reklama

Kwietniowe mamy 2016

Kasiunia - wow to szybko Ci poszlo z wyprawka:) ja wlasnie mocze w zlewie i wannie te ciuszki z lumpka. Pozniej wrzuce do pralki. Mam zamiar popra troche dzis. I reszta w tyg. Bo jutro z cora na 12 na lyzwy a na 16 na imieniny do tescia wiec zleci. W niedziele nic nie robie nigdy.
 
reklama
No Kasiunia to zostało Ci tylko oczekiwanie na małą Laurkę :)

Kitki nie ma to jak własne łóżko więc nie dziwię się że spałaś jak zabita :)

Mnie dziś boli głowa od rana na razie nic nie brałam ale nie wiem czy się obejdzie. Może po przewietrzeniu mi trochę przejdzie, wezmę Laurę na spacer do biblioteki, może mój kręgosłup to jakoś zniesie. Potem dalsze porządki, prania, prasowania, obiad, dobrze że weekend za pasem to mąż w domu będzie.Miłego dnia!
 
Kitki jeszcze niedawno narzekałam, że prawie nic nie mam:-p
A co do spania to pewnie Twój organizm.w końcu docenia wygodne łóżko w domku...
Schauma, tak czekamy już tylko na Laurkę oczywiście jeszcze min. 6 tygodni:tak:
 
Antus nie brałam Antka, nie chciałam. Wojtek zalapal jakas infekcje lekka i zapobiegawczo dostal antybiotyk, i pomyślałam moze ode mnie :( niech leżą w swoich ciepłych lozeczkach.
Co do wyjścia to mowila Pani Dr ze tak 37tydz i 2kg wagi no i oczywiście musza byc samodzielne we wszystkim.
 
Kitki to w końcu noc przespana :)

Kasiunia super że Ci tak szybko poszlo ze wszystkim. Teraz pozostaje czekanie :)

Ania czas szybko zleci a chlopaki nabiorą cialka i siły i wtedy będziesz mogla zabrać ich do domu.

Przyjechalam dzis poleżeć sobie u mamy:) moj jechał znów zalatwiac jakąś pracę a mi ostatnio nie uśmiecha sie siedzenie samej w domu.
 
Szklarska... sama bym się tam wybrała:) Ale żeby po zaświadczenie od okulisty jechać taki kawał, na taki pomysł bym chyba nie wpadła :) RSZ, już faktycznie lepiej zapłacić na miejscu, taniej wyjdzie niż za benzynę do Katowic:) A mąż niech może z kolegami sobie wyskoczy na jeden dzień? Po porodzie nie będzie łatwo mu się wyrwać ;) Chyba, że żadna placówka w Waszych okolicach nie ma wolnych terminów, nawet odpłatnie? Przyznam, że z tak odległymi terminami dla wizyt prywatnych jeszcze się nie spotkałam.
Dziewczyny, czy zauważyłyście, żeby pojawiły Wam się nowe znamiona, piegi, pieprzyki? Mi wyskoczyło kilka, w tym dwa na twarzy, takie nieładne, szerokie, jeden wydaje się nawet ciemnieć na środku i, jakby, uwypuklać :/ Nie wygląda to ładnie.
Co do spania, to ja dziś zasnęłam o 23 i już po 1:00 się obudziłam i nie mogłam zasnąć. Podobnie mam każdej nocy, niestety :/ Mały jest też nadzwyczaj aktywny w nocy, wiercipięta z niego niesamowity ;)
A, przypomniało mi się, że mi podczas śmiechu także wyskakuje pępek, wygląda to przekomicznie.

Ania, zdrowia dla chłopców! Oby szybko przybierali na wadze:)
 
Ostatnia edycja:
Ja piore w koncu dzidziowe ubranka i ogarniam chate. Nie bylo mnie 3 dni i jak weszlam to zastalam wszystko w tym samym miejscu plus sterta ciuchow u nadii i garow w zlewie. Maz ja tylko rozbieral aciagajac wszystko co na na raz na lewa strone i rzucal na podloge i tak kazdego dnia. Gary tez w zlewie zamiast w zmywarce. Wrrr... nie chcialam sie wczoeaj zloscic wiec tylko lodowate spojrzenie my rzucilam a dzus tesciowa zadzwonila to sie wyzalilam. Obiecala ze jak pojde rodzic to po powrocie bedzie porzadek i nie zastane juz czegos takiego ze dopilnuje. Ogarnelam wszystko, popijam koktajl z truskawek i juz mi lepiej. Ale nie odkurzam. Musze mu cos zostawic na jutro;)
 
Kitki rozumiem doskonale, bo jak ja wróciłam po 3 dniach od mamy to lodówka pusta, naczynia w zlewie a z kosza na pranie się wysypywała. Pytam męża jaki to problem wstawić pralkę, a on że nawet przeszło mu przez chwilę przez głowę, żeby pranie zrobić ale na tym się skończyło :errr: I dodam że nie miał dziecka do opieki na głowie :errr:

Lucinda i bardzo dobrze trzeba korzystać z leżakowania u mamy, ja ostatnio też byłam i bardzo sobie chwalę odpoczynek u rodzicielki :)

Drobi mi ja mam bardzo dużo znamion, nowe mi też wychodzą, ale nie tylko w ciąży. Teraz pojawiają się takie jakby malutkie narośla brązowe ( mój mąż mówi na to "dzikie mięso":-D) ale to tak ledwo ledwo przy skórze się trzyma i po pewnym czasie znika, tak jakby się wyciera, bo wystarczy to lekko potrzeć i odpada. Heh chyba dziwnie brzmi to co piszę :) ale w pierwszej ciąży też tak miałam, poza ciążami też się zdarza. Zgłoś lekarzowi ale z tego co się interesowałam to w ciaży bardzo dużo kobiet ma pojawiające się zmiany skórne pieprzyki itp w wyniku produkcji hormonów i raczej jest to normalne no ale zawsze warto lekarzowi pokazać.
 
reklama
O kurczę, Kitki, to się mąż postarał. Ja bym zostawiła przynajmniej te ubranka do ogarnięcia, żeby zapamiętał, że samo to do pralki nie wskakuje ;)
Tak na marginesie, to Twój post mi przypomniał, że godzinę temu miałam wstawić pranie(mamy tańszy prąd między 13-15.00) he he
Tak myślę o tej dziewczynie ze szpitala i wózku, może na fb znalazłabyś kogoś, kto ma na zbyciu i nie zależy mu na kasie? Ja też mogę podpytać, ale ja z Warszawy i bez samochodu... nie miałabym jak podrzucić :/ A gdybyś myślała o jakiejś zrzutce na wózek dla Niej, to daj tu info, ja się chętnie dołożę; na allegro, czy olx można kupić nawet używany, no chyba że caritas się sprawdzi i wspomoże dziewczynę :)
Schauma, czytałam, że to w miarę normalne, ale podpytywałam swoje koleżanki i żadna z nich nie miała takich problemów, a chciałam się dowiedzieć, jaka jest szansa, że po ciąży te zmiany znikną. Ale to pewnie bardzo indywidualne. Lekarza miałam podpytać, ale co wizyta zapominam. Fajnie, ze Twoje się wycierają :) Moje raczej nabierają mocy ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry