maks_olo
Kwietniowi Chłopcy :)
witam wieczorową porą :-)
nie narzekam na nudę...
ale czasem padam na pysk... jednak uśmieszki brojów wszystko wynagrodzą
może za 10lat zdecydujemy się na dziewczynkę 
co do nocnika, to Maks usiądzie (nawet bez pampersa), ale woli iść zrobić pisiu np na za pufkiem
chyba się wstydzi 
Mąż poszedł dziś do pracy i od razu jakoś tak lżej... bo tu herbatka, tu gardło mnie boli, tu muszę leki wziąć - marudzenie na okrągło... dobrze, że mu zęby nie idą
było dziś u nas -7, więc szybko zapakowałam chłopców w wózek i na spacer :-)
zaraz lepiej i czas szybciej zleciał, bo już nie wiem jakie zabawy wymyślać.... Maks zasnął zaraz po wyjściu, a Olek jeszcze śpiewał 30min i też padł
co do spania w nocy, to przesypia od 19.30 do 7.00. no chyba, że zęby, katar albo chora pupa, to czasem mamy szybkie nocne akcje ;-) wstaję jeszcze do Młodego raz w nocy, więc musiałam Maksia nauczyć, że Mamusia nie jest na każde zawołanie...
ale ja to tam butlowa mama jestem i dobrze mi z tym 
pozdrawiam i chyba zaraz zasnę
nie narzekam na nudę...
ale czasem padam na pysk... jednak uśmieszki brojów wszystko wynagrodzą
może za 10lat zdecydujemy się na dziewczynkę 
co do nocnika, to Maks usiądzie (nawet bez pampersa), ale woli iść zrobić pisiu np na za pufkiem
chyba się wstydzi 
Mąż poszedł dziś do pracy i od razu jakoś tak lżej... bo tu herbatka, tu gardło mnie boli, tu muszę leki wziąć - marudzenie na okrągło... dobrze, że mu zęby nie idą

było dziś u nas -7, więc szybko zapakowałam chłopców w wózek i na spacer :-)
zaraz lepiej i czas szybciej zleciał, bo już nie wiem jakie zabawy wymyślać.... Maks zasnął zaraz po wyjściu, a Olek jeszcze śpiewał 30min i też padł

co do spania w nocy, to przesypia od 19.30 do 7.00. no chyba, że zęby, katar albo chora pupa, to czasem mamy szybkie nocne akcje ;-) wstaję jeszcze do Młodego raz w nocy, więc musiałam Maksia nauczyć, że Mamusia nie jest na każde zawołanie...
ale ja to tam butlowa mama jestem i dobrze mi z tym 
pozdrawiam i chyba zaraz zasnę







mam nadzieję,że szybko wyrośnie z tego staram się to lekcoważyć.....ale on przy wszystkim robi...bawi się coś mu nie wyjdzie i juz histeria gotowa i rzucanie czym popadni