Melduję się po mojej dzisiejszej wizycie, z OM dziś 6+3, wg usg 6+2 ale ciężko było zmierzyć bo malec się chował, piąstki pod pupą zawsze pomagają

najważniejsze, że wszystko jest dobrze, malec rośnie a serduszko bije, wrzucam fotkę mojego groszka

od wczoraj mam straszne mdłości i wymioty, dostałam xonvea, mam nadzieję że pomoże bo z rana jest dramat... Pracuje w szpitalu gdzie codziennie jestem narażona na bezpośredni kontakt z bakteriami i wirusami, dlatego postanowiłam że idę na l4. Koniec wstawania o 6

przez dwa lata nie byłam na żadnym zwolnieniu, także zasłużony odpoczynek dla mnie i maluszka