reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Sweetka masakra jak piszesz o tej małej. Wydaje mi się że to bardziej wina mamy.
Co do prezentów to u nas wygląda to tak że że względu że my mieszkamy w UK, a mój chrześcijan w pl to ja zawsze mu coś kupuje jak jadę do pl. No i chrzesniak ma brata, dwa lata młodszy od niego. Ostatnio na święta dałam kasę teściowej i poprosiłam żeby kupiła obydwom chłopakom prezenty. Ja nie oczekuję żeby szwagierka kupowałam mojej adzie prezenty ale trochę się wkurzylam bo powiedziała teściowej że ona adzie nic nie kupuje bo niby ja i ona umówiliśmy się że nie kupujemy dzieciakom prezentów,co oczywiście nie było prawda.Mój m mnie wyzwań że więcej mam nic nie kupować, bo ja latam staram się a ona ma to gdzieś
 
Nie wiem co siedzi ludziom w glowach ale chyba juz nic mnie zdziwi... To jest chyba kwestia tego jak kto byl wychowywany w rodzinie, potem to przekazuje dalej na swoje dzieci.

Ja juz mam gosci z glowy, do konca dnia siedzimy juz same z corka :) dostalam na imieniny ekspress do kawy i jestem mega szczesliwa bo kocham kawe :D
 
Co do wychowywania dzieci to życie samo koryguje ... Każda z nas jest lub będzie mama I każda będzie popełniać błędy w wychowaniu .. Inaczej się nie da ... zawsze coś w praniu wylezie.. Co do przenoszenia wątków to nie wszystkie dziewczyny są na tajnej grupie ... ( myślę tu np. o sobie .. dlatego że forum publiczne mało sie udzielam W sensie b. priv bo nie chce by coś poszlo w swiat ..). A czasem by die chciało wywalić ... no ale cóż...
 
Aniabuu przykre to ale czeste zjawsko .. U nas było tak ze matka chrzestna mojej corki wymogi miała co do swego dziecka a jeśli chodzi o moje dziecko to totalna olewka. Więc skończyłam prezenty inne przyjemności B. szybko . Bo nikomu się nieprzelewa .
 
Ja też często jak widziałam płacząc i rzucajace się po podłodze w sklepie dziecko mówiłam co za rodzice, nie umieją wychować swoje dziecko. A jak już mam swoje to tak nie mówię, wychowanie dziecka to jedno a charakterek malucha to drugie. Moja jak była mniejsza to różne cyrki w sklepie odstawiala, także już nie osadzam rodziców. My naszej na dużo rzeczy nie pozwalalalismy i " wyrosla " na grzeczne dziecko.wszystkie gdzie idzie to wszyscy mówią że grzeczna i ładnie się zachowuje :-)
Propos pociech, moja ja imprezie urodzinowej, jeszcze z godzina i idę po nią. No i wreszcie spakowalam siebie do szpitala.
 
Mikulinka ja wiem ze często tak właśnie jest. Mąż mówi że po co się denerwuje, że Ada ma wszystko co chce i nie musi dostawać prezenty od innych, ale widzę że jej jest przykro ze jak jedziemy do pl i ja kuzynom prezenty kupuje a ciocia nic jej nie da :(
 
aniabuu co spakowalas do torby? :)
co do prezentów dla kuzynów córeczki to może lepiej nie kupować im? :( biedna Twoja mała, rozumiem ze jej musi być przykro.. :(
 
reklama
Milka podstawowe rzeczy dla siebie: ręcznik mały i duży, szlafrok, 2 piżamy, 2 staniki do karmienia, klapki, klapki pod prysznic, podpaski giganty, wkładki laktacyjne, majtki siatkowe, 3 pary skarpetek, kosmetyki dla siebie, chusteczki higieniczne... No i chyba tyle, jak coś to dopakuje :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry