reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
To witam sie i ja po średnio przespanej nocce.

Antkowi nadal wychodzi piątka i jak wstał o 2 i przylazł do nas to do 5 chyba nawijał. Ja głupia dopiero po prawie 3h się zorientowała, że go może boleć i dałam mu nurofen ^^.

Najlepszy była nasza konwersacja
A: Mogę się tutaj połozyć???
J: NIE <poirytowana>
A: Dziękuuuuuuuuuuje
Po czym wlazł do naszego łóżka ^^


Ja z rana zjadłam już 3 małe pączki i 1 dużego. Na stole w kuchni jest ich jeszcze z 8, a maż pojechał właśnie do Krakowa. Boje się, że je wszystkie zjem :P


Nic. Trzeba się szykować i ruszać do sklepów i do lekarza. Aaaa.. muszę jeszcze sprawdzić czy moje dzisiejsze wyniki już są :P
 
reklama
witam się i ja

wysłałam M po pączki, miał mi kupić 2, kupił 3....:-D
no nie wiem czy dam radę... moja Gosia takich rzeczy nie tyka, ale co tam - raz w roku;-)


U nas nocka też kiepsko, nie dość, ze poszliśmy spać koło 1 w nocy, to jeszcze Gosia się obudziła na siusiu... i już nie mogła zasnąć, marudziła, trzeba było do niej łazić....:baffled:
 
Witajcie, u mnie też noc nie za długa. Wczoraj przyjęłam do siebie psa na dom tymczasowy, ma być ze mną 2 noce, albo dłużej jeśli się zgodzę. Psina jest boska! tak bardzo brakowało mi zwierzaka w domu odkąd zmarła moja sunia, która była ze mną 13 lat. Niestety nie może zostać z nami na zawsze, bo niedługo przeprowadzamy się do mojej mamy, a ona nie przepada za zwierzętami. Przywieźli mi go wczoraj o 23 więc szybko spać nie poszłam, no i dzisiaj rano już spacerek zaliczyłam :)

Nazwałam go Kozak, bo biedak nawet imienia nie miał:-)


20130207_062924.jpg

Co do pączków, to jak mnie na początku odrzuciło od słodkiego, tak dalej mnie to trzyma, mimo, że zawsze zjadałam tego dnia około 3-4 pączków :) Za to będę robiła ciasto dla męża bo już jutro wraca z tej swojej delegacji :-)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie:) hehe ja dopiero zjadłam 1 paczka ale mama ma mi przynieść swiezutkie paczusie od siebie ze sklepu:)) kurcze nawet koło nas w piekarni takich dobrych nie robią :sorry: Hihi mam nadzieje ze naprawdę nie wchodzą dzisiaj kalorie paczkowe w D...:cool2:
 
a mnie odrzuca od tego nadzienia w pączkach.
Teraz M kupił z adwokatem, bo tylko takie były w piekarni, sam pączek super, ale nadzienie musiałam łyżeczką wybrać. Ale od tych wszystkich dżemów, marmolad i budyniów tez mnie zawsze cofało.

Nawet mój dzieć się skusił, chociaż zwykle chętna jest tylko na czekoladę.
 
Kruczka - jak widac piesek też szczęsliwy:-D No to szybko mąż wraca, miałam wrażenie że dopiero co pisałaś, że wyjeżdża. Ale mi ten czas szybko leci...

A mi coś słabawo, idę zjeść owsiankę, może przypływ sił będzie:dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry