Hej wszystkim Mamusiom i Dzieciaczkom
Ja tylko sekundowo melduję się że żyjemy ale ledwo co.Jeremi daje popalic już odchodzę od zmysłów co Mu jest wciąż się pręży aż czerwony się robi ale nie wygląda mi to na kolkę, popręży się trochę czasami aż tak że płaczem się zanosi pryknie jednocześnie kupkę robi i zaraz to samo, a kupka jest sttrzelająca, też tak miałyście???

Ja już nic nie jem co by mogło Mu zaszkodzic ograniczam wszystko a nabiału w ogóle bo ma alergię, daję infacol i nic nie pomaga.Biedny tak się męczy a ja nie umiem Mu pomóc przez to też nie śpi zbyt długo a w nocy to już całkiem niespokojnie.
Jutro chyba podejdziemy do lekarza z Nim bo dziś to sama jestem a jutro mąż ma wolne niech lekarz oceni i może coś podpowie.
My spacerkujemy o dziwo Jeremi lubi spac w wózku i samochodzie:-)tylko jak się pręży to przebudza.
Byłam u swojej gin ze sobą bo szew mi puścił i strasznie krocze boli, na szczęscie pocieszyła mnie że nie ma stanu zapalnego dała jakieś mazidło mam smarowac i tak powiedziała że jest zdziwiona że tak szybko mi się ładnie goi bo jak pamięta jak mnie zszywała to myślała że będzie gorzej, a ciągnie mnie krocze bo szwy w środku są i goi się tam.
no to tak w skrócie u nas.
pozdrawiam Was serdecznie:-)