Lusinda faktycznie ma siostra tupet. Ale nie ma co sie czarowac, bedziesz miala co robic, nie potrzebne Ci kolejne dziecko do opieki.
Tez sobie nie wyobrażam odwiedzin w szpitalu, a juz na pewno nie znajomych. Fo tego na pewno tesciowie i szwagierka beda chcieli mi sie zwalic, moze tez sie nie przyznamy, na 100% nie przyznamy sie ze cos sie zaczęło, bo by byly telefony co 5 sekund. Ehh, ze ludzie wyczucia nie maja, czasem mam wrazenie, ze tylko sensacji szukaja na sile.