reklama

Kwiecień 2011

Aligator o kurcze jakie informacje:( bardzo bardzo mocno trzymam kciuki , będę się modlić o każdy dzień aby Nadia pozostała w brzuszku jak najdłużej. dla Ciebie dużo siły!
 
reklama
Hej!
Niestety nie jestem w stanie nawet przeczytać Waszych postów, ale mam nadzieje, że wszystko ok:).
Ja wylądowałam w środę w szpitalu, niestety diagnoza poród zagrażający. Dostałam już zastrzyki na dojrzewanie płucek dziecka, bo w każdej chwili może się urodzić. Masakra tak się boję bo każdy dzień w brzuszku jest dla niej ważny, jedyne z czego się cieszę to, że wagę ma dość wysoką, dzisiaj miała 1,8 kg. Leżę pod kroplówką już 3 dzień i wcale skurcze nie ustępują :(. Szyjka nie jest jeszcze najgorsza, bo ma 2,8, ale przy takich skurczach może szybko polecieć. Trzymajcie za nas kciuki, oby mała wytrzymała chociaż z 2 tyg w brzuszku. Buziaki

Trzymaj się:*
 
Witajcie, u mnie dziś mniejsze chmury.
Men się napalił na porządki w naszej "wyprawce" i nieomal dzisiaj już zaczął. Zaskoczył mnie kompletnie. Na szczęście trochę odpuścił, bo sytuacja na antresoli go przerosła (mały bałaganik) i na spokojnie zajmiemy się tym w przyszłym tygodniu.

Marma
- mnie się nie zatykają uszy, tylko mi piszczy od kilku dni, raz w jednym raz w drugim, co jakiś czas. Ale o co chodzi, nie mam pojęcia.

margola - mój ma duży apetyt na sexik, ja z kolei tak średnio. Jemu brzuszek zupełnie nie przeszkadza, choć jest ostrożny i delikatny,tak na wszelki wypadek.

Powiedzcie mi, czy was też tak boli kręgosłup i miednica? szczególnie w nocy przy przekręcaniu się?
Witaj nisqa!
Ja nie mam kłopotów z kręgosłupem, odkąd chodzę na basen. Przy przekręcaniu się na bok tylko brzuch trochę przeszkadza. W zasadzie śpię na lewym boku, ale czasem pozwalam sobie na odrobinę spania na prawym. Jedyny problem to trudności z oddychaniem na prawym boku.

Witaj Izuszka!

Aligatorku! Trzymam kciuki za WAS!! Oby jak najdłużej w dwupaku!
 
Ostatnia edycja:
Witaj nisqa!
Ja nie mam kłopotów z kręgosłupem, odkąd chodzę na basen. Przy przekręcaniu się na bok tylko brzuch trochę przeszkadza. W zasadzie śpię na lewym boku, ale czasem pozwalam sobie na odrobinę spania na prawym. Jedyny problem to trudności z oddychaniem na prawym boku.

Witaj Izuszka!

Wiem, ze powinnam spać na lewym boku ale nie moge!! Mały wtedy tak strasznie kopie, że nie daje rady dłużej niż 5 min. A na pleckach nie moge bo boli mnie biodro - moje okropne stawy...
Więc śpie głównie na prawym boku :-(

Aligatorku 3mam kcciuki i buziaki w brzuchola, zebyście jak najdłużej wytrzymali w dwupaku :-*
 
czytam książkę od Hatorskiej 'usnij wreszcie'.
jest napisane że dziecko najpóźniej w 3 miesiącu życia powinno zostać przeniesione do osobnego pokoju.
no sorry ale ja sobie tego nie wyobrażam, przecież 3 mce to jeszcze w nocy min.1 raz się na mleczko budzi.... poza tym, ja nie mam osobnego pokoju dla dzidzi, na razie będzie z nami. Chłopaków przenosiłam jak mieli półtora roku, bez problemów żadnych...
co sądzicie o 3 miesięcznym dziecku we własnym pokoju całą noc?
 
reklama
Morgaine wiem, że są kobiety, które kładą od razu popowrocie ze szpitala dziecko do osobnego pokoju. Ja osobiście bym tak nie mogła. Tu nawet nie chodzi o wygodę, ale o to, że ja mam taki charakter, że nie zasnęłabym spokojnie, gdyby maleństwa nie było obok. Ostatnio moja znajoma (która ma 33 lata, nie ma dzieci i nie planuje, ale za to w teorii jest najlepsza, bo komentuje zachowanie wszystkich matek dookoła) powiedziała, że ona nigdy w życiu nie spałaby w jednym pokoju z dzieckiem. Miałam wrażenie, że po prostu by jej przeszkadzało :baffled: Po prostu no comment :angry: Co do takiego 3-mies. to myślę, że już szybciej można je położyć we własnym pokoiku, chociaż pewnie wiele zależy od podejścia rodziców. Ja znając siebie, pewnie nie zrobiłabym tego przed ukończeniem 6 mies, ale to tylko też moje gdybanie, bo przecież dzieci nie mam ;-) U nas tego problemu i tak nie będzie, bo póki co mieszkamy w kawalerce ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry