cześc :-)
Lady - żeby Twój Dominik wyzdrowaiał- trzymam kciuki
o i ktoś mnie woła .....
pa
no dzieki Asiu!
Wrocilam wlasnie od lekrki no i tak Sebcio ma sie ok....
Dominis zas...podejrzenia ze ma astme... dodatkowo ma zapalenie obustrone oskrzeli...i infekcje jakas...gardlo czerwone... masakra ma brac wziewy...dodatkowo syropy opslony i antybiotyk ..a malemu zapisala zywe bakterie wrazie czego ...
Modle sie by Dominisiowi przeszlo szybko taki biedny...ciagle kaszle okropnie..az mi tak serce sie kroi..... lzawia mu ciagle oczy...... ma wysoka goraczke nie moge jej mu zbic robie oklady mu zimne ciagle.... jezu zeby tylko Sebcio nie przeszedl tez tego nie podlapal... az sie boje.....
Hej kobitki :-)
Lady ja tez dokarmialam butelką ale z własnym mleczkiem i u mnie jakoś mała daje rade, ale jestem zdania że jeżeli dziecko ma sie z cycki nie najadac i tylko siłą zmuszac to już lepiej z butelki

No i zdrówka dla Dominika!!!!
Ja tak tez Iwonka robilam sciagalam do buteklki ale mi te sciaganie zle idzie 60ml prawie 1,5 godziny a to za malo dla niego.....bylo... bo zanim sciagnelam on chcial jesc bo na moim mleku jadl co 15,godziny.....
jeju ile ja bym dala by karmic piersia,,.,,
ALUNIA ja słyszałam o tych tabsach na zatrzymanie karmienia ale mi ich nie chcieli dać....zresztą jak pozbyłam się zastoju to ściągam coraz mniej i powoli zaniknie mi więc radę daje....
Adulka tabletek nie daja bo one moga miec skutki uboczne tak mi lekarka mowila wiec poki co na kilka dni mi dala dwie recepty....
1: to nasmarowac piersi kremem a poem spirytusem i owinac sie mocno bandarzem elastycznym....i tak robic jakis czas...kilka dni.... jak piers nabrzmiej spuscic z niej ale delikatnie i znowu to samo... pokarm powinnien sie wypalac....
2: sposob to kupic trzeba w aptece szałwie do picia..i ja zaparzac i pic trzy razy dziennie.....
I powiem ci adus ze kupilam te wszystkie rzeczy by zniszczyc ten pokarm ale plakac mi sie chce ...chce sie jeszcze lodzic ze maly bedzie cycka ssal..... bojciu tak bym chciala... szkoda mi to niszczyc nie wiem czemu mi tak straszny zal to robic naprawde...nawet jak mam swiadomosc ze go nie karmie piersia to wyobrazcie sobie ze dalej jestem na diecie nie jadam nic co mogloby malemu zaszkodzic..... no nic jestem w kropce....a moze w sytuacji bez wyjscia....
ok Sloneczka ja juz mykam bo jeden spi i drugi tez wiec zrobie cos bo potem rece pelne roboty...i ten potrzebuje mnie Sebciu i Dominis tez strasznie mnie potrzebuje zwlaszcza jak jest chory..... buziam was paptki....:-(