milka<3
Fanka BB :)
sweetka kolorowanka, czekolada to fajny pomysł
jesli jej mama tak mówiła, że patrzy... co zresztą jest dziwne, pamiętam że my z bratem jako dzieci od małego rozumielismy, że jak urodziny to tylko jedno z nas dostaje. a 5,5 roku to duże dziecko, które rozumie, podchodzą do niej trochę zbyt miękko.
a co do sympatycznosci dzieci to ja np bardzo wiele nie lubię
tak jak mówisz, dla mnie też większość jest obojętna, ale zdarzają się "przypadki", ze mam wręcz ochotę nimi potrząsnąć... najczęściej w sklepach, kinach, restauracjach - małe, rozwrzeszczane potwory z wiszącym gilem u końca nosa... nawet teraz w ciąży irytują mnie na potęgę. nigdy nie byłam dzieciolubna
coś mi się wydaje, że jedynie moje własne dzieci będę w pełni akceptować 
a co do sympatycznosci dzieci to ja np bardzo wiele nie lubię
ciekawe kiedy przejrzą na oczy