reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Rsz - zgadzam sie z dziewczynami. Bo jak mala tak naprze ze peknie pecherz to juz nic nie da sie zrobic. Trzeba bedzie rodzic. A szkoda by bylo kazdy dzien jest na wage zlota.

Odebralsm wyniki online. Krew w miare ok hemoglobina ciut ponizej ale spoko. Prolaktyna znow o 100 wyzsza bo ponad 1100. Zadzwonilam do labu bo na skuerowaniu gin wyraznie zaznaczyl ze maja podac normy dla ciezarnych a oni mi znow zakres 0-23 :mad: to moje 1134 nieciekawie przy tym wyglada. Pani focha miala przez tel najpierw chciala mnie zbyc ale jak sie nie dalam to powiedziala ze porozmawia z przelozona i oddzwonia do mnie. Wzielam profilaktycznie od niej imie i nazwisko to moze bedzie sie bala nieoddzwonic;)
Glukoza wyszla mi tak:
Na czczo 62. Po 1h 125. Po 2h 103 czyli chyba ok no nie? Niby na czczo powinno byc min 70 ale to chyba nie jakas tragedia?
Za to krzepliwosc troche poza norma w dol. Ale nie widm co to oznacza. Mam dzis gina o 15.45 moze mi wyjasni
 
ania50 mówili, ze przy cholestazie to nie przeminie, dopiero po porodzie.. :/ leki mam gdyby było uporczywe, ale noe chcę ich brać, no chyba ze będzie bardzo źle.

Kitki super, ze tak twardo z tą babka rozmawialas! :) ja nie mam takich jaj :)
 
Milka - ja sie przez lata troche wyrobilam i juz nie tak latwo mnie zbyc

Ania - jak mialam glukoze na koniec lipca to mialam na czczo ok 90 po 1h 80pare a po 2h 70cos tam. To dopiero meksyk bo zamiast urosnac to spadalo jeszcze. Takze mam nadzieje ze teraz sie czepiac nie beda
 
Boże, przypomnial mi się sen jaki miałam nad ranem... :/ a raczej koszmar.
Śniło mi się ze chcieli wywołac poród, ale juz teraz a nie w 38 tygodniu. W tym celu przylozyli mi do brzucha kilkanaście pijawek :/ caly brzuch mialam fioletowy... a potem w toalecie zobaczylam, ze strasznie krwawie, skrzepy krwi na bieliznie... :( ale mały się ruszał, pewnie w realu się ruszał więc w tym śnie nie panikowalam. jejku, masakra normalnie :/ mój mowi ze chcialby zeby to juz 38 tydzień byl bo ja w wariatkowie skończę niedługo przez to zamartwianie.
 
Milka - witaj w klubie wariatow;) ja juz oswoilam sie z prolaktyna i nie wywolala u mnie wiekszej palpitacji za to krzepliwosci nie rozumialam wiec oxzywiscie dr google a tam ze za niski wynik to moze powodowac zakrzepice i zatory w lozysku i obumarcie plodu po 30tc:eek: i oczywiscie cisnienie juz prawie 140 mam puls ponad 100 wzielam aspargin bo pomoze na puls. Durna baba ze mnie, dzis mam gina to po co czytalam. Najchetniej to od razu ze 3 zastrzyki bym sobie zrobila na rozrzedzenie:p no wariat ze mnie mowie ci. Teraz bede przezywac i wiem ze nawet gin mnie nie uspokoi. A maly szaleje strasznie...no i wymyslilam ze na pewno mu tam zle i dlatego tak wierzga. Powinni mnie uspic na ostatnie 2 miesiace;)
 
Marzenka, co za poświęcenie :) A musiałaś zamawiać wcześniej, żeby na pewno dla Ciebie nie zabrakło, czy nie było zapisów? Moja siostra tydzień wcześniej zapisywała się w cukierni na faworki i pączki, ale to na wyspie.
Martita, a co to za smuteczki?
Ja mam ostatnio straszny problem z tym, że każda, nawet najmniejsza aktywność fizyczna, jak spacer, czy ćwiczenie rąk z lekkimi ciężarkami mnie męczy :/ a pogoda taka, że niemal słyszę , jak adidasy mnie z szafy wzywają, żebym w nie wskoczyła i pobiegała :) W taką pogodę i temperaturę zawsze najlepiej mi się biegało albo podczas letniego deszczu, o wtedy to czułam się niezwyciężona ;) No, a teraz krótki spacerek odreagowuję przez pół dnia na kanapie he he
Zaraz wybieram się do cukierni, mam nadzieję, że dostanę jeszcze faworki, bo w planach mam całą tackę dla siebie :)
Tak czytam Wasze wpisy i mam wrażenie, że chyba ka,zda z Was łyka coś dodatkowo. Ja odkąd skończyłam opakowanie kwasu foliowego i pregna plus, +/- 14 tc nie biorę zupełnie nic. Wyniki mam od początku słabe, zarówno krew jak i mocz, ale czuję się dobrze. Jedynie sił brak, o czym pisałam przed chwilą. No i brzuch ciągnie przy chodzeniu, ale to już normalka na tym etapie ciąży.
We wtorek miałam usg, Mały lezy sobie w poprzek :) Waga nieco ponad kilogram; brzuszek nadal "młodszy: o dwa tygodnie od główki i nóżek, ale doktor mówi, że nie ma powodów do obaw, chłopiec po prostu jest szczupły ;)
Kolejne badanie za dwa tygodnie(przyznam, ze zaczyna mnie męczyć tak częste jeżdżenie do lekarza)
A wzięłam w końcu druki - wnioski o urlop macierzyński i rodzicielski i okazuje si,e, że nieaktualne, bo 20 t macierzyńskiego, 6 t dodatkowego macierzyńskiego i 20 rodzicielskiego. I znów będę musiała jechać do kadr, bo mailem pewnie mi jędze nic nie wyślą.
Dziewczyny, na co zwracałyście uwagę przy wyborze przychodni? Bo ja mam jedną niemal pod nosem i z wygody tutaj złożyłabym deklarację, ale może podpowiecie, czy warto o coś wcześniej wypytać?
 
reklama
Kitki no ja dokładnie to samo! Maly od kilku dni zrobił się bardzo aktywny, rozpycha się strasznie to ja narzekam, ze pewnie mu tam źle :( mój M juz kota dostaje bo jak malo się rusza to narzekam, jak duzo to narzekam... no co poradzić. Kurcze, powiem Ci ze musimy przystopowac z tym googlem bo ja też różności wyczytuje :/ ;) co do uspienia to ja też chcę!! :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry