Aligatorku trzymaj się dziewczyno. szczęście, że córeczka już "duża" to zawsze działa na plus. jak zdążyli Ci dać coś na płucka, to też dobrze. każdy dzień jest ważny. ja w sylwestra trafiłam na oddział z tym samym , pani doktor w przychodni proponowała mi przejazd karetką nawet i nakrzyczała, że od razu do szpitala nie pojechałam. a potem raptem po 4 dniach mnie puścili. trzymam kciuki, tak bardzo szczerze