hej, babencje :-)
Aneczko :-)
co do Molek to tez mnie to dziwi, w szoku wrecz bylam. kumam ze 2-3 mies to tak, ale dwutygodniowa kruszyna!.. targac na plan nawet.. ja nie wiem, dla mnie to niepojete, raz, ze ona pewnie sie super nie czuje (czy cesarka, czy pierwszy porod dolem - po 2 tyg nikt nie czuje sie jak nowy), hormony szaleja, a ja np mialam ochote cale dnie spedzac z malenstwem w lozku, tylko tulic sie do niego i patrzec, nic wiecej.. nie mialam glowy do niczego. kurde, i jakbym miala tyle kasy to na pewno zrobilabym wszystko, by nic nie musiec robic ;-) no ale ludzie sa dziwni.. a moze ona ma depresje poporodowa?
i pewnie nie karmi piersia, bo nie miala wydekoltowanej sukienki
ja dzisiaj kosmetyczka, prezent dla psiapsioly (slub bierze w karpaczu, jestem swiadkowa, jedziemy w czwartek, slub w sob - dla przyp.), spotkac sie z psiapsiola i farbnac wloski. jutro fryzjer i odebrac sukienke + jakies dodatki ogarnac do niej.
kto mnie widzial na fejsie - farbowac czy nie farbowac??? wydaje mi sie, ze kolor nie jest jeszcze zmyty, no ale slub, wesele.. ale wlosy tak brzydko pachna po farbowaniu...
dobra, koncze i ide sie ubrac :-)
aha, melduje fajna nocke ;-) bez zelu i p.bolowego mlody zasnal ok 20.30, pospal do 23,30, a potem obudzilo mnie jego gaworzenie z lozeczka o 3,30 -po ciemku lezal i gadal do siebie :-) wzielam do lozka, nakarmilam i spalismy do 7.30 z jednym karmieniem jeszcze ok 6. wyspana jestem, nie powiem!