reklama

Kwietniowe mamy 2016

hej, witam się wieczornie :)
ja dziś z mężem ogarniałam pokój małego, zupełnie na spontanie wyszło bo nie mieliśmy tego w planach - ale efektem jesteśmy zachwyceni :) porobie jutro zdjęcia to wam pokażę :) teraz jestem już całkiem spokojna, zostało spakowanie torby do szpitala. za 2 tygodnie przychodzi do mnie babka od zdrowia (coś á la położna) to ją wypytam co spakować.
odebralismy też zdjęcia z sesji brzuszkowej więc dzisiejszy dzień zaliczam do baaardzo udanych :D :D

aniu dużo zdrowka dla chłopców!! :* jak się czują? a jak Ty się czujesz??

Mikulinka powodzenia w remoncie! znam ten ból :)

marciosz o matko, długo strasznie się męczysz z tą chorobą... współczuję i zdrowia życzę!
 
reklama
Milka czekamy na zdjecia :)

Jakie plany na weekend? Ja dzis mam gosci z okazji zaleglych imienich, a do tego wpqda moja siostra, ktora posiedzi troche dluzej. Maz jak zwykle do pracy...
 
No właśnie jestem przerażona bo wszystko sama musze mąż dopiero 9 tego a oni 7 rano wchodzą .. Więc sama musze przygotować wszystko tyle ile się da ..
Na tą chwile pakuje kartony .. musze kupić folie malarską i taśmę ( dużo ) Popakować dzieciaki i wywieść rzeczy do babci . ( A bo może nie wspominałam ale ostatnio było kichowato miedzy mną a matką .. ) No ale teraz jakoś lody odtajały ... i jestem jej wdzięczna bo sama zaproponowała ze "przygarnie " dzieciaki i koty na czas remontu ..
 
Mikulinka - to dobrze ze mozesz liczyc na pomoc mamy. Na koncowce tak sama ze wszystkim...no nie zazdroszcze. Nie ma Ci kto pomoc? Siostra, kolezanki?

My dzis z corka na 12 na lyzey idziemy i od razu z psem na spacer. Na lyzwy mamy ze 2.5km w jedna strone laskiem i lakami. Pozniej ja zostawimy tam z pania i dziecmi i pojdziemy z psem na godz. No i pozniej droga powrotna. Jak wroce to pewnie nogi mi beda w dupe wchodzic a brzuch to juz nie powiem. Wiec bede odpoczywac z godz i na 16 idziemy na imieniny do tescia. Zawsze tam siwdzimy do 20 min ale jyz zapowiedzialam ze ide na max 2godz i wracam. Tam zawsze z 15osob jest cala rodzina. Ciasno. I nie chce mi sie tyle przesiadywac na krzesle. Teraz mam wymowke w postaci brzucha;) takze zjem cos pogadam i wracam pewnie z corka bo ona nie lubi bo ja zawsze wszyscy mecza tam. A maz jak zechce to zostanie. Tescie mieszkaja 300m od nas wiec luzik
 
Kitki oj to intensywnie u ciebie :D Jeszcze wpadłam na pomysł choć już spakowałam to wypakowałam i będę prac maluszkowe ciuszki ( bo kurczę jakby co to będą przygotowane ) .Wiec dziś po płyn do prania i płukania idę . No i musze nas oprać bo później ( w przyszły pt) mi szwagier przyjedzie i rozbierze pralkę i ją wystawi .
 
Wlasnie wstaje i ide po bulki. Myslalam ze corka poleci ale cos kreci nosem ze bajeczki oglada..ech wiec jak zwykle ide ja. Maz tylko sie przekrecil na drugi bok. Ten to zawsze spiacy
 
reklama
Stwierdzam ze jestem dla nich za dobra a oni to wykorzystuja:( od poniedzialku mam niestety meza w domu...na miesiac:eek: jak sie nie pozabijamy to bedzie dobrze;) cos mi sie wydaje ze jeszcze zamarze o szpitalnym spokoju:D
Maz niby mowi ze on bedzie wszystko robil itd ale juz to widze. Na pn sobie zaplanowal silownie przeglad auta i pojscie na mecz z bratem:rolleyes: a jak powiedzialam ze zakupy trzeba...."a to sie pojedzie we wtorek" ...yhy, sie pojedzie...wrrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry