kasiak_81
Zaangażowana w BB
Witam wszystkie:-)
Lucky ja cie podziwiam, trojka brzdaców.. ja z jedna ledwo wydalam.. wogole nie wyobrazam sobie kiedy znalazlabym czas dla drugiego dziecka... trzymam kciuki i pozdrawiam wszystkie mamy ktore radza sobie z tyloma obowiazkami
a u mojej nie dosc ze te kolki, to marudna byla wczoraj caly dzien, co 1,5 godziny by na cycku wisiala, czyzby miala ten skok rozwojowy? gdzie mi sie pomiesci ta wieksza ilosc mleka, chyba pekne predzej.. pic jej sie chcialo ale dopoic ja herbatka to nie lada wyczyn ;-)
moja mama wczoraj przyszla ponianczyc wnusie.. szkoda tylko ze przyszla jak malej sie kolka zaczela.. probowala sie wykazac w uspokajaniu jej, ale jej nie wychodzilo, mala sie darla w nieboglosy a ona do mnie zebym sobie zrobila co tam mam zrobic.. glowa mnie tylko z tego krzyku zaczela bolec, jak tu sie na czyms skupic jak ci sie dziecko od placzu zanosi.. zabralalm ja i jako tako uspokoilam to mama znowu mi ja zabrala a mala znowu w ryk.. po godzinie mialam dosc.. mama poszla a mala zasnela.. zauwazylam ze jak nikt nie przylazi i jej nie rozprasza to jakos latwiej mi ja uspokoic.. mam gdzies takie checi, po ktorych do 23 musze dziecko uspokajac
szkoda tylko ze jakos to do nikogo nie dociera (obie babcie sa takie nagorliwe- jedna wpada w panike i jechalaby na pogotowie bo mala sie zanosi a druga wychodzi z kolei z zalozenia ze dizecko musi czasem poplakac i bedzie mialo piekniejsze oczy)... wnerwiaja mnie tylko tym przylazeniem
no ale koniec narzekania.. maz do pracy wyslany a mala wlasnie sie obudzial :-)
Lucky ja cie podziwiam, trojka brzdaców.. ja z jedna ledwo wydalam.. wogole nie wyobrazam sobie kiedy znalazlabym czas dla drugiego dziecka... trzymam kciuki i pozdrawiam wszystkie mamy ktore radza sobie z tyloma obowiazkami

a u mojej nie dosc ze te kolki, to marudna byla wczoraj caly dzien, co 1,5 godziny by na cycku wisiala, czyzby miala ten skok rozwojowy? gdzie mi sie pomiesci ta wieksza ilosc mleka, chyba pekne predzej.. pic jej sie chcialo ale dopoic ja herbatka to nie lada wyczyn ;-)
moja mama wczoraj przyszla ponianczyc wnusie.. szkoda tylko ze przyszla jak malej sie kolka zaczela.. probowala sie wykazac w uspokajaniu jej, ale jej nie wychodzilo, mala sie darla w nieboglosy a ona do mnie zebym sobie zrobila co tam mam zrobic.. glowa mnie tylko z tego krzyku zaczela bolec, jak tu sie na czyms skupic jak ci sie dziecko od placzu zanosi.. zabralalm ja i jako tako uspokoilam to mama znowu mi ja zabrala a mala znowu w ryk.. po godzinie mialam dosc.. mama poszla a mala zasnela.. zauwazylam ze jak nikt nie przylazi i jej nie rozprasza to jakos latwiej mi ja uspokoic.. mam gdzies takie checi, po ktorych do 23 musze dziecko uspokajac
szkoda tylko ze jakos to do nikogo nie dociera (obie babcie sa takie nagorliwe- jedna wpada w panike i jechalaby na pogotowie bo mala sie zanosi a druga wychodzi z kolei z zalozenia ze dizecko musi czasem poplakac i bedzie mialo piekniejsze oczy)... wnerwiaja mnie tylko tym przylazeniemno ale koniec narzekania.. maz do pracy wyslany a mala wlasnie sie obudzial :-)

Kobieto, jak Ty dajesz radę ?? Szacun ;-)
Zawsze wszystko wie lepiej i najlepsze jest to, że jak coś powiem nie po Jej myśli, to się obrazi 
Jakoś to trzeba przetrzymać i się nie dawać !! Buźki !!!
tez do mam karmiących piersią (bo na ulotce ze smoczkiem napisane ze jak sie karmi piersią to nei dawać smoczka) czy dajecie smoczek a jak tak to jaki? bo ja bym najchętniej karmiła małą jak jest głodna a nie jak chce podziumgać 