Marzenka gratulacje

śliczny chłopczyk !!
Klaudynkaa , wiem co to znaczy mieć grypę jelitową.... w ciązy masakra.... leżałam pod kroplówkami w domu....współczuje....
U mnie wczorajszy dzień leniuchowo/aktywnie,,, spacer 1,5h z mężem... a potem lenistwo przed tv
Upiekłam ponoć dobre drożdżowe rogale z marmoladą ( jak teściowej smakowaly to musialy byc dobre chyba)
Dzisiaj dostałam kolejne rzeczy od siostry, która ma dwójkę co prawda starszych dzieci ( 5 i 7 letnich) ale cos tam jej jeszcze zostało ,kołderki, pościele, przewijak.... cieszę sie, bo zawsze to mniejszy wydatek....
W poniedziałek kolejna wizyta.... już się nie mogę doczekać co mi powie , czy potwierdzi dziewczynkę czy nie...
Wam też tak biust urósł? Przed ciążą miałam pokaźny... a teraz.... masakra.... tak go nie lubię....źle sie czuje z takimi balonami... za to mąż zadowolony