reklama

Kwietnióweczki 2008

jolcia silka dzień dobry:-)

no to wam zazdroszczę, że w nocy nie chodzicie do wc. Ja z 5,4 razy chodzę. A jak młody skopie go to jeszcze częściej. W dzień jak chodzę młody śpi, widocznie lubi bujanie, to czuję ucisk czasem na pęcherz idę do toalety poleci kilka kropel i nic. Za radą mojej siostry podnoszę lekko brzuszek i wtedy czasem więcej poleci.

Zakupy, zakupy. Po tym jak wczoraj Wojtek przyniósł trzy wory ubranek niestety muszę opanować moje chęci na zakupy. A wszystkie ubranka takie fajne. Jego kuzynka dużo ubranek ma z franci, a że już ma 3dzieci i więcej nie planuje to pozbywają się ubranek. Obiecali nam też krzesełko do karmienia jak tylko ich najmłodszy synek z niego wyrośnie. Coś czuję, że moje zakupy wyprawkowe będą ograniczone do minimum:-(
 
reklama
Hej dziewczynki! :-)

Mój pęcherz niestety nie jest z gumy i latam co chwilkę do WC, najbardziej meczące to jest w nocy...
Jolcia1, weź no, też chcę mieć taki pęcherz, nie zamieniłabyś się ;-):-):-):-)

Masiek, ja z wyprawką wręcz przeciwnie, bo wszystko musimy kupować sami, nikt nam nie chce nic dać :-( :-) Fajnie masz, bo trochę przyoszczędzicie, a przy maluchu i tak będzie mnóstwo wydatków... Z drugiej strony zakupy wyprawkowe, a zwłaszcza ubranka, to strasznie przyjemna rzecz... ale jeszcze się nakupujecie :-)

Silka, no rzeczywiście, nieźle zaszalałaś z tą wyprzedażą :-) Do 12tej :szok: Ja bym pewnie zasnęła w kolejce :-)

Ada, Kachurek, ja też jak widzę niektóre zachowania bratanków mojego męża, to się za głowę łapię... Ale tak sobie myślę, że takie postępowanie dzieci nie bierze się z sufitu i ogromny wpływ na kształtowanie małego łobuza mają rodzice, nie wszyscy chyba są tego świadomi i jak ktoś sadza 5latka przed komputerem, żeby grał cały dzień strzelając z karabinu i nie przeszkadzał mamusi, a na dwór, żeby sie wyszalał zabierany jest od wielkiego dzwonu, to nic dziwnego, że potem bije się z bratem albo wrzeszczy, no bo gdzie ona ma wyładować tę swoją energię... Tak sobie myślę, ze damy radę, na 100% damy, tylko trzeba umieć "słuchać" potrzeb dziecka :-)
He, he... zobaczymy za rok, czy moje przemyślenia się sprawdziły w praktyce :-)

A ja dzisiaj idę do lekarza :-) Żeby wszystko było dobrze, najbardziej martwię sie o tę szyjkę, bo nie chciałabym mieć nakazu leżenia plackiem... No nic.. zobaczymy :-)

Pozdrowionka

P.S. O! A ja mam dzisiaj studniówkę :-) Wreszcie się doczekałam :-)
 
Heloł Niebo,Masiek,Jolcia,Silka z kachurkiem sie już dziś witałam...

SILA masz zdrowie kobieto do dwunastej ja bym tam chyba histerii dostała w takim szale...:-) ja się tak szybko męczę hałasem że szok...a tak w ogóle to ludzie maja zdrowie tak łazić cały dzień po marketach mój to by tal latał jak powsinoga a ja to maks 3 godziny i sie męczę z tym hałasem mój cały czas mi gada,że jak tylko jedziemy na warszawę i do centrum albo zakupy to ja wracam i rzekomo się z nim kłócę ale mi nic o tym nie wiadomo:sorry2:

NIEBO masz racje dzieci muszą gdzieś tą swoją energię rozładować a zwłaszcza jak mają temperament bo inaczej w domu sajgon zobaczymy jak to nam wyjdzie w praktyce za jakis rok....

Ja raz w nocy siusiu ale przed spaniem to pielgrzymka i po kropelce...wiecie co dziś spotkałam koleżankę jest dziesięć dni po terminie nie wygląda na zadowoloną hmmmmmm... ciekawe czemu...wg usg biedna miała urodzić przed świętami parę dni a tu ups...wywołać jej mają...biedna taka spuchnięta i skrzywiona:baffled::baffled: ten ostatni miesiąc to chyba najgorszy co jak myślicie???? choć przyznam że mi sie na chwilą obecną już wydaje najgorzej :-D:-D więc już nic mi nie zaszkodzi....:-D:-D:-D teraz tylko odpoczywać nie przemęczać się i marudzić nam pozostało...:-):tak::happy2:



NIEBO GRATULUJę STUDNIóWKI
 
O! Ada, a ja gdzieś przeoczyłam, że Ty już znasz płeć swojego bąblasa :-) He, he, super! Gratuluję małego łobuziaka! :-)

Silka, dzięki za gratulacje :-) Jak spojrzałam, że u Ciebie tylko 85 dni to zaczęłam zazdrościć :-) Ależ ten czas pędzi...
 
hej hej niebo. gratuluję studniówki.

widzę, ze dzisiaj temat nr.1 to wychowanie.
też mnie to gnębi. Bo jak widać bardzo łatwo doprowadzić do tego, że dziecko staje się postrachem. Mam w rodzinie takiego Maxia ma już z 6lat i na samą myśl o nim wszyscy mają gęsią skórkę.
Ale to jedyny przypadek w naszej rodzinie, większość dzieci ma dobrze poukładane w głowach. Nie ma rygoru jak w wojsku. Ale dzieci szybko uczy się samodzielności, szacunku. Nie wyobrażam sobie by dziecko mi pyskowało, czy nie słuchało.
Dlatego zaczytuję się już teraz w książkach pedagogicznych, czy psychologicznych o wychowaniu.
Wiem też, że codzienność zweryfikuje nasze plany i oczekiwania. Ale myślę, że dobrze jeśli rodzice wiedzą co by chcieli osiągnąć z dzieckiem.
Warto pokazać dziecku świat tak by miało jakieś pasje, czym się zainteresowało.
I mimo, że dziecko rodząc się ma już swój charakter itp. to my mamy ogromny wpływ na kształtowanie jego osoby.
 
MASIEK widzisz ja często się spotykam jak rodzice gadają boże po kim to takie nie dobre w kogo się w dało itp. ale wydaję mi że dziecko jest takie jak my wychowamy i z nas bierze przykład mam swój pogląd na wychowanie nie chciałabym rozpieścić itp ale zobaczę jak to w praniu wyjdzie mam koleżankę która dla świętego spokoju pozwala dziecku oglądać bajki cały dzien do 23.00 jetix cartoon a moim zdaniem to programy mają okropne bajki że szok i choćby nie wiem co nie pozwole na te programu mini mini jeszcze ok ale boże cały dzień....ale mój syneczek uroczo się rozpycha...chyba nóżkę wyciągnął właśnie bosheee ja go koćkam mocusio....ale robi to powoli powoli chyba leniwie się budzi a potem disco dance i dawaj całą noc...
 
udało się!!!
teraz szybciutko wskakuję do wanny i jadę odebrac wyniki badań bo jakieś bakterie i dużo leukocytów mi wyszło w moczu i musiałam zrobic posiew...może jeszcze zdążę do lekarza
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry