Hejka!
My wczoraj wieczorkiem wróciliśmy od teściów.Fajnie było.Teściowa upiekła sernik no i niestety nie wytrzymałam i zjadłam parę kawałków
.Jeszcze do domu nam dała i się zastanawiam czy zjeśc.Tak sobie pomyślałam,że tylko w weekendy będę jadła coś słodkiego,bo tak cały czas nic to ciężko.A tak to byliśmy jeszcze na basenie,mały super macha nóżkami i rączkami,widac,że mu to dużą frajdę sprawia.Nic się nie boi.:-)
Postanowiliśmy,że roczek będziemy u teściów robic,bo tam ma mi kto przy gotowaniu pomóc.A jeśli wszyscy zaproszeni przyjdą to będzie koło 25 osób,masakra.
A wy już macie jakieś plany związane z roczkiem:gdzie impreza i ile osób.
Lady super,że macie staw z kaczkami w parku.To mały ma radochę.My mamy park po drugiej stronie ulicy ale niestety taki zwykły,bez kaczek.
Moncia;-)Słodko się śmieje Amelka;-)
Anekha śliczne fotki;-)Ta z tym loczkiem,słodzizna;-)
Mały teraz śpi,trochę sprzątłam,wstanie to pojedziemy na zakupy i może do ciotki na kawkę.
Miłego dnia;-)
My wczoraj wieczorkiem wróciliśmy od teściów.Fajnie było.Teściowa upiekła sernik no i niestety nie wytrzymałam i zjadłam parę kawałków
.Jeszcze do domu nam dała i się zastanawiam czy zjeśc.Tak sobie pomyślałam,że tylko w weekendy będę jadła coś słodkiego,bo tak cały czas nic to ciężko.A tak to byliśmy jeszcze na basenie,mały super macha nóżkami i rączkami,widac,że mu to dużą frajdę sprawia.Nic się nie boi.:-)Postanowiliśmy,że roczek będziemy u teściów robic,bo tam ma mi kto przy gotowaniu pomóc.A jeśli wszyscy zaproszeni przyjdą to będzie koło 25 osób,masakra.
A wy już macie jakieś plany związane z roczkiem:gdzie impreza i ile osób.
Lady super,że macie staw z kaczkami w parku.To mały ma radochę.My mamy park po drugiej stronie ulicy ale niestety taki zwykły,bez kaczek.
Moncia;-)Słodko się śmieje Amelka;-)
Anekha śliczne fotki;-)Ta z tym loczkiem,słodzizna;-)
Mały teraz śpi,trochę sprzątłam,wstanie to pojedziemy na zakupy i może do ciotki na kawkę.
Miłego dnia;-)
będę robiła u nas , co prawda ciasno bedzie, ale co tam, " wkupie raźniej"
będzie około 20 osób, w tym czwórka dzieci, także będzie wesoło...sama będę wszystko szykować, tylko mama ma mi upiec jedno ciasto, a ja dwa no i tort juz zamówiony..troche przeraża mnie nadmiar obowiązków jakie mnie czekają, ale co tam, damy radę...mama ma przyjechać w te dwa ostatnie dni przed imprezą, zajmie się małą, żebym mogła pichcić, bo z Amelką to ja bym pewnie nic nie zrobiła


