• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowe mamy 2022

Też tam byłam:) I zamierzam rodzic 😆 a skąd jesteś? 😊
Ja też chyba tam bo opieka na wysokim poziomie...Na kiedy masz termin ? Ja 24 kwiecień 😊 Jestem z Sosnowca ale bardziej od strony Mysłowic nie centrum, a Ty ? Do jakiego lekarza chodzisz ? Ja od początku miałam duży problem ze znalezieniem lekarza. Koniec końców mam Gawlika z lux med tam prowadzę ciążę a dodatkowo umówiłam się do Micińskiego bo jest też endokrynologiem i podobno zna się też na mutacjach. Pierwszy raz idę do niego za tydzień w środę, zobaczymy.
 
reklama
A powiedzcie mi kocie Mamusie jak to jest z tą toksoplazmoza? Pytam bo sama mam psy, ale brat ma koty i kurcze obawiam się jeździć do niego teraz żeby sie nie zarazic ;) a widzę że macie takie słodziaki do brzuszków poprzyklejane 🥰
Ja przed pierwszą ciąża przeszłam toksoplazmozę, nawet nie wiedziałam. Ale wynik miałam bardzo wysoki i dodatkowe badania robiłam. Ale kota nie miałam tylko psa. Teraz mam bardzo dużo przeciwciał także kot mi nie straszny.
 
U mnie niemal identycznie - według OM 18.04 a USG 16.04 :) dziewczyny pisały, że w święta jest średnio w szpitalach i ludzie są niezbyt mili bo zamiast jeść sałatkę to siedzą w pracy :( więc liczę na to, że uda się kilka dni przed lub po :D
To prawda. Ja miałam CC tydzień przed Wigilia i pamiętam jak dziś, mój najbardziej wzruszający moment życia, dziecko wyjmują i opowiadają ile uszek nalepili🙈
 
Dziś się wyspałam. 6 godzin nieprzerwanego niczym snu, coś wspanialego. Ja już taka zadowolona, że 3 pierwsze miesiące udało się przeżyć, że najgorsze za mną, ze nie wymiotowałam yesssss i co???????? Dzis rano pierwszy chafcik. Masakra, przypomniały mi się dawne czasy. Ja nie wiem jak ja tak żyłam 8miesiecy, nie mam pojęcia. Współczuję wszystkim wymiotujacym...
 
To prawda. Ja miałam CC tydzień przed Wigilia i pamiętam jak dziś, mój najbardziej wzruszający moment życia, dziecko wyjmują i opowiadają ile uszek nalepili🙈
No tak, jak sama widzisz Twój, dla nich to praca i są tylko ludźmi, którzy się cieszą na święta 😁 też tak sobie tłumaczę, że jak przyjdzie co do czego to byle mi pomogli, nie darli się na mnie "co płacze,co boli, ja w polu z worem kartofli rodziłam bliźniaki i żyję", a wszystko inne przeżyję🤣🙏
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry