reklama

Kwietnióweczki 2008

Dzień dobry Katja!!!!

My to mamy termin na ten sam dzień ciekawe jak nam to pójdzie razem z Renia będziemy razem rodzić...ja nie chciałabym ciąży przenosić albo w terminie albo tydzień dwa wcześniej ale to nie zależy chyba ode mnie pewnie żadna z nas nie chce przenosić bo te oczekiwanie na koniec ósmego dziewiąty miesiąc to pewnie najgorsze ale zobaczymy.Ja w sumie śpię ale budzę sie w nocy a dziś to zostałam skopana nad ranem ale o tym już chyba pisałam...Ja też bardzo martwię się o LADY...nie ma z nią kurczę żadnego kontaktu....Nie martw się o twe zwolnienia przecież ciebie nie może zwolnić...nie wiem jak z wychowawczym bo nie orientuję się w przepisach trzeba by się zapoznać ja idę na wychowawczy w sumie pójdę już pod koniec dziewiątego ale też nie wiem jak i co bo działalność stoi na mnie i muszę się z tym obeznać i tak do pracy póki co nie wrócę bo prowadzimy bar a tam kupa pracy i te zapachy potem dzidzia więc też nie no chyba że za tęsknie za pracą po wychowawczym... zobaczmy jak to będzie....Gdzieś czytałam że o późniejszym temperamencie dziecka świadczą jego ruchy w płodzie matki jakby miało to okazać się prawdą to nie zły ancymonek mi się szykuje...:-D:-D:-D
 
reklama
Dzień dobry wszystkim!
Ada- gratulacje synka:biggrin2::biggrin2::biggrin2: a jeszcze jak taki ruchliwy to już w ogóle super - moja mała jakaś taka spokojna zazwyczaj czuję ją tylko wieczorami, ale myslę że ona malutka jest jeszcze bardzo i mimo że termin mam na 5 kwietnia to sie on przesunie o jakiś tydzień:baffled: Poza tym to ja również odczuwam bóle w kroczu i troche mnie już one martwią bo boli mnie nawet jak leżę:-(. I też mam już tego dosyć a te 10 kg na plusie mi nie pomagają, ale te zmainy nastrojów sa już coraz rzadsze :-)

Pozdrawiam Was wszystkie i biegnę na obiadek.
 
Dzień dobry.
Aduś fajne imię wybraliście dla kolegi Leona;-)
Oj ja też bym chciała już urodzić, przestaje mnie cieszyć już ten stan. Wczoraj strasznie bolały mnie plecy, nie wiedziałam jak się ułożyć. Do tego młody upodobał sobie zakątek z pęcherzem, albo go kopie, albo go uciśnie. Biegam ciągle do toalety bo czuję parcie a tu nic, podnoszę lekko brzusio wyleci kilka kropel i nic:no:
Wojtka wywaliłam po zakupy bo w lodówce samo światło się pojawiło.
I tak sobie siedzę co chwila biegając do wc:baffled:
 
Dzień dobry Masiek!!!

Ty nawet nie wiesz jak ja się cieszę,że póki co u rodziców jestem bo nie gotuję i nie robie zakupów nie to że nie lubię ale mam lenia na maksa...a mojego jak wyśle to nie kupi zawsze to co ja chcę choć i tak mi pomaga ile wlezie więc nie mogę narzekać ma się ze mną a co chciało się żony to cierp...

Sylwia mnie też kuje w kroczu i kość boli niestety będę się tak męczyć do porodu to powiedział lekarz może boleć mniej albo się pogorszyć czego nie chcę ale to ode mnie nie zależy już...ja muszę stać się cierpliwa...bo ja to nerwusek jestem niestety wszystkim się martwię co nie wpływa dobrze na mnie ale co ja tu smęcę fakt moja dzidzia ruchliwa na maksa...a kopie wierci na prawdę myślałam,że mi coś pękło nad ranem teraz to się śmieje z tego ale wtedy nie do śmiechu mi było chyba koziołka fiknął...
 
Wysyłam Wojtka po zakupy bo trochę boję się chodzić po makro itp. sklepach.
A moje upierdliwe kochanie coraz lepiej robi zakupy.
Rozmawiałam z siostrą i poradziła mi, żeby jak przyjedzie z zakupami pochwalić, nie krytykować, robiąc listę rzeczowo opisać co chcę. I jest oki.
 
Witam, nie wiem czy mnie ktoś pamięta, byłam tu we wrześniu, ale bardzo krótko b kiedy pojechałam do Polski okradziono mi tu mieszkanie i oczywiście wzieto komputer, dopiero teraz kupiłam nowy i sie troche pozbierałam.
Jestem w 24 tyg.ciąży, w Polsce robiono mi USG podobno mam jakąś taśme owodniowa albo łózysko dwupłatowe...albo...ponieważ spanikowałam i odwiedziłam w Polsce aż 3 lekarzy którzy przeprowadzili USG i opinie były rózne.
Tytaj tez miałam skan w szpitalu, stwierdzono amniotic band syndrome, czyli zespół zrostów owodniowych.
następne USG mam na koniec stycznia w 28 tygodniu, ale strasznie sie martwie, poczytałam sporo na temat wystepowania tej taśmy owodniowej i jestem przerażona:-
(Mój synuś może se w nią owinąć, może stracic paluszki albo może dojść nawet do amputacji kończyn:-(
Chciałabym sie jakos uspokoic ale nie moę, najchętniej leżałabm w łózku z podłączonym USG 24 na dobę by obserwować czy mały sie tam nie obwija!!!
Mam w związku z tym pytanie, czy jest tu w Bradford czy w poblizu jakis prywatny gabinet USG??
Prosze pomóżcie, jesli wiecie gdzie moge sie udac, by już teraz zobaczyć czy nic tam sie nie wydarzyło to napiszcie

Może ktos z Was zna taki przypadek, może ktos może mi powiedziec jakie są szanse na to by mały wyszedł z tego zdrowo bez żadnych uszczerbków na zdrowiu?
Może macie w Polsce lekarza z którym kontaktujecie sie internetowo, może zapytacie w moim imieniu??

Chciałabym tez spytać, jak tu wygląda sprawa z cesarką w szpitalu, czy mozna zapłacic tak jak w Polsce i wykonać to na życzenie? Wydaje mi sie, że to bezpieczniejsze w moim przypadku, choc połozna twierdzi inaczej.(nie ufam jej)

Dziewczyny czekam na wszystkie rady,porady, sugestie i wszystko co możecie napisac na ten temat
Bardzo mi na tym zależy

Pozdrawiam

Ula
 
I po obiadku (znowu najadłam się jak głupia) a teraz biorę sie za czytanie Waszych postów bo przez ten remont mam spore zaległości a w domu jestem jedynie gościem, ale jeszcze tylko 1 pokój nam został no i potem jeszcze malowanie w przedpokoju i koniec.
Narka
 
Ulcia bardzo ci współczuję sytuacji, ale znalazłam w necie, że ta taśma owodniowa przeważnie jest mała, może się wchłonąć itp. Nie piszesz jakiej jest wielkości i gdzie umiejscowiona. Bądź dobrej myśli, nie denerwuj się za wiele.
Jak tylko coś się dowiem to dam znać.
 
reklama
No rzeczywiscie ide leb w leb z renia i ada bedzie sie dzialo, a fikolki w naszych magicznych domkach to temperament, ja wiem ze po mnie i mojemu mezowi tez nic nie brakuje.:-)
Ulcia ja wizyte mam 22.01 cos podpytam mojego lekarza,ale prawda nie martw sie, wszystko bedzie o.k.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry