Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

) bo jestem zawalona papierami (jak zwykle) a idę od czwartku na L4 i muszę już zamknąć rok szkolny 2012/2013 i przekazać papiery na czas macierzyńskiego innej logopedce.
(nie rozumiem jak można mieć tyle w mieszkaniu - ja mam zawsze max. 20 stopni a jak mam więcej to muszę wietrzyć)
, więc udałam że źle się czuję i po 2 godz męczarni powiedziałam M że fatalnie się czuję i musimy jechać. Oczywiście całą drogę do domu robił mi wyrzuty i miał non stop pretensje, więc miałam beznadziejną niedzielę.Wydarłam się na niego że jak chce to może wracać do nich i że wcale mu nie zależy na dobru dzieci in że od początku miał i nadal ma w dooopie Doti, mnie i Dzidziusia, że jeździ po swojej rodzince, zajmuje się siostrzenicami i bratanicami a swoje dziecko ma gdzieś. Po czym jak przyjechaliśmy M się nie odzywał a ja się położyłam (bo już na serio zaczął mnie kłuć cały brzuch) a o dziwo potem M zajął się Doti (dał jej kolację, ukąpał ją, pobawił się z nią jak nigdy), pościelił łóżka i położył ją spać.
.
a ze sie w nocy się ugryzłam w język tak porządnie i mi aż ropą podeszło to mam niesmak od ropy i jeszcze ten zapcha fuj...
, a od przeszło tygodnia z katarem)... niby biorą antybiotyki obaj... mało co się z Mężczyzną nie pokłóciłam o to....

A co, też chce być modna po porodzie, chociaż ciało pod spodem pewnie będzie wołało o pomstę do nieba
