reklama

Kwietniowe mamy 2016

ania i moja ginka tak powiedziala, ze moze byc mniej widac na tym usg, ale kazal zrobic to robie.
Ja sie zdziwilam ze zalecila Ci akurat w ciazy robic, tym bardziej ze nie ma zadnych wskazan typu guzki wiec raczej nie ma pospiechu ;) sama bylam na usg u radiologa onkologa i mimo ciazy byl pewien, ze guzek jest w 100% niegrozny wiec tak czy siak uwazam ze warto zbadac od razu. Nigdy wczesniej nie mialam usg piersi, teraz bede chodzic regularnie bo badac sama nie potrafie.

Dzoana ja bym nie dala rady tyle czekac, stresowalam sie jak nie wiem co a przynajmniej wiem ze jest niegrozny. W najgorszym razie gdyby przez ciaze nie mogli zdiagnozowac to wtedy wybralabym sie na powtorne badania w pozniejszym czasie. No ale ja jestem panikara i zaraz sobie glowe nabijam :)
 
reklama
Zapytam dzis z ciekawosci tego lekarza co bedzie robil co mysli usg podczas ciazy.
dzoana gdyby u mnie byly wskazania to nie czekalabym do po ciazy, a raczej do zakonczenia laktacji chyba tak naprawde. Lepiej sprawdzic wg mnie nawet jak na usg ma byc malo widac.
 
Ania50 ja wiem, ze moj akurat jest niegrozny bo mialam robiona biopsje i mam gruczolakowlokniak, wiec moge poczekac te 3 miesiace na wizyte.
No gorzej jak ktos nie wie czy jest on grozny, czy niegrozny to faktycznie lepiej pojsc. Ja na szczescie jak planowalam ciaze to porobilam sobie rozne badania, w tym wlasnie usg piersi wiec wiedzialam juz wtedy co i jak:blink:
 
Cześć kobietki. Tak czytam o tych planach porodu, znieczuleniu i nacięciu krocza i nie wiem o czym mowa:p przy cc nie ma takich opcji.
Marciosz a ty nie wzielas w końcu antybiotyku? Czasem lepiej wziąć leki niż tak długo chorowac. Ja jak pójdę do szpitala to nie puszcze małej do przedszkola. I jeszcze jak z synkiem wrócimy to posiedzi w domu. Boje się ze od razu przyjdzie z jakims chorobskiem:(
 
Kłaczek , brałam antybiotyk i pomógl mi, ale trwało to tydzień. W piątek mały już został w domu z katarem i kaszlem, a w poniedziałek i mnie wzieło...Znowu brać antybiotyk? Jestem już wykończona psychicznie, a nie mówiąc o bólach żeber od kaszlu...jakbym miała jakieś złamanie...
 
Marciosz może inhalacje spróbuj? I jak możesz to zostaw synka w domu bo podobno to bardzo niebezpieczne jeżeli rodzi się dziecko będąc chorym. A ty wyjątkowo od niego łapiesz te wirusy. Jakieś mutanty w tych przedszkolach. Trzymaj się i zdrowka
 
reklama
marzenka no super!! :) czyli potrzebowalas po prostu solidnego odpoczynku :) jednak ostatnie tygodnie ciąży to już nie da rady się spędzic w fizycznej pracy.

marciosz biedaku, współczuję Ci takiego długiego chorowania :( okropne to jest :( trzymaj się, zdrówka życzę :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry