lenka21*
2+3 = MY
monic z waga idziemy leb w łeb, niepotrzebnie dzisiaj na nią weszłam
, tak bym była nieświadoma, a co do ubrań to coraz ich mniej a po porodzie też nie będę miałą za bardzo w co się ubrać
, ale widzę też że ręcę spuchnięte, nogi też, naewt M to zauważył, a wczoraj mi jeszcze powiedział że w ostatnich dniach zmieniłam się na buzi
Phel ja bym nie była taka pewna że na koniec nikt nie zostanie, moja mamusia już mi z 20 razy powtarzała że czytała mój horoskop i w maju spełni się moje marzenie, czyli urodzę, tak mnie tym strasznie wkurza , tym bardziej że gada o tym od 2 miesięcy, ale chyba się trzeba troszkę nastawić że może być i ten maj. Doczytałąm to co napisałaś o 3ciej ciązy, u mnie druga to było rewelka, ale chyba też dlatego że skupiałam się na starszaku.
Madzikowska nie wiem co Ci doradzić, w końcu to też jego dzieci, więc też się powinien nimi zająć, pisz jak coś , my tu zawsze wysłuchamy
Felidae może dzieć mamy usłucha co by kłamać nie musiała, z tego stresu dostaniesz skurczy ;-)
Ciekawa jak tam Iza, czy coś się zaczęło
, tak bym była nieświadoma, a co do ubrań to coraz ich mniej a po porodzie też nie będę miałą za bardzo w co się ubrać
, ale widzę też że ręcę spuchnięte, nogi też, naewt M to zauważył, a wczoraj mi jeszcze powiedział że w ostatnich dniach zmieniłam się na buzi
Phel ja bym nie była taka pewna że na koniec nikt nie zostanie, moja mamusia już mi z 20 razy powtarzała że czytała mój horoskop i w maju spełni się moje marzenie, czyli urodzę, tak mnie tym strasznie wkurza , tym bardziej że gada o tym od 2 miesięcy, ale chyba się trzeba troszkę nastawić że może być i ten maj. Doczytałąm to co napisałaś o 3ciej ciązy, u mnie druga to było rewelka, ale chyba też dlatego że skupiałam się na starszaku.
Madzikowska nie wiem co Ci doradzić, w końcu to też jego dzieci, więc też się powinien nimi zająć, pisz jak coś , my tu zawsze wysłuchamy
Felidae może dzieć mamy usłucha co by kłamać nie musiała, z tego stresu dostaniesz skurczy ;-)
Ciekawa jak tam Iza, czy coś się zaczęło
Dobrze, że córeczka się nie spieszy na ten świat, bo w takim stanie rodzić bym nie chciała. Też się piszę z porodem na koniec kwietnia.
od wczoraj wieczor. Doti tak dawala w tylkek ze myslalam ze wymysle cos i pojade normalnie do szpitala zeby miec spokoj
, a ja myslalam ze ogladne sobie na spokojnie zmierzch i trochu popisze na bb, a tu dooopa
ale od rana znow sie zaczelo z Doti
;-)
mam nadzieje ze juz od poniedzialku cos sie zmieni
Dzis na 15.30 jade do kumpeli na male SPA i juz nie moge sie doczekac
ale jak to mowia kazda ciaza inna