hej, byłam dzisiaj u lekarza, ale jestem trochę rozczarowana wizytą. Zrobił usg, potwierdził, że ciąża, kazał brać witaminy. Gdy powiedziałam, że się żle czuję to spytał czy chcę zwolnienie. Nie powiedział, który tydzień, ani termin porodu, nie założył karty ciąży. A ja jestem taka zmęczona, że sie nie spytałam. Dla mnie to, że jestem w ciązy to najważniejsza rzecz na świecie, ale dla lekarza jestem po prostu kolejną pacjentką.
renia, naprawdę rozumiem twoje samopoczucie, bo ja mam tak samo :-( zrobiłam się płaczliwa, nie cieszę się tak jak powinnam