reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej!
A ja Was podczytuje, ale coś nie mam weny do pisania ;-) zresztą mam tyle do pisania (pare artykułów, praca mgr :crazy:), że nie ogarniam ;-)

my też mamy mieszkanie na kredyt, ale też myślimy o jakimś domku pod krakowem, ale to jeszcze będzie czas, a pomysł z prowadzeniem biznesu w domu, żeby nie dojeżdżać, jest całkiem sensowny ;-) do przemyślenia ;-)
lenka21 na pewno dasz radę ogarnąć 3 maluchów, chociaż rozumiem Cię, bo ja się boję jak to będzie z 1 maluchem, a co dopiero z trójką ;-)
co do Katarku/Fridy wydaje mi się, że wszystko z umiarem trzeba stosować, moze też różne metody np. zamiennie Fride i gruszke, czy niemowle na brzuszek, sama nie wiem, wszystko wyjdzie w praniu ;-)
ja mam weekend przepełniony robotą, ale będę Was podczytywac w wolnej chwili ;-)
 
reklama
Hej brzuchatki

Ależ ja mam lenia ostatnimi czasy, jakoś się jeszcze mobilizuję, żeby coś zrobić, ale męczę się bardzo szybko i znowu muszę sobie usiąść:-D


lenka to gratuluję trzeciego chłopczyka, przynajmniej nie masz problemu z ubrankami:tak:
a i na gospodarce chłopak pewnie więcej pomoże... i to nawet w kuchni;-)
ja mam wujostwo na wsi z trzema chłopakami (a właściwie to już mężczyznami), wprawdzie już im się porozjeżdżali, ale nikt nie miał w okolicy tak zadbanej chałupy, teraz jeden jest strażakiem, drugi zawodowym kierowcą, a trzeci kucharzem i lepiej gotuje od matki:-D uwielbiam jego kuchnię:tak:

felidae ten katarek to jakaś masakra:szok: ja używałam fridy i zaciągało się delikatnie ustami, ale odkurzaczem?:szok: toż to można coś dziecku uszkodzić, dobry odkurzacz i dywan podnosi a nie zawsze ma regulację siły ssania, zresztą jak to sprawdzić?


Notka oj, popracować przy 2-latku? Coś o tym wiem - masakra:szok::-D
 
Słyszałyście o tym, ze fridy i katarki szkodzą?

Wiecie co? Dla mnie to jakieś dziwne jest. To trochę tak jakby powiedzieć, że (za przeproszeniem) smarkanie nosa szkodzi, bo wzmaga katar.
Nam pediatra wytłumaczyła, że katar trzeba usuwać, nawet jeśli nosek od razu się zatyka od nowa, bo usuwa się w ten sposób bakterie i wirusy które siedzą w tym katarze. Wiadomo, że wszystko z umiarem, żeby dziecku nie wyssać mózgu przez nos przy okazji...;-)
 
my na szczęcie działke juz mamy :P i tak udało sie nam kupić ją dość tanio, bo te koło krakowa to czasami ceny masakryczne ;O a teraz jeszcze dziwne bo działki koło naszej podrożały jeszcze o ok 30 tysięcy wiec juz w ogóle masakra ;] mieliśmy szczęście :-D

nam lekarka kiedyś polecała ten odciągacz do odkurzacza haha :P ale ja tam wole fride :P:P
 
AgnieszkaJ oj czym ja się martwię? Do Chin chciałabym polecieć i wreszcie czuję się gotowa na Indię (ale nie jakieś siedzenia w 5*hotelu na Goa, tylko prawdziwe Indie, zjechane wzdłuż i wszerz z ich smrodem i brudem:tak: I to nie za 5 lat, ale jak dziecko od cycka odstawię;-)


a my w pt mamy kolędę, no kurczę trzeba chatę posprzątać, a to wszystko takie krótkoterminowe, bo jak dobrze pójdzie, to 5 min. i moja Gośka z powrotem zapewnia bajzel:baffled:
i niby mieszkamy pod samym kościołem, a i tak przychodzą do nas na końcu i pół dnia człowiek siedzi jak na szpilkach i tego z trudem uzyskanego porządku pilnuje:dry:
 
krolewna właśnie my tak myślimy, wcześniej kupić działkę, jako inwestycję, a zaczac budowe za jakis czas, jak uzbieramy kase ;-) ale masz racje, ze ceny dzialek wokol krakowa, są masakryczne :szok:
Nef ja też tęsknię do podróży, po cichu liczę, że w wakacje uda nam się gdzieś wyskoczyć z małym, oby! Indie też bym chciała zobaczyć, ale to może za rok :-)
 
margot jak wakacje z maluszkiem to najlepszy okres jak jest jeszcze na cycku
my chcielibyśmy jesienią na kanary z dziećmi (ale bez biura), M się zastanawia czy już nie zarezerwować lotu na dwoje maluszków, bo nie znamy płci, ale mamy wybrane imiona (a nie zawsze żądają podania daty ur czy peselu), taki maluch leci na kolanach u rodzica i nie płaci się za niego dodatkowo. No ale to jak się dobra promocja trafi.
A Indie to moim zdaniem największy azjatycki hardcore, malucha nigdy w życiu tam nie zabieraj:no:.
 
Witam :-)

Ja po przyjemnym poranku z K. w łóżku:-D Czasem się przydają te jego popołudniówki. Teraz trzeba na obiadem pomyśleć. Najgorsze jest to wymyślanie. Jakby ktoś mi wymyślał co chce jeść to mogę w kuchni siedzieć i gotować.

A córcia w brzuchu dobrze się bawi. Dostałam wieczorem takiego kopniaka w jelito, że... na szczęście pusto było.
 
reklama
Ooo widze, ze nie tylko my planujemy jakis wylot pod koniec lata. Z Antkiem bylismy w Egipcie gdy mial 9m. Nasluchalismy sie od tesciowej... A na miejscu byly takie 3-4m tez z polski :p. Teraz z takim 5-6m na pewno gdzies polecimy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry