reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzień bez porodu dniem straconym:-D jakie typy na dziś?

Smile ja z kolei widziałam prognozę gdzie od 2 kwietnia ma być ciepło. Tzn cieplej:-p

Ja miałam noc z głowy, bo zjadłam trochę wędzonej makreli wieczorem. Miałam zgagę, wypiłam przez noc 1,5l wody więc siku chodziłam co godzinę. A dziś rano miałam iść z moczem i do pobrania krwi, ale taka przefiltrowana to bez sensu.

A co do ruchów: wczoraj udało mi się połaskotać córcię w stopę:-D
 
reklama
Zonqa to może się rozkręci

ja już nie wiem jak mam się układać w nocy żeby biodra nie bolały, już teraz nie budzę się na siku tylko z bólu, żeby zmienic bok.Juz bym chciała miec ten 37 tc żeby moć spokojnie rodzić a tak to jeszcze troszkę za wcześnie. Do tego dzisiaj od rana pojawił mi się ten cholerny zygzak,i zawsze jakiś stres jest.

Tasia to podziwiam że wystałas bo ja połowe mszy przesiedziałam, nawet jak trzeba było stać, jakoś tak dupnie się czułam.

Co do pogody to licze że Wielkanoc będzie znośna, a przede wszystkim że znikną te mrozy i śnieg
miłego dnia życzę
 
Witam piękne panie :-)
Podczytywałam Was trochę w weekend, ale i tak już nic nie pamietam :-(
Jeśli chodzi o spanie Niny to pogodziłam się już z losem i chociaż nie łapię takich dołów i nawet bardziej wyspana się czuję ;-)
Wczoraj wieczorem wypiłam szklankę wody i usiadłam tak na pół leżąco żeby pooglądać tv i młody wiercił się jak oszalały, co chwila wypychając swoją stópkę :-) a niby teraz miał mieć mniej miejsca i już się tak nie wiercić... ;-)

U mnie absolutnie żadnych oznak zbliżającego się porodu, więc raczej marcówką nie zostanę ;-), co mnie i tak zbytnio nie martwi, bo i tak do mnie nie dociera że już tak niewiele zostało, no i jeszcze nie wszystko mam dopięte na ostatni guzik, jakoś tak na luzie do tego podchodzę... (aż się zdziwię któregoś dnia :-D)

ptaszek - współczuję choroby, ja męczyłam się od Bożego Narodzenia przez 5 tygodni (po 3 tygodniach chorowania wylądowałam na antybiotyku i dopiero wtedy doszłam do siebie), więc już się chyba na kilka lat wychorowałam... z opryszczką niestety nie pomogę, ale życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!
 
Witam się ciepło i wiosennie choć aura nie sprzyja;-) na dzisiejszy dzień mam ambitne plany porzadkowo- kącikowo bobaskowo- sprzątające i kosmetyczne;-) mama nadzieję, że wszystko uda się zrealizować... ja już chodzę tyłkiem po ścianach, że tak się wyrażę, gdyż młody tak się wypina i pręży... ale cóż raczej nie liczę na wcześniejsze rozwiązanie, gdyż jak to lekarze mi mówią wszystko podręcznikowo:blink: z czego oczywiście bardzo się cieszę:happy2: i z niecierpliwością wypatruję główki Kubusia:happy2:

ps. śmieje się , że jak mały będzie chciał zrobić narzeczonemu psikusa to wyskoczy w wielką sobotę kiedy to mój lub ma solowy występ , do którego się przygotowuje i jego koleżanki z chóru nigdy mi nie darują:happy2::happy2::happy2:
 
ptaszek na opryszczkę wargową to albo miętowa pasta, albo esencje z herbaty zwykłej czarnej ciepłą przyłożyć:tak: lub plastry takie specjalne na opryszczkę naklejane:tak:ewentualnie jakaś maść nie sadzę aby zaszkodziła typu Hascovir:tak:
 
albo plasterek sobie kup...moja koleżanka sobie chwali, a jak nie to zovirax lub hepavir na tym etapie ciązy maść nakładana miejscowo nie powinna zaszkodzić...a na ten katar spróbuj sinupret...i *spam* sobie zakup, może cię rozgrzeje. stopy możesz nasmarować sobie (szczególnie okolice dużego palca/palucha) maścią dla dzieci pulmex.a ogólnie to radzę iść do internisty, możesz zrobić morfologię to będzie wiadomo, czy wirus czy bakteria...bo bakterii domowymi sposobami nie wygonisz...a dla dzidzi nie wiem co gorsze, antybiotyk czy twoja męczarnia
 
Lenka, Pscółka- wystałam całą mszę tj. 40 min. Dobrze, że w Palmową jest bez kazania i nawet ci co siedzą to większość czasu muszą stać:-D Nie było mi tak przykro.


lilonka i bakteria
się dawno nie odzywały...?
 
Cześć! Miałam szalony weekend, ani chwili na wejście na bb.
U mnie wczoraj wieczorem 3 skurcze co 10 minut (takie bolesne), ale potem cisza. Także na razie dziarski dwupak i oczywiście nie wiadomo, do kiedy. Zaraz lecę na ostatnią morfologię i mocz, potem doczytam i poodpisuję, choć już mam stracha, ile przez weekend naskrobałyście :-D
Widzę kolejne maluszki i jestem przerażona :szok::-D
 
ja to lekko trace rachubę kto się odzywa a kto nie heh :-( więc wybaczcie...

w lidlu spodnie będą od dziś wiec pojadę obkupić młodego bo to co kupiłam latem i miało starczyć na ten rok jest na styk O_o
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry