reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Phel - trzydniowke mozna miec dwa razy, bo sa dwa szczepy, ktore ja powoduja. Zdarza sie bardzo rzadko, ale jednak sie zdarza. Temperatura jest raczej wysoka - kolo 38-39stopni przez dwa/trzy dni i pozniej jest wysypka. U kazdego dziecka wyglada inaczej. Antek mial taka czerwona pokrzywke na brzuchu..
Nie masz mozliwosci podjechania do jakiss przychodni albo na Ip?
Phel - ja przy hemoglobinie 10,7 dostalam zelazo dwa razy dziennie. Teraz mialam 11,6 i dla dostalam raz dziennie zeby znow nie spadlo.

Lenka - jak ja nie lubie takich sytuacji. Czlowiek cos planuje, a tu Ci dziecko podrzucaja do pilnowania.. wrr.. Trzeba bylo powiedziec, ze macie inne plany...
 
reklama
Anila Smile-wlasnie sie przespal tylko godzinke i wstał z placzem:/ nie jest jakis bardzo marudny bawi sie ...wiec nie jade z nim na IP chyba ze wieczorem sie pogorszy....a przychodnie pozamykane....

My mamy termofor z pestek o taki RĘCZNIE SZYTE TERMOFORY TERMOFOR z pestkami wiśni (3028243612) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. i jestem bardzo zadowlona :) mozna go podgrzac szybko w mokrofali i jest cieplutki:)mlody uwielbia sie do niego przytulac,teraz kupimy dla Mracela mysle ze moze przydac sie na kolki:-)Bo Alutkowi dosc pozno go kupilysmy:-)

kasiek- nie to nie te krostki przy bostonskim to pecherzyki....
 
Ostatnia edycja:
ja ledwo zyje znowu dzis wszystko mnie meczy włozyłam do pralki posciele i leze cos mnie kuje w dole ehhh

dobrze ze poprałam wszytko juz jakis czas temu i poprasowałam bo teraz to bym rady nie dała wogóle
 
Witam dziewczynki
ja też taka trochę nie w humorze, pół nocy nie spałam.
M się śmieje, że wstał 2 godz. wcześniej ode mnie - posprzątał, zajął się dzieckiem, a i tak pierwsze co, to dostał zrypę, że nie ma bułek na śniadanie dla mnie:-D no bo wstałam o 10 z takim głodem, ze problem urósł do rangi międzynarodowej... i musiał śmignąć po te bułki w 5 min, bo taka byłam naindyczona:-D
 
Phelaniu, oczywiście zrobisz jak uważasz, ale moja młoda, zresztą i ja sama jak przechodziłysmy różyczkę, to miałyśmy własnie taki stan podgorączkowy i krostki, które bardziej wyglądały na uczulenie, a że nie miałąm w domu nic na uczulenie, to podjechałam do lekarki i ona stwierdziłą, że to jednak różyczka, a nie uczulenie.

Nef, Ty tyranie :-D:-D:-D

Ja tez mało spałam, ale to chyba przez tysiące mysli jakie mi chodziły po głowie :confused:
 
kasiek - też słyszałam o tej chorobie bostońskiej, syn mojej koleżanki to miał, ale to raczej skupiało się na stopach tj. on narzekał, że nóżki go bolą. Mój M już dzisiaj odlicza "cztery", pytam "co cztery", " już czwarty raz mam ochotę kopnąć Cię w tyłek i to tylko od początku tego weekendu":-D. Ale najważniejsze, że prace idą do przodu, a w nagrodę robię pyszne zapiekaneczki, oczywiście w wersji light;-).
 
witam
ja dziś poczłapałam sobie z młodym przez park, nakarmiłam wiewiórki... zahaczyłam o dwa sklepy i zostawiłam 200 zł ha ha ha.
kupiłam klin do łóżeczka, prześcieradło podgumowane, 3 bodziaczki całe rozpinane :-) no i w rosmanie dopadłam swoją herbatę tekanee rumowa mniam...i takie tam różne drobiazgi w tym rzeżuchę i jutro będziemy siać :-)
 
Felidae - ja zostawilam 200zl w tesco... kupilam zelki, zelki, zelki i rafaelo. Zeby nie bylo. Maz mial zachcianki. Ja dwa zelki zjadlam.. Do tego jogurciki, batoniki i inne takie syfy i kasa poszla.

Teraz zdycham, bo maly zechcial pojsc na spacer.. bardzo dlugi spacer. Do tego staje sienieznosny. Krzyczy i piszczy. Szarpie i bije. Nie mam pomalu sily na niego. Gdzie jest to moje cudowne dziecko sprzed 2 tygodnii?
 
wydaje mi się, że to bunt na nasze niedomaganie i nienadążanie...mój też jest nieznośny chociaż ogólnie jest kochany...ale strasznie zaczyna pyskować :-(
 
reklama
a moja Gosia, im bliżej finiszu, tym bardziej kochana się robi. Tak jakby rozumiała, że ja się źle czuję, bawi się w pobliżu, ale już mnie tak nie angażuje, przyjdzie koło mnie posiedzieć, poprzytulać się, śmieje się i gada do dzidziusia w brzuchu, czasami nawet ten nasz maluszek ewidentnie reaguje na jej piski. No i co najważniejsze, zrobiła się bardziej delikatna wobec mnie i brzucha. Wcześniej musiałam uważać, żeby mnie nie uderzyła, nie kopnęła, teraz nie muszę się martwić.


A teraz to mam luksus, bo M zabrał małą i pojechali sobie tramwajem do rynku, spotkać się z kolegą, który też ma z córę w wieku Gosi. Hehe, no to się wypuścił poszlajać, dwóch facetów z dwoma małymi dziewczynkami:-D
Ciekawe czy sobie chociaż na chwilę usiądą w spokoju?:-D


A ja się delektuję ciszą... i przy okazji strasznie się objadłam - smażona cykoria, a potem jeszcze grejpfruta wmłuciłam, mniam:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry