wreszcie troszkę odpoczęłam, Doti na dole u siebie w pokoju a ja na górze u brata na kompie :-), a potem trza się brać za opróżnianie szafy i szafek
aneta trochę teraz jestem taką komputeromaniaczką bo nie pracuje i siedze w domu, a tak to przy kompie bardzo dużo siedziałam i siedzę z racji mojej pracy i niestety braku pomocy logopedycznych, które na moją kieszeń na obecną chwilę są zbyt drogie i mam (a właściwie miałam dopóki mi się komp nie spalił :-() wszystko na kompie i na bierząco drukowałaqm i ściągałam z netu.
bakteria no cóż, zdążyłam przywyknąć do M i jego odchyłów, ale pocieszam się tym że ja mu bardziej w dooopę daje jak on mi
muro nie zawsze, wcześniej miałam swój no to mu było obojętne, a teraz widzi że ja przesiaduje w wolnym czasie na forum i innych stronach zamiast zająć się gotowaniem, sprzątaniem itp, itd no to zablokował, a ja mam go w nosie bo brat udostępnił mi kompa :-), poza tym przytarłam mu nosa, bo zapytał się jakim cudem przelałam kase za zakupy skoro kompa nie mam a ja mu że mam jeszscze brata i pozwolił mi korzystać kiedy chce i ile chce

zrobiło mu się bardzo przykro
phelania z tymi naszymi porodami to będzie wszystko ok, też mam obawy, ale w końcu nie taki poród straszny jak go malują :-)
fel ja odpukać dam radę jeszcze nogę za nogę założyć i po turecku siedzieć, ale najwygodniej to pozycja "na chłopa" czyli okrakiem i szeroko
