reklama

Kwietnióweczki 2008

LUCKY witaj kochana....:-)

KASIA ty kozo w końcu:-):happy:

mój dziś dał koncert jak nigdy normalnie w szoku byłam aż myślałam,że to kolka ale się nie prężył ni nic i cały czas pojękuje na śpiąco:baffled: może też ma ten wzrsot czy coś tam bo nigdy tak nie robił mi....:baffled: padam na pysk.....
 
reklama
Hej ciotki-klotki :)

Iza to troche nie tak z tymi uszkami i czapką. Mój Lucky cały czas spał na zawiniętych uszach i wogóle nie ma odstających:sorry2: A koleżance współczuję.

Nie pamiętam co mam komu pisać, nie gniewajcie się.
U mnie w miare ok, bardzo tesknie, ale jeszcze ok, Matylka cudna dziweczynka śpioszek i śmieszek, chłopcy grzeczni, a przynajmniej się starają. Pogoda cudna. Mimo że padam na pysk jeszzce nie jest tragicznie:rofl2:

Pozdrawiam Was wszystkie

Hej Lucky, fajnie że znalazłaś czas i napisałaś co u Ciebie i Wielkiej Trójcy :) Jejku tak opisujesz swoją cudną dziewuszkę, że aż chciałoby się ją poznać... jak nie osobiście to na zdjęciu.
Dzielna jesteś kobietko, podziwiam Cię tak jak moją mamę, która miała dzieci w podobnym przedziale wiekowym (tyle że miała męża pod ręką chociaż niezbyt był pożyteczny w tamtym czasie, potem się wyrobił na dobrego ojca i człowieka).
Bywasz gdzieś na spacerkach z dzieciaczkami i wózeczkiem? Masz w okolicy jakieś fajne miejsca gdzie możesz sobie pochodzić?

Co do uszków, to ja i DD mamy odstajace, nawet te same bardziej nam odstają niż drugie, i to pewnie genetyczna sprawa... ale wolę jej zakładać czapeczki na razie i wiedzieć, że zrobiłam wszystko by moje słonko nie miało tych problemów... A jeżeli będzie miała odstające uszka to będzie musiała nauczyć się z tym żyć jak ja i DD, żadnych operacji nie planuję, chyba że będzie już dojrzała i zadecyduje sama. Mi to w pewnym momencie przestało przeszkadzać i nawet przez wiele lat nosiłam się na chłopczycę :)

siema z wieczora!!
witaj lucky!!!!:-):-):-):-):-):-):-)
Na bilansie ok, hania przybrała 2 kg w ciagu miesiąca i waży 5 400, przy w ypisie ze szpitala miesiąc temu 3460, Pani lekarka była w szoku, a poza tym luz. dzien zaganiany, padam na twarz, urzedy, szpitale (z małej przepukliną pępkową, okazało się, ze też ok:tak::tak::tak:)wizyta u tesciowej, zakupy i na koniec goscie, szykowanie zarełka, no i mój mąż spi w ubikacji....... i rozmawia z muszlą:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:ale szykuję mu jutro niespodziankę, cały dom do sprzatania, bo goscie byli z małym szogunem , czyt. niewychowany dzieciak!!!!!!!! który przewrócił chatę do góry nogami, koszmar , mówię Wam a na dokładkę hania dziś niespokojna, cały dzien na rączkach i dopiero zasnęła, buziaki, uciekam, bo nie wiem normalnie jak się nazywam

Lene a dzisiaj już sobie przypomniałaś jak się nazywasz :) Mąz ma się juz lepiej czy skacowany ostro? :)
Dobre wieści przynosisz na temat Haneczki, rośnie mała pani Okrąglinkowa dla Alinka :)) No i ta przepuklinka się schowała, kolejne dzieciątko pozbyło się problemiku, oby tak dalej, niedługo mam nadzieję, wszystkie dolegliwości naszych pociech odejdą w zapomnienie.

Kasiu - dobrze, że wróciłaś, jak poczytałaś co u nas to napisz teraz co u Ciebie i jak tam Maksio, czy nadal tak ładnie rośnie i robi piorunujące postępy?

Wiecie co cioteczki kochane, moja Pati wydała wojnę smokowi. Stało się to, co opisano w języku niemowląt. Autorka pisała, że kazde dziecko wypluje smoka gdy zacznie panować nad rączkami i nauczy się je do buzi wkładać. I Pati umiała to już od dawna ale jej te rączki uciekały, a od 2 dni przestału uciekać i ssie każdy ich fragment po kolei. No i jak mama próbuje wyjąc raczkę i smokiem zastąpić to jest afera nie z tej ziemi, wrzask jakiego świat nie słyszał. Bo rączka jest o niebo lepsza od smoka. NIE WIEM CO ROBIĆ??? :szok: HELP.

Aha i zaczęłam dopajać herbatką... bo widać, że cyc już nie wystarczy, zwłaszcza podczas spania bo budzi się moje słonko z pragnienia i gorąca.

Jakieś chmurki się na horyzoncie gromadzą, czyżby szła zmiana pogody?
A jak u Was pogoda, nocka i poranny humorek?

Miłego dnia, buźki.
 
Ostatnia edycja:
Moja nocka ok ale wieczór tragedia:baffled: mały płakał w niebogłosy jak nigdy wiecie co darł się tak tylko 25 minut a ja do tej pory nie mogę dojść do sie po tym darciu biedny pewnie zmęczony był bardzo bo na dworze nie spał potem przysnął na 15 minut w domu i obudził się już nie z humorkiem....okropne to było ale jak usnął to spał aż do 3.00 chyba naprawdę był zmęczony....bidulek....

my jutro na szczepienie ludzie jak ten mój księciunio na wszystko taki wrażliwy to już se wyobrażam co będę mieć po szczepieniu....okropność...nie dla niego viburcol tylko dla mnie se coś zakupię:baffled::laugh2:

IZA przykre to co spotkało twoją koleżankę....też byłam kiedyś w podobnej sytuacji....nie obwiniaj sie nie zawsze jestesmy byc w stanie w tylu miejscach na raz ważne abys teraz dałą jej jakieś sparcie jak to twoja bliska koleżanka....żeby wiedziała,że jesteś....
 
No i najwazniejsze dzisiaj:

Marysiu kochaniutka - wszystkiego najlepszego z okazji pierwszego miesiąca życia i wstąpienia w szeregi niemowlaków :) Rośnij zdrowo ku uciesze rodziców :)

Aduś - najlepiej chlapnij sobie jednego mocnego przed tym szczepieniem... Wiem co czujesz, najważniejsze jednak że nasze maleństwa nic z tego wszystkiego nie zapamiętają. DD nie pamieta nawet szczepienia w przedszkolu, pytał się czy też był szczepiony jak Pati a ja mu pokazałam na jego ramieniu ślady dwa i opowiedziałam jak to było...
 
IZA na jeden to za mało:laugh2::baffled: wiem dzieci nic nie pamietają za to ich rodzice tak....:-) spoko damy radę:-) pójdzie tata z nami....:happy: a co będę sama:happy: a swoją drogą to by se kielona walnęła i to nie jednego:sorry2: zobaczymy jak tam moja chudzinka jutro waży i spytam się o tą sapkę bo chraczy mi jak gruźlik i dalej kicha od urodzenia to przechodzi może on alergik:baffled::eek:
 
Witam
Jejku dziewczyny juz u nas spokojnie ale dzień po szczepieniu jakiś sajgon, mała taki nerwus, spać nie chciała, temperatura kilka godzin sie jej trzymała nieby nie duża ale zawsze i tak dusznow domu. bidulki nasze.

Ja sie zastanawiam co robić z zamałymi ciszkami. Zaczynam odkładać -a miejsca nie mam za dużo, czesc mamie dałam bo potrzebowałam miejsca w komodzie, piwnicy nie mamy, teraz nie mam koleżanki w ciązy a sama nie wiem czy i kiedy trzecie dzicko, bo jak znowu za 8 lat to nie ma co odkładać ciuszków .

Iza współczuje koleżance...
Iza z paluszkami ostrożnie, znam takie przypadki smoka w odpowienim momencie łatwo wyrzucić ...

Lene ale Hanka dużo przybrała - super! Moja mała niestey dalej chuda, nogi jak patyczaki:baffled: noa ale lepiej bo w 10 dni 280 g przybrała

papatki
 
ASIU przez ten gorąc maleńswa szwankują:-):tak: źle im...my mamy jutro szczepienie...ojejej....mój to nerwowy będzie:-) ale damy radę:-) mój też chudzina wygląda a waży w normie Asiu zobaczymy jutro jak to będzie na wadze....:-) dziś trochę chłodniej bo wiaterek chłodniejszy...
 
ASIU no idę dziś kupie czopki najlepiej paracetamol??....wiem serce mi pęknie jak zobaczę to kucie poryczę się ale bedzie ze mną mój małż mam nadzieję....kurczę ja mam termometr elektroniczyn w domu zwykły też ale zawsze mu mierzę elektronicznym w pupci i mi wychodzi raz36.9 raz 37. zastanawiam się czy on dobrze mierzy bo zwykłym tzreba dłużej poczekać nie???a on se nie da tak dłużej
 
reklama
No pierwszy spacerek poranny zaliczony, teraz czekamy na DD jak wróci ze szkoły i dalej w tango. A na spacerku spotkałam moich dwóch braciszków - super niespodzianka :) Jeden normalnie mieszka w Bytowie 100 km stąd a drugi pod Wrocławiem z narzeczoną... ale teraz przyjechali do kuzyna z Witomina robić remont generalny mieszkania i akurat szli do sklepu po klej i klucz francuski. Pogadaliśmy o chrzcie Pati (młodszy ma być świadkiem) i o ślubie starszego.... Fajnieee :))
A obaj brodacze i szła staruszka i powiedziała "broda jak u kozła" a oni za nią beeee hihihi, strasznie ich lubię... zwłaszcza jak sie rzadko spotykamy :-D

Aduś - nie martw się Pati też kicha :) Czasem 3 razy na raz a ja jej mówię: "sto lat, dwieście lat, trzysta lat" :)

Asia dobrze że wogóle rośnie, chociaż wiadomo, każda mama by chciała aby dziecko szybciutko zaczęło chodzić, mówić, pomagać, a potem się tęskni za tymi czasami gdy dziecko tylko spało i jeść wołało :))


Aha - czy wiecie jak sie robi de volaje? (nie wiem jak sie to poprawnie pisze...)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry