reklama

Kwietniowe mamy 2016

A ja z okazji tłustego czwartku zjadłem chyba z 6 kanapek z serem żółtym i ogórkiem kiszonym za cały dzień. Nie mogłam się opanować. A paczka tylko pół.
Poza tym czuję się dziś fatalnie. Jestem ledwo żywa. Śpię na stojąco. Nie wiem od czego. Czy to pogoda czy co.
 
reklama
U mnie smażenie pączków z koleżanką bardzo udane. Wyszły pyszne i juz tak się objadlam ze mój żołądek pewnie dla odmiany zgniata małą ;) machnelysmy tez faworki i nie mogę przestać ich jeść. Pewnie tego pożałuje jak turbo zgaga się pojawi.
Ups a jutro mam badania krwi - chyba sam tłuszcz i cukier mi z żył popłynie ;D
 
Ja zjadlam 2paczki i faworki. Zgagi nie mam o dziwo:D ale humoru tez nie bo ten moj drugi gin co dzis bylam to taki olewator...nic sie nie dowiedzialam szkoda czasu i nerwow
 
Kitki a chodzisz do niego prywatnie czy na NFZ??

ja dzis 2, 5 pączka zjadłam i nawet nie pomyślałam o zgadze, zobaczymy co będzie wieczorem przed zaśnieciem bo wtedy mnie dopada najcześciej
 
reklama
Ja z nerwow wlasnie wciagnelam 2 kanapki z szynka i cwikla. 1 z pasztetem i ogorkiem kiszonym. I zagryzlam to batonikiem czekoladowym o smaku krowki. I tak mi dobrze...:D
I co ktora mi dorowna heh;)

Teraz czekam na zgage
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry