aisak_85
Fanka BB :)
hej, pamiętacie mnie jeszcze? w niedzielę miałam bardzo twardy brzuch, i koło 20.00 poczułam że coś mi leci po nogach, zaczęłam krwawic, biegiem do szpitala, a oni tam rozłożyli ręce i szybko dzwonili po karetkę, zaczęli coś do mnie mówić że szyjka puściła, że łożysko przodujące, że oni tutaj nie mają szans na ratowanie dziecka i wywieźli mnie do matki polki w łodzi, na szczęście cała akcja się zatrzymała i krwawienie ustąpiło, a ja teraz leżę pod kroplówką z fenoterolem 24h na dobę, dostałam też sterydy na rozwój płuc i cały czas dostaję antybiotyk, żeby się ewentualnie jakiś stan zapalny nie rozwinął,
na święta nie wyjdę do domu, i cały czas płaczę bo nie wyobrażam sobie świąt bez mojej córeczki
całusy dla wszystkich
Majra słoneczko trzymaj sie ...a świeta spdzisz z malenstwem w brzuszku , wazne ze jestes pod nadzorem lekarzy ze czuwaja nad wami, tak jak dziewczyny pisza beda nastepne swieta wiem ze rozstanie z druga pociecha musi byc ciezkie ale pamietaj musisz walczyc zebyscie na wielkanoc byli wszyscy razem
