reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
smile my z Gosią byliśmy pierwszy raz jak miała właśnie 9-10m-cy w Chorwacji (wcześniej się wzbraniałam), a potem jak 13-14mcy na Krecie i teraz uważam, że można było wcześniej. Bo za drugim razem była już odstawiona od cyca i był większy kłopot z jedzeniem dla niej.

W ogóle jak odstawiliśmy cyca, to się zaczęła faza niejadka. Wcześniej bardzo ładnie jadła wszystko co jej ugotowałam, słoiczki też były ok. A na pierwszym wyjeździe zawsze braliśmy apartament z kuchnią, gotowałam jej zupkę, brałam do termosika i jeździliśmy wszędzie... Kurcze, z 2 latkiem jest już dużo gorzej niż z takim maluszkiem niechodzącym:tak:


Moja teściowa też ględzi... chyba taki urok teściowej:-D
 
reklama
Nef - my zabraliśmy do Egiptu moją siostrę. Lecieli z nami jeszcze znajomi. Zapłaciliśmy siostrze wakacje żeby wieczorami z małym siedziała w pokoju. I dobrze, że z nami leciała, bo dziecku poniżej 2 roku życia nie przysługuje ani miejsce w samolocie ani bagaż. Poupychaliśmy słoiki gdzie się tylko dało. Nawet znajomi w bagażu coś mieli. Z takim mniejszym to faktycznie łatwiej, bo nie trzeba brać tylu rzeczy - czyt. jedzenia. A jak byliśmy pół roku później w Turcji to już nie trzeba było brać słoików, bo Antek jadł to co tam było... za to trzeba było za nim biegać :). Teraz mam nadzieje, że drugie chociaż będzie siedzieć na jesień to sobie posiedzi na kocyku w cieniu gdziekolwiek nie polecimy. A na przyszłą wiosnę to juz będzie luksus, więc może gdzieś dalej polecimy :D


Trzeba się pomału szykować do gina. Na 14 mam być :)


***

Ooo mąż właśnie mówi, że może kupimy jakiegoś Sharana i pojedziemy w sierpniu z moimi rodzicami do Chorwacji żeby sobie odbić brak jesiennych i wiosennych wakacji, które nas przez ciąże ominęły :D.. haha to może się jeszcze zdecydujemy na wakacje z druga częścią rodziny we Włoszech na początku sierpnia :D
 
Ostatnia edycja:
Witamy sie w te pochmurne i deszczowe popołudnie...

Młody jak zawsze o tej godzince zasypia a ja chwilkę odspane na BB:P

Piszecie o urlopach za granica ja bylam z M raz tylko (niestety) 2 lata temu na Majorce;)było sssuper szkoda ze tylko na tydzien ..ale poprostu cos pieknego ludzie,siesta ,widoki,morze pogoda duzo by pisac:) Tylko na taki wyjazd jest potrzebna kasa i jeszcze raz kasa teraz to chyba sobie pozwolimy na taki wyjazd po 40-sce:-Dw tamtym roku bylismy nad morzem tylko jeden dzien zeby młody pobawił sie w piasku i powdychał jodu...a ceny nas poprostu przybiły i pewnie wakacje spedzimy w domku...

Smile- powodzenia na wizycie...
 
Hej :) Przepraszam, że nic nie piszę tu u Was ale po prostu nie jestem w stanie nadrobić tego co piszecie... U nas wszystko dobrze. Maluch rośnie, kopie i rozpycha się. Pozostała trójka spisuje się na medal - naprawdę mam grzeczne dzieci. Myślę o Was i pozdrawiam.
 
królewna to już jesteście bliżej niż dalej, super
a jak już będzie kasa, to smigiem wybudujecie

smile my tez zawsze celujemy na wiosne i jesień, tłumy mnie przerażają, a i dla dziecka lepsza pogoda

dotkass
dawaj trochę tego śniegu do nas, moje dziecko jeszcze na sankach nie było w tym roku, a w zeszłym roku raz i to bardziej po trawi ciągnęłam niż po śniegu:baffled:

phelania super, że masz takie fajne wspomnienia... i na pewno foty tez fajne, zawsze się można dogrzać zimą oglądaniem takich zdjęć

majqa
hej, hej, zagladaj w miarę mozliwości:tak:
 
ja od jakiegos czasu cierpie na bezsennosc w nocy sapceruje tak do 2-3 nie moge zasnac a potem spie do 11 wiem ze to przyczyna mam budzik na rano ustawiony tylko nie wstane bo nie mam siły
 
Cześć dziewczyny,mnie niestety ciężko ogarnąć fb i bb,dlatego ostatnio rzadko bywam i się udzielam.Musiałabym nie odchodzić od komputera.
królewna powodzenia w budowie,my wybudowaliśmy w 9 miesięcy.
 
AgnieszkaJ -muszę Cię zmartwić, ale z czynszu za wynajem mieszkania nie da się spłacić ratykredytu:baffled:. Ale gratuluje optymistycznego podejścia do życia:-D
zozolka - no tociesz się, ze chociaż możesz pospać do tej 11, u mnie codziennie sąsiedzi budząmnie pomiędzy 7 a 8 przesuwając jakiś mebel, a dokładniej ciągnąć go popodłodze. odgłos tak wkurzający jak drapanie paznokciami po tablicy. W ostatniąsobotę to się poryczałam, bo juz psychicznie nie daję rady. budzę się o 2,zasypiam jak się rozjaśnia, a za chwilę ten zgrzyt. M był u sąsiadów na górze,ale oni twierdzą, że to nie oni. Nie możemy zlokalizować kto to, bo dźwiękjest całym mieszkaniu. :baffled:
 
reklama
Hejka witam popołudniowo :)

Wy tu o domach, a ja mam na głowie zorganizowanie pokoiku dla malucha, dobrze że mam kreatywną przyjaciółkę która ma parę fajnych pomysłów, to może nie będzie źle ;-) ale przy budowie i urządzaniu domu to dopiero jest wyzwanie :tak:

klaudia przyjemnego oglądania :biggrin2: zapiwniczyłaś się widzę na dobre :-D

Dotkass a u mnie nadal szaro, buro i ponuro :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry