Mitaginka super :-) Jaka szkoda, że u nas nie ma placu zabaw. Ale za to na roczek złożyliśmy u rodziny zamówienie właśnie na plac zabaw :-) Każdy coś kupi i będzie :-) Na pewno piaskownica, zjeżdżalnia, huśtawka i nie wiem co jeszcze by mogło być.
Nati ja też uważam, że powietrze działa cuda :-) Dzieci nawet chore mogą przebywać na dworze, jak jest ładna pogoda :-)
A my się dzisiaj rano budzimy i pierwsze co, po chwili Oliwka mówi "sisi". Mąż posadził ją na nocnik i zrobiła :-)Mija pół godziny, a ona znowu mówi "sisi". Mówię, że nie możliwe, żeby znowu chciała, bo dopiero co robiła, ale sadzamy ją i znowu nasiusiała :-)Potem jeszcze raz wołała, ale już nie zdążyłam jej rozebrać i zrobiła w pampersa. Ale widzę, że po prostu zaczyna to rozumieć i tak się cieszę :-)
Posprzątałam, zrobiłam pizzę na obiad (oczywiście dla mnie bez sera i sosu pomidorowego;-)), zrobiłam szarlotkę i teraz wszystko po kolei wkładam do piekarnika :-) I tak sobie myślę, że chyba zasłużyłam na kawkę ;-)
Planów na dzisiejszy dzień brak. Mąż ma pracę, a pogoda u nas nie za ciekawa, szkoda. Może wyskoczymy na basen? Zobaczymy.