reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Tasiu trzymam kciuki...

mo młody szaleje...bardziej niż ostatnimi czasy. dr stwierdziła, że się szykuje na wyjście.
a męża własnie do pracy z urlopu ściągnęli bo ich oświeciło., że to święta i więcej pracy... :( więc jak coś to mamę muszę wyeksploatować.
 
reklama
witam dziewczynki
ja też coś bez humoru, podczytuje głównie na komórce, a jak już odpalę kompa, to nie mam weny i nie pamiętam co komu miałam napisać.

Podziwiam Was za te przygotowania do świąt, sprzątanie, gotowanie... ja już na wszystko położyłam lagę, eksploatuję moją mamuśkę na maksa i bez skrupułów:cool2: pomyślałam sobie, a co tam, w ogóle nie korzystam z pomocy dziadków na co dzień (bo za daleko), to teraz sobie odbiję;-)


Tasia trzymam kciuki za lekki poród i szybkie wyjście ze szpitala &&&
 
Witam
coś spać nie mogę, kręcę się od 2...mąż jeszcze w pracy. Narobią tego chleba jak na Boże Narodzenie...potem znowu pełno zwrotów będą mieć... he he jak siedzę i chodzę to mały śpi. Ale jak tylko chcę się umościć i oczy przymknąć to się zaczyna...oj chyba da nam w kość :-) wypiłam gorącą herbatę i może jeszcze spróbuję sie przespać...kurcze jak mnie ta prawica drętwieje...:-/ :baffled:
 
Hej :)

felidae - widzę, że my o jednej porze nan nogach ;-)


U mnie remoncik się kończy. Tv mąż podłączył a dzisiaj poustawiamy meble. A te do Izy do pokoju kupimy we wtorek bo jedziemy z Natalią do szpitala na badania (ma powiększony 3-ci migdał i leczenie nie pomaga stąd pewnie trzeba zabieg zrobić). Na Święta trochę rozkopane mam mieszkanie ale gości w tym roku nie mam więc mi nie zależy. Poszyłam za to nowe firanki i od razu lepiej (ale nie wszystkie bo maszyna siadła).
Na Święta piekę sernik z brzoskwiniami i makowce zwijane ( z przepisu wychodzą 3 więc 2 rozdam) i robię sałatkę jarzynową i tyle w sumie.

A no i za oknem pięknie ... sypie śnieg :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Normalnie szlag mnie trafi ....:angry:
 
Widzę dziewczynki, że wszystkie wstajemy skoro świt :szok::-D
Ja tez już od szóstej na nogach, przelewy porobione, bo jak mnie weźmie w święta, to nam odłączą wszystko :-D Pralka kończy prać, a ja korzystając, że maż w domciu wybieram się na zakupy :rofl2: może coś wychodzę :-D
Felidae, mam tak samo, tylko siądę lub sie położę to nogi Pindzi mam w gardle :-D jak chodzę, to panna Hanna śpi :confused: oby Jej tak tylko nie zostało :-D
Nef, Ty leż i wypoczywaj póki masz okazję, wrócisz z "dzieciami" do domu, to nie bedzie tak łatwo, a mamusi to lenistwo zapewne Ci wybaczy :-D
 
n o w sklepach szał. a byłam tylko po pieczywo. drobne wywiało haha. Dobrze, że mężul akurat wysiadał z autobusu to podszedł i dał mi dychę...eh...uroki świąt.

P.S. ciekawe czy Tasia długo się męczyła...
 
Ostatnia edycja:
Witam z rana :-)

Ja od 7 nie spie bo dziewczynki wstaly.
Poki co zjadlysmy sniadanko, ja pije kawke.
Meza nie budze narazie bo w nocy przez pelnie nie mogl spac- ja za to spalam jak susel.

Po przebudzeniu poczytalam marcowek opowiesci z porodowek- ciekawe kiedy nasze rozpakowane mamusie zaczna sie udzielac ;-)

Kurcze... Powiedzcie mi, planujecie rodzic z mezem?
Poprzednio maz chcial ale sie nie udalo, mowil ze mu zle ze go nie bylo i dojechal dopiero po jakies 10h po tym jak malutka przyszla na swiat... Teraz wiec cala ciaze bylismy nastawieni na porod rodzinny, nawet o tym nie rozmawialismy. No i wczoraj w koncu temat sie pojawil...... i maz nie jest pewien czy chce byc przy porodzie. Mowi ze boi sie swojej reakcji- tego jak bedzie przezywal ze mnie boli, krwi no i tego ze mu potem cos w glowie zostanie (bo mu mowilam ze niektorzy potem seksu nie chca itp.). Sama juz nie wiem :-(. Cala ciaze bylam pewna ze tym razem bede z nim, ze bedzie mi razniej a tu taka niespodzianka. Jakos mi smutno... Nie spodziewalam sie- moj maz to taki "twardy facet" a na mysl o porodzie wymieka... No trudno. Kazalam mu sto razy sie jeszcze zastanowic. Wole juz sama przez to przejsc niz zeby on zalowal.......

Ciekawe jak tam Tasia :tak:

Zmykam do obowiazkow.

Milego dnia Dziewczyny!
 
Dziewczyny wy nie przyzwyczajajcie dzieci do tak wczesnych pobudek.. pozniej wam beda wstawac o 5 ;p. Ja tam lezalam do 8 i obudzilam gnomka do zlobka.

Bishopka - ja tez juz wszystko poplacilam do przodu :). Nawet firmowe faktury mam chyba do 7 kwietnia uregulowane :szok:
Evcia - moj maz byl przy porodzie Antka. Teraz tez bedzie jezeli bedzie na miejscu chociaz widze, ze zapalu takiego nie ma jak przy Antku. Po porodzie mi mowil, ze fajnie bylo byc przy porodzie, ale to co on tam widzial to przerasta wszystko co on o porodach slyszal. Lekka traume mial. Ja sie mu nie dziwie, bo madry zagladal gdzie nie musial i pozniej mu to po glowie chodzilo...

Za oknem snieg!! juhu :baffled: . A wczoraj w tv slyszalam, ze w lany poniedzialek nie bedzie wody tylko tez ten $#@^!& snieg!
 
reklama
Smile- Moj maz widzial juz w poprzedniej ciazy filmik z porodu w internecie i powiedzial ze to nic strasznego itp. No i bylam spokojna ze sie nie wystraszy jak cos zobaczy... ale on teraz mowi ze co innego widziec to na filmiku a co innego na zywo. Ze rozne rzeczy widzial w telewizji i to na nim wrazenia nie robi ale np jak kiedys mial szyta reke, widzial swoje sciegna w nadgarstku :baffled: i ilekroc spojrzal to mial wrazenie ze zemdleje. Myslalam zeby maz byl dla mnie oparciem w tym czasie ale jak mi tam ma zemdlec albo zawalu dostac to chyba lepiej jak w domu zaczeka z dziecmi :-p.


Ja znowu lenia dostalam. Mialam sie brac za jakas robote a palcem mi sie kiwnac nie chce.
Gdzie ta wiosna. Zalamac sie idzie jak sie patrzy na prognozy. Podobno wiosna dopiero w maju :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry