• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
mamakruszynki- gratuluję i troszkę zazdroszczę heheh ;)
olka- też chłopca gratuluję :)
ladies- panika jest niewskazana! tak to każdej marchewki można sie bać! ;P zgadzam się, że nie można za bardzo skakać nad niemowlakiem, bo musi mieć kontakt z bakteriami.
Powiem Wam, że właśnie zaczynam 20 tydzień :-D tak się cieszę, że postanowiliśmy z T. to uczcić i idziemy do kawiarni na duże ciacho :-Dniech ma młody! heheh :) czas leci dziewczęta!
 
reklama
Witam wszystkich :)))) u mnie za oknem mglisto, nic nie widać:szok:

Miałam dzisiaj niezły sen, urodziłam córcię, ale była już na tyle duża że siedziała, miała długie włoski no i ząbki :))) to chyba znak że tak czas szybko leci :tak:

albo świruję przed dzisiejszą wizytą:szok:

miłego dnia dziewuszki !!!
 
hej dziewczyny

u mnie jak w kołowrotku nie mam czasu na BB ale mam nadzieję że nie długo będę odpoczywać bo co raz ciężej mi jest co lepsze w poniedziałek wyskoczył mi większy brzuszek :-D tak z dnia na dzień:szok: trochę za bardzo mi twardniej więc staram się jak najwięcej leżeć lub siedzieć.

Dziewczyny zaraz was nadrobię i postaram się być na bieżąco bo mi głupio że Was zaniedbuje

Miłego dnia
 
Witajcie:-)

Ja zaczęłam dzionek z mega katarem, do tego w autobusie jak jechałam do pracy nie było miejsca siedzącego i straszny tłok, umęczyłam sie strasznie, myslałam, że zemdleję tak było duszno:no:

mamakruszynki gratuluje córci:-)

trzymam &&& za dzisiejsze wizyty
 
Dzień Dobry :biggrin2:
Wczoraj po 22 moje dziecko postanowiło pofikać w brzuchu i tak się prężyło, że co chwile skóra napinała mi się na maxa i wyskakiwał twardy wzgórek, aż mąż się śmiał "o boshe kolejne mega aktywne dziecko nam się szykuje":-D

ladies - ciężko powiedzieć czy mogłaś się zarazić :sorry2: musiałabyś powtórzyć badania na toxo. Ja też nie przechodziłam toxo i w 1 ciąży robiłam z 4 razy badania, moja szwagierka właśnie miałam toxo w ciąży, na szczęście dzięki badaniom, lekom synuś ur się zdrowy. Trzymam kciuki za operację synusia

mamakruszynki - gratulacje:biggrin2:

olk86a -gratulacje

Phelania - wiesz ja też chciałam dla córci Inglesinę Trip, ale jak ją przymierzyłam i pojeździłam to przestała mi się podobać, żle mi się prowadziło a poza tym jakoś mała taka ściśnięta była

Smile_ - trzymam kciuki za wizytę, widziałam że pisałaś o wózku navington cadet, jak będziesz oglądać wózeczki i ten model to zdaj relacje, bo też mi się podoba

tiramissu84 - gratuluję połóweczki

alex2 - powodzenia

zonqa - dbaj o siebie ;-)

Oliwka 36 - zdrówka życzę
 
hej dziewczyny!!

ja coś ostatnio było przy kompie..jakoś zupełnie nie mam na to ochoty.
dzisiaj mam luźniejszy dzień wiec może ponadrabiam trochę hehe

idę wstawić jakąś zupę i ogarnąć łazienke!!

Miłego dnia :-)
 
Cześć dziewczyny :-)

nie dam rady nadrobic :zawstydzona/y:

ankzoc moj synuś tez jakis nadaktywny wybitnie :-) wczoraj mialam dosc zalatany dzien, ale co sobie usiadlam albo sie polozylam to od razu czulam dyskoteke w brzuchu :-) i pierwszy raz zauwazylam jak brzuch sie rusza od tych ruchow :-D
przed fitem mamy takie cwiczenia oddechowe gdzie sie siedzi na tych wielkich workach i oddycha nosem/przepona albo cwiczy miesnie Kegla... no i tak sobie siedze, patrze na moj brzuch, a tam takie wypuklosci co jakis czas sie pojawialy od kopniakow:-) urocze :)))))

no i wybitnie dziala na niego dotyk ;) jak mi sie dzis nie ruszyl po sniadaniu (zawsze po jedzeniu ma zdwojona energie :-p) to przylozylam reke do podbrzusza i doslownie za 3 sekundy byl kopniaczek w ta reke :-D
 
Dzień dobry.

ladies to nie jest tak że każde mięso jest zarażone...zalecana jest ostrożność na wszelki wypadek. nie martw się, sa mamy które posiadają koty i jakoś dają radę :-) tylko nie sprzątają po pupilach :-) co by wykluczyć ryzyko...a mięsko w sklepach kupowane raczej jest przebadane, zarazić sie od mięsa moim zdaniem to jak ustrzelić 6 w lotka...gorzej z owocami, lub piaskiem w piaskownicach dla dzieci gdzie czasami dzikie koty toaletę sobie robią...( nie wiem jak u Was wyglądają place zabaw i problem bezpańskich kotów, czy takowy w ogóle istnieje)

Ladies- Zgadzam się z Felidae i dziewczynami. A Ty nie robiłas jeszcz ebadania na toxo od początku ciąży?:szok::confused: Przeciez mogłaś to przejść jako dziecko zwłaszcza jak miałaś do czynienia z kotami i teraz masz z głowy. Ja mam futrzaka i nawet sama mu kuwete wymieniam- tylko dokładnie ręce myję. Mięso- lepiej uważać ale mięso powinno być zdrowe teoretycznie dlatego pewnie w większości przypadków jakbyś nawet zjadła tatara to nie powinno Ci z zasady nic być bo teoretycznie (!!!) mięso ma być zdrowe. A że jak wiemy różnie bywa, więc się eliminuje zagrożenia. Tak samo sushi- mogłabyś jeść na kilogramy gdyby nie to że może być listeria od złego przechowywania ryb. A poza tym mięsa nie jadłaś tylko miałąś resztki marynaty po już dwukrotnym umyciu rąk, więc na Twoim miejscu nie stresowałabym się, a badanie jeśli nie robiłaś to zrobiłabym po prostu. Największe zagrożenie toxo to odchody gołębi (bleeeh) i niektórych kotów. A resztę jak myjesz to luzik. Ja tam nie mam osobnych desek, noży itd i wszystko jest git i nawet cytomnegalii nie przechodziłam (podobna zaraza więc nie wiem jak się uchowałam do tej pory zwłaszcza że zaraża się tym od "daj gryza/daj łyka" w szkole czy przedszkolu, a ja tak żyłam ze znajomymi całe lata). Uszy do góry kochana;-):tak::tak:

Już pewnie po zabiegu ale kciuki trzymam od wczoraj- pisz jak tam!

Ja 2 dni temu tez miałam ciut niepokojącą sytuację- zapomniałąm że majonez kupny miałam w lodówce otwarty już 3 tyg chyba po czym zrobiłam sobie z nim kanapkę, wziełam soczystego gryza, zjadłam...i przypomiałam sobie że nie nalezy tego przechowywać dłużej niż 2 tyg:szok: W smaku był całkiem ok więc zapomniałam że otwarty tak długo:dry: Oczywiście resztę kanapki i majonezu wywaliłam, ale odrobinę się stresowałam przez pierwszą dobę czy się przypadkiem cholerna salmonella w nim nie zalęgła:szok: Na szczęście nic mi nie nie jest.;-):-)
Poza tym codziennie wsuwam 2 jajka na miękko na śniadanie bo koooocham;-) i tak od małego i tez nic mi nie jest, więc nasze organizmy raczej sobie radzą;-)...a jak bym sushi zjadła...mmmm....ale z tym nie zaryzykuję, podobnie jak z ukochanym camembertem czy brie:dry:


Poza tym laptop mi się ząlmał całkiem- zawiasy szlak trafił- i to tak skutecznie, że jest podparty o stos książek bo się rozkład ana płasko...masakra...a tu kasy na nowego ni ma...:no:

Każdej nie odpiszę, nadrobiłam, ale...

Co do prania zasłony od kabiny- wrzuciłąbym do pralki- po co sie męczyć w ciąży:sorry2:

Oliwka i wszystkie chorowitki jesienne małe i zuże- zdrowia!!!:tak:

Mamusie dziś lub jutro wizytujące- powodzenia na usg, owocnych wizyt i odkrycia kinder niespodzianek!:-D

Gratuluje także wszystkich już odkrytych płciowo tajemnic:-D

Dorotka- tęsknisz za mężusiem? Kiedy wracasz do domu? Jak zakupowe szaleństwo??:-)

Ja jutro do gina, ale wczoraj było lepiej z brzusiem...tylko leżę, siedzę i nic nie robię i z domu nie wychodzę:sorry2:

Miłego i udanego dnia Brzuchatki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry