reklama

Kwietnióweczki 2008

witajcie! ja też jeszcze przy kompie, do łóżeczka mi się nie śpieszy bo wiem ,że i tak długo nie będę mogła zasnąc- ostatnio tak mam, brzuch coraz większy i pozycję wygodną coraz trudniej znaleźc...
tak czytam co tu naprodukowałyście przez te kilka dni i widzę,że jedziemy na tym samym wózku:-Dlada dzień zaczynam siódmy miesiąc i tak jak do tej pory brzuszka prawie widac nie było i nawet się w zwykłe spodnie biodrówki spokojnie mieściłam , tak teraz tylko dresy i ciążowe spodnie mi zostają:sad: i schylic się coraz trudniej... wogóle zauważyłam,ze strasznie niezdarna się robię i przy wchodzeniu po schodach normalnie mam zadyszkę:szok:
 
reklama
Ada, Masiek, to macie ucztę widzę :-) Ja nie mam zachcianek jedzeniowych raczej... A szkoda, bo zawsze sobie marzyłam, ze jak będę w ciązy, to sobie będę pozwalać na wszystko, a tu klops :-)

A ja sobie siedzę przed komputerem, bo spać nie mogę :-(Tak mnie coś łupie pod lewym zebrem, że nawet nie mogę wziąć głębszego oddechu, a o leżeniu w ogóle nie ma mowy. Czuję się jakbym miała złamane to żebro... Bosz, co te dzieci tam robią :confused: Chyba się któryś wepchną za wysoko albo co... Mam nadzieję, ze mi to przejdzie, bo w innym wypadku będę musiała sypiać na stojąco... :-D Z drugiej strony, to wcale nie jest śmieszne, bo boli jak jasna cholera...
Idę poczytać coś o wózkach...
 
Dzień dobry kwietnióweczki!!!!

O proszę to ja po wczorajszej wyżerce już wstałam i jem właśnie śniadanko a tu MASIEK jeszcze śpi pewnie ci się śnią śledzie...;-):-D

JOLCIU no niestety to się zacznie u mnie spanie od paru dni w miarę ale budzę się co godzinę także też takie spanie że hej a co do zadyszki to też ją mam sapie jak baba stara:-):happy2::sorry2: wypij sobie czasem melisę pomoże trochę zasnąć

NIEBO to faktycznie chłopaki buszują mój też jak nie raz kopa dowali mamusi aż to czort jeden...a dziś mnie swym kopaniem obudził o czwartej co się przestawił na tryb nocny oby po urodzeniu mu tak nie zostało...:dry: bo kiepsko to widzę:tak: w sumie powiem ci że takich typowych zachcianek ciążowych jak se wyobrażałam to wcześniej to nie mam bo koleżanka mi opisywała,że jak miała na coś ochotę a nie zjadła to szlak ja trafiał a mi jak nie mam pod ręką to obejdzie się
 
SILA dzień dobry:-D ja niestety też mam ochotę na słodycze... chyba nigdy się od nich nie obędę co zrobić odmawiać i się katować...:-D:-D:-D Sila to przecież pokład magnezu.........

Też jestem ciekawa co u Lady....
 
Adunia pokład magnezu :-D:-D:-D:-D Tak tak :-D Ale i pokład tłuszczu i cukru... :sorry2:

A dziś mi się mój Synek śnił... Tylko, że jeszcze w brzuszku, ale widziałam Go przez skórę, tak się wypiął :-D Taki dziwny sen miałam... No i był podobny do mnie :-D
Ślicznotek mój :happy2: Już się doczekać nie mogę, kiedy będę miała Go już przy sobie :tak:
 
silka ada dzień dobry!
słodycze tez mi ostatnio podchodza i to bardzo!
teraz zeby troszkę tych zbędnych kalorii spalic zabieram całe towarzystwo- synus lat 8 i suki na spacer do lasu, tylko musimy się najpierw porządnie opakowac bo u nas trzeci dzień z rzędu 8 stopni na minusie :-)
 
Dzień dobry.
Po wyżerce poszłam do toalety, a tam mnie wzięła ogromna senność. Umyłam ząbki, szybki prysznic i do łóżka. Miałam tylko tyle siły by założyć koszulkę do spania i jak tylko się położyłam, to zasnęłam.
Obudził mnie mój facet, narąbany jak nie wiem co:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: oczywiście cuchnął jak stara gorzelnia:angry: kazałam mu się wynieść do salonu na kanapę, a ten chciał buzi na dobranoc jeszcze:growl: gryyy. Rano nie mógł wstać. Ba na kacu chciał jechać samochodem. Zabrałam kluczyki i do pracy jechał autobusem, a co. No i jestem na niego wkuta od rana:oo:
Byłam z koleżanką w ciucholandzie, no trochę humor poprawiony. Ciuszków nakupiłam, że ho ho. Dla małego całe trzy siaty, bo malutkie ubranka były po 2zł.
Dla siebie też trochę kupiłam, zgredowi też. normalnie pół lumpka wyniosłyśmy, dobrze, że samochodem byłyśmy bo nie wiem jak byśmy się z tym do domu miały doczłapać.
 
włożyłam ciuszki do prania
obiad się gotuje
a ja nie ma co robić
jest tu kto??

Silka przypomniała mi o bólu kręgosłupa, cholercia jedna, najgorzej jest jak chcę wstać,
a wiecie wczoraj wieczorkiem tak sobie patrzyłam czy widzę jeszcze moje stopy, i jak stoję wyprostowana, to brzuszek je zasłania:-)
 
reklama
Dzień dobry Masiek!!!!!

Wy z Sila przez kręgosłup nie możecie chodzić a ja przez spojenie ach dobrze że to już z górki uffffffffffffffff popatrzę chwilę i też muszę spadać bo umówiłam się wpadnę wieczorkiem do was zobaczyć co słychować bo tak to mój bratanek znowu będzie mnie męczył o chińczyka i karty ale potem wrócę do siebie i znowu pluchy sama w domu...buuu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry