reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja przespalam na szczescie noc... i poki co czuje sie normalnie a na wkladce mam tylko delikatne slady.

No ale wczoraj nie bylo mi wesolo- brzuch twardnial co jakis czas- wystarczylo ze sie ruszylam a jak wstawalam do wc to od razu jak skala. Dzidzia sie wiercila strasznie, chyba te skurcze ja denerwowaly i dzis o dziwo popukala mnie po gorze, nie jak zawsze po pecherzu :sorry2:.

Ale sie strachu najadlam...
Do tej pory seks kompletnie na mnie nie wplywal, nie czulam zadnej roznicy po... A jednak ten raz ze sperma... Dziwie sie ze tak wczesnie to podzialalo- w poprzedniej ciazy chyba w 35tygodniu- wtedy to myslalam ze rodze, bolalo. Nie chcialam nikogo straszyc- podobno sperma wywoluje skurcze dopiero na koncowce ciazy no chyba ze ciaza nie przebiega prawidlowo... U mnie wydawalo sie ze jest wszystko okej a jednak- wyglada na to ze moja szyjka nie taka mocna, podobnie jak w drugiej ciazy.

Przejade sie pozniej do szpitala, moze moj lekarz bedzie akurat. Po prostu mi to spokoju nie da dopoki mi ktos nie powie co sie tam dzieje. Mam tylko nadzieje ze mnie nie zbyją, skoro to bylo wczoraj a dzis juz nie krwawie...

Tak poza tym chcialam sie pochwalic. Pisalam kiedys ze moja młodsza corcia ciagle na cycu- tzn. nauczyla sie przy nim zasypiac i traktowala jak smoczka- w nocy jak sie budzila, w dzien jak drzemki czas, wieczorem... Jak jej nie chcialam dac to byl wrzask. No i... Ostatnio przestalam jej w nocy dawac- pomarudzila i zaczela zasypiac sama- osmielona tym zaczelam probowac w dzien i tak mamy za soba 3 dni bez cyca a mala zasypia sama :-). Przedwczoraj kilka minut mi plakala, tupala nozkami i zasnela... Wczoraj zasnela z marszu. Juz tylko wspomina czasem ale spokoj. Oby tak dalej.
Dzis planujemy jej zmienic lozeczko na lozko rozkladane- chyba pora by sie przyzwyczajala.

Trzymajcie sie i uwazajcie podczas przytulanek :-p
 
reklama
eevciaa to się strachu najadłaś, lepiej dmuchac na zimnę i przejechac sie do szpitala:tak:

dobrze, że mała radzi sobie bez cyca, bo Ty sie wykończysz fizycznie:szok:. Toz to wyciągną z ciebie wszystkie składniki odżywcze, bo i maluch w brzuchu i laktacja. Mówiłaś o tym ginowi? Bo mi coś świta, że pobudzanie brodawek na jakimś tam etapie ciąży, może wywołać wcześniejszy poród.




A u mnie zbliżają się imieniny i urodziny, teściowie powiedzieli M, że się do nas wybierają, a on ich oczywiście zaprosił na imprezę...:baffled: A ja nie mam ochoty na gości, nie mam siły sprzątać chałupy i do tego przygotowywać żarcie. Nic mi się nie chce, tochę się poschylam to mi się cofa, postoję, to mi napierdziela kręgosłup albo brzuch twardnieje.
Chyba do nich zadzwonię, i ich przeproszę, że w tym roku nic nie robię... i spierdzielę na weekend do moich rodziców, bo to trochę śniegu napadało, to może M na narty się skusi za tydzień.
 
eevciaa - to się strachu najadłaś. Oby to nic poważnego. No i ja potwierdzam to co Nef napisała. Pobudzanie brodawek sprzyja produkcji oksytocyny co może powodować skurcze macicy. Czasami zalecają kobietą podczas porodu masaż brodawek - gdzies to wyczytałam. Nie wiem ile w tym prawdy :P
 
Nie mowilam lekarzowi bo caly czas twierdzil ze szyjka ok a podobno tak jak ze sperma- dopoki ciaza przebiega prawidlowo i dopoki to nie koncowka ciazy to nie powinno wplywac na szyjke. Poza tym malej wystarczylo zazwyczaj kilka minut zeby zasnac- czasami mnie dluzej pomeczyla ale wtedy to juz protestowalam :-p.
Uff, dobrze wyszlo ze sie udalo ja kilka dni temu odstawic wreszcie bo od wczoraj to bym napewno jej nie dawala.

