reklama

Kwiecień 2011

mitaginka Bóg mi Cię zesłał :tak:;-):-) już mam luks med ogarnięty w pełni, jak przypomnisz sobie lekarza u ktorego byłyście to super, ale i bez tego dziękuję Ci po stokroć:tak:

Jeszcze tylko chciałam nadmienić w temacie rychłego odstawiania, zrobilyśmy z mamą próbę w święta, po kąpieli moja mama zabrała Biankę ażeby ją uśpić (tego się najbardziej obawiam, bo zawsze zasypia przy cycu), nasza mycha spala po 15 minutach.. mama ją chusiała na rękach i śpiewała jakieś śląskie szlagiery. to mnie tylko utwierdziło, że jestesmy gotowe i czym prędzej trzeba dziecko do porządku douczyć. daję jej jeszcze 11 dni cycowego luzu ;-)
 
reklama
My mieliśmy usg, cystografie, a ze ta się nie powiodła to scyntografie. To ostatnie badanie było najistotniejsze bo wszysciutko na nim było widać, ewentualne blizny na nerkach, refluks, zwężenia itp. Drzalam o wynik ale na szczęście wszystko dobrze.
Przekichane z tymi badniami, bo chociażby zwykle usg, niby bezbolesne ale samo unieruchomienie dziecka budzi jego obawy.
 
Jolu dobrze, że się pozytywnie skończyło, strachu niezłego Ci napędził...

Mitaginko udanej imprezki życzę :) oby Tysia sie dobrze czuła :)

u nas nocnikowanie wychodzi całkiem nieźle wiec w razie badań nie ma problemu :)

Owca sto lat dla Ksawcia :)
ZUM czesto objawia się tylko wysoką, trudną do zbicia gorączką, jeśli poza gorączką brak innych objawów dobrze jest zbadać mocz przed wizytą u lekarza, wtedy szybciej maluch może dostać odpowiedni lek :)
 
moja Gwiazda przed wyjściem na swoją roczkową imprezkę :)

2012-04-14-345.jpg
 
Hej
Mitaginka-śliczna sukienka a mała cudna, słodka:-)
Owca-ja też nie cierpię jak się tak imprezy rozłażą, jakoś trzeba to przeżyć.

Ja wczoraj miałam wyjście w sumie pierwsze, nie licząc takich w ciągu dnia, mam na myśli takie wieczorne, mąż musiał uśpić itd. Rytuały typu kąpiel jedzonko(kaszka łyżeczką zamiast cycusia)i usypanie rewelacja, 19:45 mała padła. Obudziła się o 24-czyli później niż zazwyczaj, mąż dał jej ponowie kaszkę trochę wody z kubeczka i zasnęła na 20 min potem z płaczem się wybudziła i nie chciała zasnąć.M.zaczął jej śpiewać:-) i leżała sobie z nim spokojnie ale nie zamierzała spać. Jak usłyszała że otwieram drzwi zerwała się z piskiem radości, wyssała obie piersi z wielkim uśmiechem na twarzy i.....nie zamierzała usnąć była tak pobudzona.Wrrr do 2 skakała po nas jakoś padła a o 6 pobudka. Jakoś nie mam chęci na następne wyjście a odstawienia sobie nie wyobrażam:-(:-(
 
reklama
Wszystkiego dobrego dla maluszków, które skończyły już roczek! :-D

A Adaś tuż po świętach oduczył się jeść w nocy -sam z siebie - i bardzo się cieszę, że sam, bo miałam ew. podjąć pewne kroki typu podawanie wody gdyby skończył rok i jeszcze jadł nocami. Ale to bynajmniej nie oznacza przesypiania całej nocy, o nie, mamy kilka-kilkanaście pobudek, z płaczem lub gaworzeniem, siadaniem lub stawaniem i ew. skakaniem po rodzicach. Tyle, że już nie je.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry