reklama

Kwietnióweczki 2008

MAJECZKO kochana nie martw się choc wiem,że nie łatweo bo ja sama czasami schizuje zastanawia mnie to nagminne ulewanie u twego Michasia mój tez uleje ale po Nutramigenie mniej....ale wcześniej po NANie tragedia ulewał dużo i sie dławił a teraz sie dławi tylko wtedy jak za szybko zje łakomczuch jeden....może twój nie toleruje mleka może pediatra powinien dać ci receptę na preparat mlekozastępczy taki jak ja mam Nutrmigen(choć ohydny w smaku ale mój je)albo inny BEBILON PEPTI i spróbować wtedy....choć efekt dopiero byłyby po paru dniach widoczny...

moejmu się dzis zdarzyło pierwszy raz zwymiotować chlusnęło z niego że szok aż sama do tej pory jestem przerażona ale to było jeden raz więc mysle,że zdarzyło sie poprostu....
 
reklama
Ada, mój mały też 2 dzień wieczorem marudzi... Niby najedzony, przewinięty, wsio ok, a ten wyje i wyje i się wygina :baffled: i tak z 2 godzinki, potem zasypia ... Eh..... Nie mogę się doczekać kiedy będzie przesypiał całe noce :sorry2:
 
no właśnie SILA mój teraz po kapieli najedzony wykupkany a oczy jak 5 zł i marudzi:-(:-(:-( i czemu zebym to ja wiedziała luuudzie ja się wykończę z nerwów
 
No Ada wiem co czujesz :sorry2:Ja juz czasem nie mam siły na tego mojego terrorystę i złoszczę się, że np. nie chce spać, albo, że marudzi, ale jak tylko spojrzę w te Jego śliczne oczka, kiedy się uśmiechnie, mięknę i cała złość przechodzi :tak::-D Powiem Ci, że wiedziałam, że będę Go bardzo kochać, ale że aż tak, to nawet sobie tego nie wyobrażałam :tak::-) Taka bezwarunkowa, najpiękniejsza miłość :happy: Ale co ja Wam tu gadam... Na pewno też tak macie :-)
 
Dzień Dobry


Lady a Twój Sebcio to chyba rekordzista wagowy!!!

Asia no wyobraz sobie ze on tak przybrał na moim mleku i jedno nocnym dokarmianiu sztucznego a czasem dwa... lekarka mowila ze duzo przybral na wadze...ze dzieci wlasnie tyle co on w 2 tygodnie to przybieraja w ciagu miesiaca hahaha no ale nic nie mowila ze to zle.... teraz je mi z butli 90ml a wczoraj wieczorem musialam jeszcze dorabiac 30ml i zjadl mi120 :)

teraz do karmienia sie wlaczyl tatus haha a co niech poczuje ze niemowle w domku nie ma takiej laby hahaha... i wiecie co jak on sie wkurzyl? zrobilam mu mleko wczoraj i mowie to masz nakarm malego....no on do mnie ok to go daj ja dalam i se poszlam haha a on karmil i karmil hahaha mija 10 minut a on dalej karmi potem patrze na zegar mija 20 minut a ten dalej karmi..... mija 30 minut ide do pokoju a ten dalej karmi a po 40 minutach maz sie pyta mnie Ala on tak zawsze powoli je???? a ja ze nie tylko u Ciebie...wyciagnelam mu butle z buzi ..patrze ? a tam tylko mu ubylo 20ml hahahahhahaahahahahahahahahahahahahahahaahhaze 120 :0 hahahahaha w kulki se Sebcio z nim polecial hahahahah i on siedzial z nim az 40 minut bo maly mu usnol i nie ciagnol hahahahahahahahahahahahahahahahahhaha ale sie wkurzyl hahah no mowie Wam dawno sie tak nie usmialam hahahhahahahaa

wogole to zwiekszylam mu dzirke w butelce to teraz je mi szybciej tak w 5 minut i dalej spi....wogole zauwazylam ze na butli wiecej spi i spokojniej.....

potrzebuje pomocy


w jakim sensie?

no u nas tez tak bylo do tej pory az tu dzis nad ranem koszmar:no::no::no::no: Michal tez ma w łozeczku materacyk podniesiony tak by byl pod skosem ze lezy z gorki ale jak musie cofa jedzenie i go dzwiga to on sie tak zaczyna rzucac i kokosic ze z boku naplecki sie obroci i zjedzie na dól lozeczka na plasko:baffled::no::no:

bosze jak ja sie boje tej dzisiejszej nocy bbbuuu:sad::sad::sad::sad:
tak strasznie mi szkoda tego mjego Synusia bo biedaczek zasnac nie moze bo mu sie dzwoga i co zasnie to mu sie dzwiga i go to budzi i sie zlosci i tak wkolko:sad::sad::sad::sad::sad::sad:
jutro P pojedzie kupic jeszcze inne mleko Nan AR dla dzieci ktore ulewaja i neonatolog kazala podawac takie co2 karmienie i moze po tym mu sie nie bedzie dzwigac...............
matko ja chyba osiwieje z tych nerwow, nawet nie mialam dzis czasu lekow zazyc bo sniadanie jadlam o 14-ej i od tamtej pory nic bo nawet nie mialam kiedy a zreszta tak sie martwie o Misia ze nie chce mi sie jesc:no:
ja nawet niewiem co mam robic jak on sie znowu zakrztusi zeby mu pomoc zeby sie nie udlawil boszeee.............. chyba znowu bede wyć:sad::sad::sad::sad:

no Maju tak mi Was zal..... biedna nacierpisz wraz z Michasiem bo jak maluszek cierpi to i mama......oby bylo lepiej....ja mojego tez klade na boczek ciagle...i wariat sie przewraca na plecy....ale ostatnio sie wycwaniłam i jak go przewracam na bok to zawsze za plecami cos mu zastawiam by sie nie przewracal.... nie raz mu sie nawet po beknieciu ulalo....i nawet jak mu sie odbilo ....gdy kladlam go do lozka bylo ok a tu nie w 5 i nie w 10 patrze a ten ulewa nie zdazylam wiasc pieluche a on chlust az mu nosem wyszlo.... w takiej sytuacji zawsze przewracam go na bok zeby uszlo bokiem... i nie biore go gwaltownie szybko bo czasem to spowodowac moze ze ugniata sie brzuszek i pod wplywem ucisku maly rowniez moze ulewac intensywniej....

Kurczę mój bidulek nie może spać ale mam tak od wczoraj zawsze jak wrócimy ze spaceru już drugi raz całe południe i pół nocy marudzi nie może spać może ktos mi go zauroczył....albo się wystraszył bo mi dwa razy się zerwał ale nie płakał tylko tak przez sen aż zamachał rękoma ale w domu nie ma hałasu i gwałtownych ruchów...a drugi dzień cos marudzi nie wiem...może ma taki charakter kupe robi najedzony pampęk przebrany a ten nie może spac i się meczy kreci i w nocy tez nim usnie...już sama nie wiem co go znow dopadło...ach już całe życie bedziem sie martwić....:tak::happy:

Adus o te raczki nic sie nie martw bo niemowlaczki taka maja nature.... ;)ze nie stad i owad se je cZasem tak gwaltownie podnosza do gory jakby sie czegos przestraszyly.... to normalny odruch..... a ze cale zycie bedziemy sie martwic to prawda.....oby jak najmniej haha ;)

Miałam totalna noc...choc maly spokojny budzil sie co 2 i co 3 godzinki na karmienie troszke zesmy se w nocy pogadali ale nie dluzej niz godzinke hahah i dalej poszedl w kime ....ale moj drugi synek Dominis biedny cala noc goraczkowal nie moglam mu temperatury zbic to dalam mu doustnie na zbicie syrop to nie pomoglo to czopek zapodalam...zeszlo do stanu podgoraczkowego i nad ranem znowu goraczka ciagle..teraz znowu mu zbijam ale topornie to mu idzie.... oklady ciagle robilam zimne mu i na glowe i na szyje.... biedny... no nic trzeba czekac az antybiotyk zacznie dzialac.....

a tak ogolnie sie nawet wyspalam pomimo ze czuwalalm cala noc wogole to ja czujnie ciagle spie ....

Korzystak z okazji ze chlopcy spia a ja sie w sumie wybilam juz ze snu od 5 na nogach hahaha :)

ale dzis ladnie bedzie....i jak te dziecko ubrac na dwor? jak wy ubieracie w taki cieply dzien???????????????????????????????????????????????????
 
hej.
babcia zajmuje się Leosiem więc mam chwilkę odsapki.
Majeczko jak noc??? wiem dokładnie jak to jest, stoi się cała noc nad łóżeczkiem i nadsłu****e czy oddycha czy nic się nie dzieje. Teraz już mniej tak stoję ale zaraz po powrocie ze szpitala z 3dni były takie, że cały czas się bałam.

Silko słuszna decyzja dokonałaś trudnego wyboru i nie musisz się z niego tłumaczyć. Poprostu ty się nie męczysz karmiąc Alan się najada i dzięki temu ty jesteś szczęśliwsza a dzięki temu dziecko jest szczęśliwe.

Lady dużo zdrowia dla dużego synka. Z ubieraniem u nas ciągle problem bo nie chce przegrzewać małego ale on ciągle marznie więc przeważnie ubieram go na cebulkę bodziak, na to koszulkę, śpioszek a na dwór zakładam na to jeszcze dresik i w wózku przykrywam kocykiem, oczywiście na główce czapeczka zakrywająca uszka:tak:

se posiedziałam:baffled: Mlekojad się domaga na razie muszę mykać:rofl2:
 
Hej kobietki!

Masiu, Katja, śliczne zdjęcia nam tu pokazujecie :) dziękujemy za całuski.
Silka - fajną ksywkę nadałaś swojemu Alankowi :)

Majeczko - trzymam kciuki, żeby z Michasiem wszystko już było dobrze. Napisz jak tam noc Wam minęła.

Lady - dla Ciebie dużo sił i zdrówka dla Dominika. Fajna ta historia z Sebciem i karmieniem przez tatę hehe. Pytałaś jak ubieramy w te upały nasze maluszki - ja ubieram lekką czapeczkę na uszka, body z długim rękawkiem i welurowy pajacyk a na to kocyk i wsio.

Ada - tą schodzącą skórką się nie martw, Pati też schodziła na rączkach i stópkach, ale to przechodzi. Po prostu złuszcza się ten pierwszy niedojrzały naskórek a potem już zostaje ten właściwy. Tak mi tłumaczyła pediatra.

Silka - nie przejmuj się, wszystkie tak mamy. Ja wczoraj aż z nerwów walnęłam pięścią w ścianę bo niczym się nie dawała uspokoić, widać że zmęczona a walczy i nie zasypia. Mąż mnie wygonił do drugiego pokoju, ale on też sobie nie radził aż się zaczęła zanosić. No to serduszko mi się połamało i przybiegłam ratować sytuację... I od razu inne samopoczucie jak chwilkę odpoczęłam, dostałam nowych sił i jak patrzyłam na Pati jak sie męczy to mi się serduszko krajało. Też kocham moją piękną córeczkę, chociaż chwilami (wieczorami) wysysa ze mnie sporo sił witalnych. Ale tak jak pisałaś - jeden uśmiech na widok mamy wynagradza nawet najgorszą nieprzespaną noc czy dzień spędzony na walce o sen.

Gorące pozdrowienia dla wszystkich kwietnióweczek i ich dzieciaczków z tropikalnej Gdyni :))

Właśnie Pati zrobiła mi niespodziewankę. Od rana marudkała i spać nie mogła bo mąż miał dziś na później do pracy i łaził po domu i hałasował a ona z rana przyzwyczajona do ciszy. No więc padnięta była bo spała z przerwami. O 10 ją przewinęłam, nakarmiłam, poprzemywałam i ubrałam w czyste ubranko, troszkę poprzytulałam i położyłam do łóżeczka. Coś tam do siebie cicho gwarzyła, więc pomyślałam że usiądę i poczytam co u Was a potem wezmę ją na spacerek żeby lepiej się jej spało. Nagle zrobiło się bardzo cicho, patrzę a ona zasnęła, przy włączonym tv, odsłoniętym oknie, klikającej mamie ;) Taka zmęczona że nic już jej nie przeszkadza, no i zasnęła całkiem sama, bez tulenia, lulania, mówienia "szszsz", otulania w becik - bomba :))

A chciałam z nią skoczyć do kościółka spytać o chrzest, umówić jakiś termin, dowiedzieć się jakie papiery są potrzebne itd :) Mała łobuzica pomieszała mi szyki. Będę musiała spróbować wieczorem ok 16 przed nabożeństwem majowym dla dzieci, może się uda i nie będzie spała.
 
Witam sie i ja dziołchy wy mi powiedzcie jaka witamine D podajecie ja mam o nazwie DEVIKAP i mały mi wczoraj po niej wymiotował i dziś i mu już nie dam a na niej pisze ze od 4 tygodnia bo zawiera alkohol i ponizej 4 tygodnia dzieci moga nie tolerowac ze wzgledu na alkohol...sama nie wiem ma w mleczku witAmine d a 21 maja idziemy do lekarza to sie spytam a to tak smierdzi bo z anyzem jest fuuu....moj w nocy sie krecil nie mogl usnac wzielam do siebie i spal az do 10.00 rano z przerwa o 4.00 tylko na papu...ale w lozeczku nie chce a ja nie chce gouczyc do lozka i co...


IZA jemu schodzi tez z buzki i z oczek ta skorka
 
reklama
Też używam devikapu, ale Pati nic po nim nie jest całe szczęście. Jesteś pewna że to od tego? Jeśli tak to może faktycznie skonsultuj.

A skórka na pewno przestanie schodzić za jakiś czas. Patrysi dopiero niedawno przestała. Ja smaruję parafinką rano po umyciu buzi i szyi i rączek właśnie te części ciała a po kąpieli wieczornej całe ciałko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry