reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
witam Was

to się cieszę, że mam deskę która mogę ustawić na dowolnej wysokości i prasuję na siedząco...
miałam jechać porobić badania z krwi...najlepiej na czczo..ale jak ma jechać jak wstaje i ssie mnie tak że aż boli....wiec jadę po śniadaniu...trudno...
o łożysku nigdy nic mi dr nie mówiła, a ja nie pytałam. wiem, że 6 lat temu dość bacznie dr się mu przyglądała ale to dla tego, że mały był mniejszy niż wiek ciąży. Póki dziecko dobrze się rozwija to chyba się nie czepiają...i w sytuacji kiedy może to znacznie wpłynąć na termin porodu...jak u mojej koleżanki (niby) bo czy to ma znaczenie to się jeszcze okaże. Ona jest w 36tyg a dwa czy trzy tyg temu dr powiedziała jej, że łóżysko wygląda staro, i poród moze być wcześniej o 2 tyg...ale nie musi.
 
reklama
Witajcie :)


U mnie remont nadal trwa ale wszystko nabiera już wyraźnego kształtu :tak:

Ja też prasuję na siedząco bo kręgosłup odmówił posłuszeństwa :tak:

Święta spędzamy poza domem więc się nie stresuję przygotowaniami. Upiekę w gości po makowcu zawijanym i zaniosę sałatkę i będzie git.
 
jej moja mama co chwile pyta co robimy na święta. Mnie się jakoś utarło w głowie, że na święta rodzę i wyparłam wątek przygotowań świątecznych ze świadomości. a to już wielki tydzień...
niech mnie ktoś kiknie na te badania...
 
witam
ja też już na siedząco prasuję, po co się męczyć.
Dzisiaj zamierzamy piec ciasteczka wielkanocne, zobaczymy jak nam wyjdą.
Z łożyskiem też nie wiem, gin nigdy nic nie mówi, w szpitalu też nic nie powiedzieli, jedynie ilość wód w normie, łożysko ściana tylna i to wszystko. Już nie mogę się doczekać wizyty, byle do jutra.

Słonko świeci, chociaż tyle dobrego
miłego dnia
 
zozzolka - moi obaj lekarze nie określają wieku łożyska
wiosna - to ile Ty masz tych pieluch tetrowych? ja chyba takok 15 i kilka flanelowych. ja prasuje też siedząc na piłce do pilates:-D
Fel - też muszę wyjść na pobranie i czekam na natchnienie:-D
U mnie na święta pewnie jajka w majonezie, sałatka, możezrobię podejście do żurka, aczkolwiek nigdy nie robiłam i (tylko się nieśmiejcie) mam ochotę zrobić sushi, a co;-). Dla mnie oczywiście tylko warzywne. Mazurek jeśli juz to kupię, bo ja nie piecząca.
 
Witajcie,

z jednej strony cieszę się, że będzie Mały, czekam na Niego z niecierpliwością, ale jakoś nie czuję świątecznej atmosfery gdyż zostajemy sami na święta w Kraku , a rodziny na Podkarpaciu... i jakoś mi łzy same do oczu napływają, bo cholernie mi ciężko i tęsknie za Nimi:-( i chciałabym go już mieć przy sobie;) więc święta dwuosobowe ... no chyba , że się rozpakuję;-)

Wiosna- jak prasowanie to tylko na siedząco przed TV i z herbatką:-p zupełnie jak Felidae wypieram przygotowania świąteczne ze świadomości:eek: pozdrawiam ciepło i już nie smęcę;-)
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny. Oj jak ciężko mi jest ze spaniem, doszły mi mega bóle pachwin, ale to takie, że się wyprostować nie mogę, bo mnie tam wszystko ciągnie.

My na święta mieliśmy jechać do moich teściów na podlasie, ale zamiast tego będziemy się przeprowadzać. Więc święta będą mało świąteczne. W tym tygodniu musimy zapakować całe mieszkanie, nie wiem jak to zrobimy, bo jest tego od cholery!

Co do prasowania to mi odpada, bo moja przyjaciółka już się zaoferowała, że ona mi wszystko poprasuje :-)

Życzę Wam miłego dnia kochane!
 
Hej hej...
U nas ładnie dzien sie zapowiada dlatego M bierze sie za okna;) i firanki a my z młodym idziemy na specerek na poczte ale dopiero ok 12 jak sie ociepli-bo ja z deka przeziebiona:/

W czwartek robie typowo wiosenne porzadki w domu , bo w piatek chce zrobic zakupy a w sobote isc ze świeconka i miec wszystko posprzatne , w niedziele zaparaszamy mojego tate na sniadanie ...wiec troszke mnie roboty czeka....

Co do prasowania to tylko na siedzaco:-)

Zozzolka-w 35 t.c juz mialam lozysko III stopnia i widac bylo złogi , gin powiedzial ze narazie jest ok bo przyplywy sa w normie...zobaczymy teraz w czwartek....
 
reklama
Witam dziewczyny :) za oknem również słonecznie ale nie za ciepło
Fel- ja mam tak samo każdy się pyta co robimy na święta a ja mam w głowie "skąd ja mam to wiedzieć bo czy ja w ogóle będe w domu"
Zastanawiałam się z mężem czy w ogóle święconkę będziemy robić. Bo jak nie urodze to pójdziemy do rodziców a jak urodzę to on pójdzie sam do rodziców.
Przyszykuje chyba tylko barsz biały białą kiełbaskę i jajka bo jeśli urodze i tak jeść nie będe mogła wszystkiego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry