..aenye
Mama grudniowa'06
joll, swietnie, ze u ciebie wszystko gra.. no moze nie wszystko, bo zdrowko ci szwankuje, ale jednak najwazniejsze, ze malutka zdrowa i duza rosnie! slicznie :-)
asiunia, echhhhhh, moj lekarz wlasciwie tez bagatelizuje niektore moje przykre objawy i skurcze, ale ja mu wtedy wierze i sie uspokajam, ze nic mi nie grozi mimo wsio :-) tzn np skurczami sie przejal, ale w po jakims czasie doszedl do wniosku, ze taka moja uroda i juz :-) i ze ciezko mi sie oddycha, i ze robi sie slabo - niekoniecznie nic groznego. ja mu ufam, bo to super lekarz.
ale jak czujesz, ze cos jest nie tak, to pil ile wlezie, sprawdz u innego. mamine przeczucie jest najlepsze.
anawoj, polska bylejakosc, naprawde.... szkoda gadac..
i ja mam dzis taki dzien do de.. od rana sie niby lenie, niby wszystko ogarniete, no jakos tak dziwnie mi.
asiunia, echhhhhh, moj lekarz wlasciwie tez bagatelizuje niektore moje przykre objawy i skurcze, ale ja mu wtedy wierze i sie uspokajam, ze nic mi nie grozi mimo wsio :-) tzn np skurczami sie przejal, ale w po jakims czasie doszedl do wniosku, ze taka moja uroda i juz :-) i ze ciezko mi sie oddycha, i ze robi sie slabo - niekoniecznie nic groznego. ja mu ufam, bo to super lekarz.
ale jak czujesz, ze cos jest nie tak, to pil ile wlezie, sprawdz u innego. mamine przeczucie jest najlepsze.
anawoj, polska bylejakosc, naprawde.... szkoda gadac..
i ja mam dzis taki dzien do de.. od rana sie niby lenie, niby wszystko ogarniete, no jakos tak dziwnie mi.
Już któryś dzień z rzędu. Jak dzisiaj będzie to samo to jutro do nich dzwonię. Jak można w nocy wysyłać smsy reklamowe. Potem miałam sen, który mam już od trzech dni, właściwie to koszmar. Śni mi się, że straciłam dziecko, że urodziłam przedwcześnie i nie dało się uratować. W tym śnie tak płaczę, że budzę się strasznie zdenerwowana. Dzisiaj miałam kontynuację snu, bo śniło mi się, że już miałam mały brzuch i musiałam powiedzieć znajomym, co się stało i czemu nie mam dziecka. Pewnie to moja paranoja wychodzi w snach. Rozpaczliwie boję się wcześnie urodzić a już z kilkoma osobami rozmawiałam i opowiadają jak to ich znajome urodziły wcześniaki i potem dojeżdżały przez miesiąc do szpitala do maleństwa.