Zmykam do dzieci.
 
eevciaa no mi chodzi również o to, że bardzo mogłaś wyjałowić swój organizm, lekarz powinien wiedzieć o takiej rzeczy. Chodzi o ewentualną suplementację diety, może częstsze badania krwi. Żeby sie potem nie okazało, że lecą Ci zęby, pękają paznokcie, wypadają włosy i masz anemię. Bo dzieci sobie zabiorą z Twojego organizmu wszystko co najlepsze, a dla Ciebie nic nie zostanie. A nawet jak karmiłaś tylko kilka minut, to i tak mała wyssała wszystkie składniki odżywcze, co miała wyssać.
Tak mi się wydaje, że laktacja konkuruje z ciążą, a najbardziej mógł ucierpieć twój organizm.

Równie dobrze można zataić wcześniejsze poronienia, bo teraz przebiega wszystko ok. Takie podejście może tylko zaszkodzić.



No i gratuluję tego odstawienia. Moja miała rok i pamiętam, że najbardziej się darła o wieczorne zasypianie przy cycku. Niby nic wielkiego, bo karmiłam ją normalnie, tylko nie pozwoliłam zasnąć i jak tylko kończyła aktywne ssanie, ja kończyłam karmienie.
 
Jak leżałam na patologii to była dziewczyna przeterminowana i jej dziewczyny powiedziały, zeby sutki masowała to szybciej urodzi...ja nie wierzyłam w to, ale ona całą noc smyrała te brodawki (z przerwami oczywiście) i rano jak wstawała z łóżka to jej wody odeszły, pierwszy raz widziałam wtedy chlustające wody, takie jak na filmie, normalnie kałuża pod nią na podłodze.:-D
 
Hej hej

Wlasnie usypiam młodego ,tzn sam sie usypia:) Dziewczyny wczoraj poczytalam sobie artykul o spojeniu łonowoym od paru dni mnie bardzo bardzo boli jak za 3 tygodnie pojde na USG to poprosze gina zeby to sprawdził ...Jak spojenie jest powyzej 2,5cm gin daje skierowanie do ortopedy a ortopeda daje swistek na CC ,bo nie mozna rodzic przy takim rozejsciu spojenie grozi to operacja i lezeniem 6 tyg w takim specjalnym hamaku i rehabilitacja...dlatego rada dla was jak was bardzo boli przy wstawaniu przy obkrecaniu sie na bok nie bagatelizujecie tego to nie jest normalne zawsze mozna sprawdzic na USG to jest chwila a wiadomo zdrowie najwazniejsze...

A M przyjdzie dzis z zakupów rozbieramy choinkę ,bo sie sypie jak ch****a ,musze odkurzyc i pomyc podłogi,pranie mi sie konczy...

Ahhhh i zamowilam sobie od M lody Bakaliowe od grycana:PPPP
 
Dziewczyny, a powiedzicie mi, czy wypchęło wam pępki już na wierzch? Mi nie- ja mam z natury taki głęboki i powiedziałam mamie (bo pytała), że mi chyba wcale go nie wypchnie na co ona się zaczęła smiac i powiedziała, ze nie ma takiej opcji i że jeszcze mi tak brzuch wydmie, że musi wyjść pępek.:blink:
 
Dziewczyny, a powiedzicie mi, czy wypchęło wam pępki już na wierzch? Mi nie- ja mam z natury taki głęboki i powiedziałam mamie (bo pytała), że mi chyba wcale go nie wypchnie na co ona się zaczęła smiac i powiedziała, ze nie ma takiej opcji i że jeszcze mi tak brzuch wydmie, że musi wyjść pępek.:blink:

Kochana nie musi Ci wypchnac pępka;) mi nie wypchnelo do konca ciazy:-Dz tego co wiem to zalezy od budowy ciała osoby szczuple maja czesciej pępek na wierzchu:)
 
reklama
Oliwka - ja takprawie codziennie nadrabiam jakieś zaległości (czytaj 3-4 godziny łażenia pomieście) i kurna to jakoś nigdy się niekończy,:-D a ja już na L4 od 8 grudnia. Ale przynajmniej zmusza mnie to do wyjściaz domu
zozzolka - janiestety nie potrafię się przyzwyczaić, w ciągu dnia to zaciskam żeby i staramsię nie myśleć, ale być codziennie nawet w weekendy) tak budzoną, myślę, że tokażdego może wyprowadzić z równowagi. dzisiaj np, o 7:53, budzik miałam na8:30... Najgorzej, bo boję się, ze w amoku kogoś niesłusznie o to posądzę, a janiestety w ciąży potrafię się nakręcić:baffled:
satyna - może takjak ze skarpetkami do pary, zrobić gdzieś na metce kolorową nitką kilka szwów
eevicia - u nasna szkole rodzenia mówili, ze tej spermy to musiałoby być 3 kg, żeby poródwywołać, a skurcz po stosunku to norma, ale jak powiedziała położna "lepiejo jeden raz za dużo na IP przyjechać, niż o jeden za mało". Co dokarmienia:szok: miałam dokładnie takie samo skojarzenie jak Nef, mi lekarz zabronił nawet masować piersi, a co dopiero dostawiaćdo nich takiego małego ssaka:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry