciu innych ludzi:( szkoda mi jej i czuje wyrzuty sumienia ze tak o niej mysle...cholera no kazdy jest inny, moze ona to lubi...w sumie nie narzeka...
 
zepsuła mi się pralka. tzn od ponad 6 godz pierze!!!!! przełączyłam teraz na inny stopień i słyszę że pobiera wodę, płucze i wiruje więc nie wiem o co jej chodzilo?? mam nadzieję, że to jednorazowy wyskok.

a ja marzę by móc zawsze z dziećmi w domu być. :-)
 
Morgaine ja już sama nie wiem wydawało mi się, że ja i kura domowa to 2 przeciwieństwa, ale ostatnio siedzenie w domu z małym, sprzątanie, gotowanie prasowanie itp zaczyna mi się podobać, powrót do wyścigu szczurów jaki był u mnie w pracy zaczął mnie martwić, zdałam sobie sprawę, że przez moją pracę i nerwy w pracy zdarzało się, że kłóciliśmy się z M i to dość poważnie o jakieś pierdoły, a teraz nie pamiętam kiedy się pokłóciliśmy ostatnio... naprawdę...
chyba się starzeję... w końcu leci mi już 30-tka
 
Wróciłyśmy z zakupów, szybkie ogarniecie mieszkania co by nie sprzątać codziennie bo przecież wczoraj łatałam jak wściekła. Dziś mi się należy miły odpoczynek. Wczorajszy dzień zakończył się zakupami we wrocławskim Factorym i wreszcie mama zadowolona może jechać nad morze. Mam już w co wpakować pociągową dupkę a i Wikusia dostała śliczna czapeczkę. Zdjęcia będą ale w odpowiednim momencie i miejscu, czyli po urlopie. Dziecko mi właśnie zasnęło wiec mogę nadrobić wątki.
Petinka tak wizyte mamy 22 lipca Ja na 9ta a Ty na 11:00
Baby to poszalałaś z tymi sprzedażami, ja wystawiłam ciuszki Wiki na gumtree ale póki co nikt się nie zgłosił. Sprzedałam tylko swoje ciążowe babskie ciuszki.
Dzis też zadzwonił mój kierownik i wyznaczył mi pourlopową datę powrotu do pracy. Jest to 26 września. ŁO matko jak mi niewiele czasu pozostało. Baby nad żłobkiem ja myślałam ale mój W nie chce nawet o tym słyszeć, chce aby dziecko było w domu i już nieważne z którą z babć. Ważne ze będzie wśród swoich. Jaw sumie to ciesze się z powrotu do pracy, nie mam żadnego wyścigu szczurów i nigdy bym do takiej roboty nie poszła. Niepotrzebne mi nerwy. Pracuje naprawdę w fajnym zespołem ludzi.
Marma moja Wika też trzyma główkę tylko na jedna stronę, upodobała sobie na prawo i za cholerę nie che obrócić w lewo. Czasem jej się zdarzy ale na krótko i wiem że będziemy musiały pewnie ćwiczyć i się rehabilitować. Obym nie wykrakała sobie tego w złą godzinę, ale serce matki mi to właśnie podpowiada.
 
Heloł :-)
Główka mnie boli od wczoraj...czyli coś innego rośnie:tak:, to pewnie przez pogode. Nie potrafi sie zdecydować czy słońce, czy deszcz. Znowu słychać grzmoty.
Przeczytałam tylko pobieżnie...odnośnie pozostania z dzieckiem czy powrotem do pracy to jestem wstępnie umówiona że zostaję w domu dopóki Ala nie skończy roczku. Teraz te nasze dzieciaczki najszybciej się rozwijają i najbardziej zmieniają. Praktycznie z dnia na dzień. Chciłabym jak najwięcej z tego przeżyć.
Wiem, że nie każdy może sobie pozwolić aby zostać w domu. A szkoda. Powinni zrobić tak że kto chce to zostaje, a kto chce wraca do pracy. Sa różni ludzie i różne mają potrzeby. Jednym wystarcza opieka nad dzieckiem, inni potrzebują jeszcze tego czegos dodatkowego. I każdemu życzę aby mógł wybrać to co chce:tak:
 
Wróciłyśmy z zakupów, szybkie ogarniecie mieszkania co by nie sprzątać codziennie bo przecież wczoraj latałam jak wściekła. Dziś mi się należy miły odpoczynek. Wczorajszy dzień zakończył się zakupami we wrocławskim Factorym i wreszcie mama zadowolona może jechać nad morze. Mam już w co wpakować pociągową dupkę a i Wikusia dostała śliczna czapeczkę. Zdjęcia będą ale w odpowiednim momencie i miejscu, czyli po urlopie. Dziecko mi właśnie zasnęło wiec mogę nadrobić wątki.
Petinka tak wizyte mamy 22 lipca Ja na 9ta a Ty na 11:00
Baby to poszalałaś z tymi sprzedażami, ja wystawiłam ciuszki Wiki na gumtree ale póki co nikt się nie zgłosił. Sprzedałam tylko swoje ciążowe babskie ciuszki.
Dziś też zadzwonił mój kierownik i wyznaczył mi pourlopową datę powrotu do pracy. Jest to 26 września. ŁO matko jak mi niewiele czasu pozostało. Baby nad żłobkiem ja myślałam ale mój W nie chce nawet o tym słyszeć, chce aby dziecko było w domu i już nieważne z którą z babć. Ważne ze będzie wśród swoich. Jaw sumie to ciesze się z powrotu do pracy, nie mam żadnego wyścigu szczurów i nigdy bym do takiej roboty nie poszła. Niepotrzebne mi nerwy. Pracuje naprawdę w fajnym zespołem ludzi.
Marma moja Wika też trzyma główkę tylko na jedna stronę, upodobała sobie na prawo i za cholerę nie che obrócić lewo. Czasem jej się zdarzy ale na krótko i wiem że będziemy musiały pewnie ćwiczyć i się rehabilitować. Obym nie wykrakała sobie tego w złą godzinę, ale serce matki mi to właśnie podpowiada. Artykułu jeszcze nie czytalam ale i to nadrobie.
Dranissimo okropieństwo bleeee
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry