reklama

Kwietniowe mamy 2016

Kitki czyli mamy podobnie ... ja też odnoszę wrażenie ze idą na łatwiznę albo matka zrobi albo zona się za to weźmie ... Od czasu do czasu muszę postawić towarzystwo do pionu . Tym bardziej teraz gdzie już brak sił częściej muszę odpocząć a pomocy od domowników praktycznie brak . Nawet jak mąż coś zrobi to jest to niewielki wkład a i tak więcej ja zrobię jak go nie mam niż przy nim .
 
reklama
dziewczyny a ja z innej beczki - jesteśmy chrzestnymi u chłopca, który ma 3 urodziny. Moj maz bedzie jechał z prezentem ( ja leże)... ale chłopiec ma siostre 5,5 roku. I co w takiej sytuacji?? prezent tylko dla chłopca? czy dziewczynce też coś kupować?? Przyznam szczerze, że u mnie w rodzinie prezent dostawały tylko dzieci ktore miały urodziny, ale mama chłopca coś ostatnio powiedziała, że ta starsza już rozumie i że jak syn dostaje prezenty to ona patrzy...i nie wiem co zrobić
 
To trudna sytuacja ... to zależy od układu między "dorosłymi " ... ja mam tak ze do chrzestnych synka jak idziemy to kupujemy po drobiazgu ( słodyczy , małej drobnej pierdole ) tak samo oni jak przychodzą do nas to dają podobnie naszej córce . I tu mam ja sprawę prosta ...( tak się umówiliśmy )
Natomiast ja bym porozmawiała bo przecież jak ty masz ur / imieniny to mąż tez dostaje prezenty od gości ? Dzieciom tez to trzeba wytłumaczyć ... ja bym pogadała z rodzicami jeśli by napierali na cos dla córki to bym się ograniczyła do "pierdołki "
 
Daltego podejdz na luzie tym bardziej że dziecko nie jest sympatyczne ..
i nie miej wyrzutów czy coś ... naprawdę minimum . A może ze tak się zachowuje to "wina" rodziców ? Ja wiem ze" przychodzi " taki wiek u dzieci ze chcą lgną do dorosłych i chcą wiedzieć o czym się rozmawia ... ( normalne ) ale można z dzieckiem porozmawiać wytłumaczyć ( tym bardziej jeśli w tym czasie będą tez inne dzieci ...) "ty masz swoich małych gości a my mamy swoich " A ze panience nic się nie podoba i ma minę skwaszoną to wina dorosłych ... Bo ja uważam ( i miałam przykład na własnej córce , ze dziadki rozpieszczali ją co powiedziała to zaraz miała ... ) ze sytuacja materialna tak się zmienia ze niczego nie można być pewnym ... A dziecko ( jaki i ludzie dorośli ) do dobrego szybko się przyzwyczajają . A co jeśli na tą oryginałkę cię nagle nie stać ? I nie za każdym razem prezent ... Tez długo nad tym pracowałam "to ja decyduję czy i kiedy dostaje prezenty bez okazji " .
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry