Ja przespalam na szczescie noc... i poki co czuje sie normalnie a na wkladce mam tylko delikatne slady.
No ale wczoraj nie bylo mi wesolo- brzuch twardnial co jakis czas- wystarczylo ze sie ruszylam a jak wstawalam do wc to od razu jak skala. Dzidzia sie wiercila strasznie, chyba te skurcze ja denerwowaly i dzis o dziwo popukala mnie po gorze, nie jak zawsze po pecherzu
.
Ale sie strachu najadlam...
Do tej pory seks kompletnie na mnie nie wplywal, nie czulam zadnej roznicy po... A jednak ten raz ze sperma... Dziwie sie ze tak wczesnie to podzialalo- w poprzedniej ciazy chyba w 35tygodniu- wtedy to myslalam ze rodze, bolalo. Nie chcialam nikogo straszyc- podobno sperma wywoluje skurcze dopiero na koncowce ciazy no chyba ze ciaza nie przebiega prawidlowo... U mnie wydawalo sie ze jest wszystko okej a jednak- wyglada na to ze moja szyjka nie taka mocna, podobnie jak w drugiej ciazy.
Przejade sie pozniej do szpitala, moze moj lekarz bedzie akurat. Po prostu mi to spokoju nie da dopoki mi ktos nie powie co sie tam dzieje. Mam tylko nadzieje ze mnie nie zbyją, skoro to bylo wczoraj a dzis juz nie krwawie...
Tak poza tym chcialam sie pochwalic. Pisalam kiedys ze moja młodsza corcia ciagle na cycu- tzn. nauczyla sie przy nim zasypiac i traktowala jak smoczka- w nocy jak sie budzila, w dzien jak drzemki czas, wieczorem... Jak jej nie chcialam dac to byl wrzask. No i... Ostatnio przestalam jej w nocy dawac- pomarudzila i zaczela zasypiac sama- osmielona tym zaczelam probowac w dzien i tak mamy za soba 3 dni bez cyca a mala zasypia sama :-). Przedwczoraj kilka minut mi plakala, tupala nozkami i zasnela... Wczoraj zasnela z marszu. Juz tylko wspomina czasem ale spokoj. Oby tak dalej.
Dzis planujemy jej zmienic lozeczko na lozko rozkladane- chyba pora by sie przyzwyczajala.
Trzymajcie sie i uwazajcie podczas przytulanek
No ale wczoraj nie bylo mi wesolo- brzuch twardnial co jakis czas- wystarczylo ze sie ruszylam a jak wstawalam do wc to od razu jak skala. Dzidzia sie wiercila strasznie, chyba te skurcze ja denerwowaly i dzis o dziwo popukala mnie po gorze, nie jak zawsze po pecherzu
.Ale sie strachu najadlam...
Do tej pory seks kompletnie na mnie nie wplywal, nie czulam zadnej roznicy po... A jednak ten raz ze sperma... Dziwie sie ze tak wczesnie to podzialalo- w poprzedniej ciazy chyba w 35tygodniu- wtedy to myslalam ze rodze, bolalo. Nie chcialam nikogo straszyc- podobno sperma wywoluje skurcze dopiero na koncowce ciazy no chyba ze ciaza nie przebiega prawidlowo... U mnie wydawalo sie ze jest wszystko okej a jednak- wyglada na to ze moja szyjka nie taka mocna, podobnie jak w drugiej ciazy.
Przejade sie pozniej do szpitala, moze moj lekarz bedzie akurat. Po prostu mi to spokoju nie da dopoki mi ktos nie powie co sie tam dzieje. Mam tylko nadzieje ze mnie nie zbyją, skoro to bylo wczoraj a dzis juz nie krwawie...
Tak poza tym chcialam sie pochwalic. Pisalam kiedys ze moja młodsza corcia ciagle na cycu- tzn. nauczyla sie przy nim zasypiac i traktowala jak smoczka- w nocy jak sie budzila, w dzien jak drzemki czas, wieczorem... Jak jej nie chcialam dac to byl wrzask. No i... Ostatnio przestalam jej w nocy dawac- pomarudzila i zaczela zasypiac sama- osmielona tym zaczelam probowac w dzien i tak mamy za soba 3 dni bez cyca a mala zasypia sama :-). Przedwczoraj kilka minut mi plakala, tupala nozkami i zasnela... Wczoraj zasnela z marszu. Juz tylko wspomina czasem ale spokoj. Oby tak dalej.
Dzis planujemy jej zmienic lozeczko na lozko rozkladane- chyba pora by sie przyzwyczajala.
Trzymajcie sie i uwazajcie podczas przytulanek


. Toz to wyciągną z ciebie wszystkie składniki odżywcze, bo i maluch w brzuchu i laktacja. Mówiłaś o tym ginowi? Bo mi coś świta, że pobudzanie brodawek na jakimś tam etapie ciąży, może wywołać wcześniejszy poród.
A ja nie mam ochoty na gości, nie mam siły sprzątać chałupy i do tego przygotowywać żarcie. Nic mi się nie chce, tochę się poschylam to mi się cofa, postoję, to mi napierdziela kręgosłup albo brzuch twardnieje. 
