Smile_
Antek, Franek i Staś
iza - tak, tak.. nie tuczą 
Ja przy Antku większość czasu spędziłam w domu. Teraz co chwile gdzieś latam, wiec kupiłam jakieś ciuchy. Najbardziej jestem zła na płaszcz z happy mum. Nie jest ciasny, a zamek szlag trafił!! Tak to bym sobie w nim pewnie pochodziła do końca.. No, ale mam jeszcze płaszcz po Antku....
Ja przy Antku większość czasu spędziłam w domu. Teraz co chwile gdzieś latam, wiec kupiłam jakieś ciuchy. Najbardziej jestem zła na płaszcz z happy mum. Nie jest ciasny, a zamek szlag trafił!! Tak to bym sobie w nim pewnie pochodziła do końca.. No, ale mam jeszcze płaszcz po Antku....

. Najbardziej lubię takie, co się ledwo na zadku trzymają... ale jeszcze nigdy nie zgubiłam
