reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
Aga, zaniepokoiłaś mnie tymi kłopotami ze spaniem, ja miałam silną deprechę do 7-go miesiąca i też w ogóle nie spałam, ale mam nadzieję, ze u Ciebie to nie jest to. Postaraj się wyluzować i mysl pozytywnie!!!:-):-):-)nie my pierwsze, fajnie, ze jetses, bo bedzie nam raźniej we dwie. Moje niby-skurcze zanikły i chyba nic się z tego nie rozkręci, ehhh:angry::angry:uciekam wygolic podwozie przed jutrzejszymi badaniami, buziolki wilekie dla Was.
 
Lene nie jest tak źle to chyba nie deprecha tylko jakoś tak mi się pozmieniało. Miałam to samo przez 2 tygodnie w piątym miesiącu.

Mój mąż jest pod wrażeniem bo normalnie to mówił na mnie suseł - 10 godzin snu u mnie to standard a teraz wstaje koło 9 i tyle;-)

Wydawało mi się że pierwsze 3 miesiące są straszne ale jednak ta końcówka mnie bardziej męczy.
 
BARDZO PILNE!!!! do mam rozdwojonych, - od 2 godzin mam skurcze, dokładnie co 20 minut, było ich w sumie może 6, ale nie są bolesne, bardzo przy nich twardnieje brzuch i to jedyny dyskomfort, jaki na razie odczuwam, czy to przepowiadające czy może coś więcej:sorry2::sorry2::sorry2:?buziole dla Was

To na pewno przepowiadające, co 20 minut to za mało, że jakaś akcja się z tego rozkręciła. Jak będą co 5 minut (w przypadku pierwszej ciąży) lub co 10 minut (w przypadku kolejnej) to wtedy możesz być prawie pewna, że już niebawem będziesz trzymała swoją dzidźkę w ramionach :))

Dziewczyny dzięki za ciepłe przyjęcie:-)

Ja staram się każdy dzień jakoś przetrwać byle do przodu organizujac sobie jakieś zajęcia i starając się nie myśleć czy to już czy nie ... Jak na razie to pomaga mi. Cel na jutro wizyta u lekarza i rozmowa z położną co robimy jęsli mała się nie na myśli do piątku;-). Potem kilka rundek po schodach - mieszkam w starej kamienicy na 5 piętrze bez windy (176 schodków) więc może jak sie przelecę z 5 razy to poskutkuje...

Lene a jak u Ciebie?

Nie za ma co :)))
A te schody to już chyba każda z nas testowała (ja mieszkam na 4 piętrze i latałam w pieskiem kilka razy dziennie i na zakupy i z synem na spacery) i niestety na nasze uparte dzieci nie bardzo to działało. To one nami rządzą jeszcze z brzucha i na nic wszystkie "wyganiacze" jak im tam dobrze i nie chcą wyjść...

Ponieważ jakimś cudem udało mi się usiąść na chwilę na tyłeczku przy kompie, korzystam z okazji i wklejam zdjęcie Iwa.

IWO - boski !!! Ale jeszcze jedna rzecz jest cudna - Twoje oczy Kachurku, cóż za niesamowity kolor !!! No i w dodatku umalowana mamusia, zadbana i widać, że przeszczęśliwa :)

ALE ŚLICZNE TE WSZYSTKIE MALUCHY...

PRZEPIĘKNE:-):-):-)

No zaprzeczyć nie mogę - to fakt :)

No a tak wogóle to dzień dobry moje panie :)
 
reklama
Masia - ucałuj od nas Leonka... niech szybciutko wraca do zdrowia... Kurcze myślałam, że skoro już taki duży z niego chłopak to wszelkie komplikacje już za Wami.
A ta infekcja to drogi oddechowe? Bo Majka pisała coś o problemach z oddychaniem?
Dobrze, że mu sie poprawiło...

Silka - Alankowi stuknęły dwa tygodnie - wszystkiego naj :)

Wczoraj mój chłop spojrzał na mój brzuszek i stwierdził, że go nie smaruję... jak nie smaruję jak codziennie się kremuję i balsamuję jak jakaś cholerna mumia... Co on myśli, że 2 tygodnie po porodzie będę wyglądała jak gwiazda filmowa? ghrrrr :crazy:

Ostatnio odkąd zaczęłam wychodzić na spacerki mam słowotok - jak ktoś mnie zaczepi albo spotkam kogoś znajomego zaczynam pytlować jak najęta... chyba byłam na lekkim głodzie towarzyskim.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry