Hejka,
mój piesek się rozchorował, biedny leży od wczoraj zwinięty w kłębuszek, nie chce się ruszać. Tylko na jedzenie przychodzi ale tak niemrawo. To maluszek chihuahua - pierwszy raz widzę go w takiej apatii. Bidulek. Zaraz mamy wizytę u weterynarza. Mam nadzieję że to nic poważnego i szybko się z tego wyliże.
Ja za wizytę u gina płacę 150zł (potrzebne badania + każdorazowo USG 2d). Za 3/4D z płytką zapłaciłam 200zł, a za kolejną wizytę (za 3 tygodnie) mam nie płacić bo przy pierwszym oglądaniu buźki nie pokazała dzidzia, więc będzie taka repeta. Zobaczymy.
KITKI a może lekarz coś źle wyliczył i myślał, że będziesz robić te badania po nowym roku a wtedy już nie będzie kontraktu w szpitalu, albo zakontraktowanie mają na wykończeniu i bał się , że już się nie załapiesz, dlatego Cię uprzedził. Ja jestem raczej ufna i nie podejrzewałabym od razu chęci zarobku, źle nie ma, a tak jak piszesz do tej pory był ok. Ja bym mu powiedziała na wizycie, że miałam szczęście i udało mi się jeszcze załapać na badanie z NFZ i tyle.
MARCIOSZ - dzięki za info o książce, chętnie przeczytam, skoro polecasz.
KLAUDYNA - dziewczyny podpowiadały mi tutaj żeby robić USG 3/4D około 20tc, miałam teraz w 21tc i fajnie było widać, kolejne ma w 24tc. Lekarz mówił, że jak dobrze się ustawi dzidzia to będzie już ładnie widać rysy buziolka.