reklama

Kwiecień 2011

No cóż czas leci niesamowicie szybko i ani się nie obejrzałam, a tu już prawie finiszujemy :tak:

wrzucam trochę naszych foteczek ostatnich :-)
https://picasaweb.google.com/105604...authkey=Gv1sRgCOue0_7eqMnxzQE&feat=directlink

i mój brzucholek :-) czyli Nikusiowy domek :tak:
P8242251.jpg

Ruch sie widzę większy tu zrobił teraz :-) fajnie tak, jak jest co poczytać :tak:
 
reklama
Na pewno komuś dam znać po porodzie :-) mam jakieś numery w kom. to do kogoś napiszę i poproszę o przekazanie dalej :-)

Wy też się pochwalcie fotkami Waszych maluchów :tak:
 
Ja 5 kwietnia 2011 roku urodziłam dwie śliczne dziewczynki:-) które wogóle do siebie nie są podobne, jedna blondyneczka a druga czarnulka z długimi rzęsami( podobna do 12 letniej córki) charakterki też mają różne ale sa kochane:)
 
[h=6]zmarła Marka babcia, mama teściowej
miała ponoć raka wątroby, o którym nikt nie wiedział, nawet ona sama...
jutro M. bierze urlop, żeby być z Martynką (tzn. mała idzie po raz pierwszy na 4 h do złobka), ja mam cholerne szkolenie we Wrocławiu wtorek- środa, a teściowa, co zrozumiałe, inne sprawy na głowie, więc nie wiem czy od wtorku Martynka nie skoczy na głęboką wodę i nie będzie w żłobku po 9 h... trochę się pokomplikowało, ale chyba miałam jakieś przeczucie, żeby ją do tego żłobka zapisać... miała być na razie po 4 h, a resztę z teściową, ale teraz już nie wiem jak to będzie...
[/h]
 
oj przykro mi z powodu babci M ,tulę mocno:-(
a co do Martynki to trzymam kciuki i mam nadzieję,że już jutro będziesz pewna,że da radę! no trudno nic nie poradzisz,a Martynce krzywda sięnie bedzie dziala żadna:tak:
 
reklama
Mitaginko przykro mi z powodu Babci M :(
co do Martynki to na pewno szybko sie odnajdzie i będzie super :-)


Eywa co u Ciebie słychać? Jak Natalka?

Kozica jak tam chłopaki?

Skorpion witaj :) ciekawa jestem jak to jest z bliźniakami? pewnie teraz już łatwiej, bo się razem bawią ale domyślam się, ze początki były ciężkie...

u nas rozpanoszył sie masakryczny katar :-( Krzysiek przywiózł z Polski i nas pozarażał i teraz się z Adim męczymy, ale na szczęście już jest troszkę lepiej, dzisiaj w miarę spokojnie spaliśmy w nocy, ja sie w sumie budziłam kilka razy, przez młoda i ból zatok ale brałam panadol i jakoś dotrwałam do rana a Adi dospał do 5:30 więc i tak o niebo lepiej niż wcześniejsze noce

przyszła paczka z Polski z gondolą fotelikiem i ciuszkami po Adim i prezentami dla młodej i młodego no i teraz piorę i prasuję na zmianę... mamy tyle tego, ze sama nie wiem kiedy to młodej założę :-D nie no spoko będę ją stroić codziennie w coś innego i damy radę :-p
z porodem na razie nic ciekawego sie nie dzieje, oczywiście jak Krzysiek wrócił to się uspokoiło i teraz to pewnie przenoszę ;-) oby nie, za tydzień mam wizytę w szpitalu to się dowiem co tam słychać, czy coś sie ruszy niedługo czy nie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry