reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nie dałam rady wejść wczoraj na bb. Szlag by trafił, mam 3 dni wolnego (bo ja pracuję w domu przy kompie), miałam na dziś fryzjera i mnóstwo planów i wszystko szlag trafił. Umieram na zatoki, leczę je jakoś domowo, ale noc w 90% nieprzespana:dry: masakra tak teraz chorować. Jak do jutra nie przejdzie choć trochę, to będę musiała się wybrać do lekarza, no jeszcze tego brakuje.
Czytam o Waszych bólach i obawach... ciekawe, w jakiej kolejności nas czekają rozpakunki :-D ja już mam wszystko przygotowane dla córci, jeszcze tylko coś nie może dojść przewijak i wózek :confused: dawno dość kupione, ale przewijak koleś robi na zamówienie, a z wózkiem mają kilka dni na zrobienie wysyłki, no więc czekamy.
Dziś miałam wielkie plany: zakupy kosmetykowe po fryzjerze itp. No ale dalszy areszt domowy (a ja od 27 tc leżałam :dry:), zresztą nawet nie bardzo mam siłę przy tych zatokach. Męża dziś posyłam po sinupret.
anila, super, że tak na końcówce tryskasz energią. Też bym tryskała chętnie.
Phelania, korzystaj z drzemki, jeśli tylko możesz. Ja też planuję, ale mi się ciężko usypia w dzień.
Smile, i jak tam?
Ilonka, trzymaj się dzielnie! Czy jesteś ostatnią bliźniakową mamą z kwietnia, która jeszcze w komplecie?
PS -zginąć można z nadrabianiem Waszych postów :-D
 
reklama
Jejku.. jak ja bym chciała, żeby mi się chciało tak mocno jak mi się nie chce...
Nic mi się nie chce. Z rana zawiozłam Tosię do przedszkola, zrobiłam zakupy (znowu wydałam kupę kasy i nie wiem na co?:confused:), nastawiłam krupnik i leże. A w planach miałam prasowanie. Kiedyś trzeba zacząć, szczególnie że trochę się przeraziłam wczoraj jak policzyłam, że już nie całe trzy tyg mi zostały, a tu jeszcze święta po drodze.
Jak włączyć ten syndrom wicia gniazda? Bo mi by się przydał;-)
 
katarinna - ja wczoraj też sobie zdałam sprawę, że to TYLKO 3 tygodnie. ja nie wiem czy nawet jak zrobię wszystko co zaplanowałam to będę tak w 100% przygotowana. chyba nie da się na to przygotować, a ja z tych co wszystko planują:-D na wszystko mam haromonogramy i zestawienia - w pracy mnie za to nienawidzą:-D:-D
 
Ja to stwierdziłam wczoraj że syndrom "wicia gniazda" to mit:-D

Moje podłogi mnie potrzebują jak to napisała Bishopka. Ale nie tylko one... bo jeszcze brudne naczynia, rozmrożony schab na obiad i pewnie jeszcze mnóstwo innych.

Pscółka
Ty sobie zdałaś sprawę, że t tylko 3 tyg a ja wczoraj zdałam sobie sprawę, że to może być już. Ustawiłam już teścia w pogotowiu z telefonem, gdy K. będzie w pracy.
 
Bishopko trzymam kciuki za wizytę:-D

ja dokonałam ostatnich zakupów wczoraj i dziś na allegro;) kupiłam podgrzewacz do butelek z funkcją sterylizacji i laktator:-D nastawiłam ostatnie już pranie i jutro pakuje torbę do szpitala:-D i siedzę na czterech literach i czekam na mojego Maluszka:-D pozytywnej energii życzę
 
ale zrobiłam mojego M w trąbę :-) cały dzień się do niego nie mogę dodzwonić żeby zapytać go o której i czy w ogóle mam przyjechać po niego do pracy. W końcu zadzwonił pół godz temu i pyta co się stało bo miał wyciszone dzwonki i zobaczył 50 połączeń nieodebranych ode mnie. Ja na to że już w szpitalu czekam na cc i cały dzień próbuje się dodzwonić :-D on zamarł i głosikiem piskliwym do mnie co tak szybko i że w takim razie co ma mi przywieżć do szpitala :-D a ja na to że żartuje. Po skończonej rozmowie szef M zadzwonił do mnie co ja takiego mu zrobiłam bo jest blady jak ściana :-D

a ja dziś lenia mam jak cholera, wstałam dziś tylko po to żeby Doti zawieżć do przedszkola, wyspowiadać się przed porodem i świętami i pozapłacać rachunki.... łóżko nie pościelone, zlew pełen garów.....koszmar...dobrze że mam mamusie to posprzątała bo muszę leżeć przed wizytą u gina bo inaczej mnie do szpitala skieruje :baffled:
co do wicia gniazda i przypływu energii tou mnie różnie - raz mam mega energię a raz lenia jak dziś. a czasem z nudów to ja już jeżdżę meblami po pokoju bo mnie ciągła monotonia przeraża :szok:, nawet dokończyłam robotę papierkową którą kiedyś tam zaczęłam :baffled:
dziewczyny nie tylko u was podłogi proszą sięo mycie..u mnie też..ale zamierzam M powiedzieć żeby umył bo ja nie dam rady;-)
 
kasiek- faceci nie są odporni, bądż delikatna, hahaha:-D biedaczek, musiał się nieżle przerazic:tak:
ja wczoraj miałam torbę pakować i nic z tego nie wyszło. dziś postaram się to zrobić, mam nadzieję że mi się uda:-)
 
reklama
Jeśli chodzi o ZUS to jeśli się ma zwolnienie leżące tomożna wyjść tylko do lekarza lub zrobić badania a tak to powinno się leżeć. A o kontroli nie powiadamiają bo a nóż uda się jakąś ciężarną przyłapać i wstrzymać jej zasiłek - kasa w Zusie zostaje ...


Ja byłam dzisiaj ściąć włoski Markowi. Ale się z niego duży chłopak zrobił, już nie taki dzidizuś :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry